Na kanałach premium wieje nudą

08.12.2011
Na kanałach premium wieje nudą

Na kanałach premium wieje nudą

Pokolenie YouTube nie potrzebuje telewizji, zwłaszcza kanałów tematycznych i filmowych. Mimo to wiele osób nadal korzysta z usług platform cyfrowych. Każda znich poza ekstra płatnymi premierami filmowymi w serwisach VOD posiada także kanały typu premium.

Jak sama nazwa wskazuje, oferta tych kanałów ma być wyjątkowa, ekskluzywna, a przede wszystkim dodatkowo płatna. W czasach wzmożonej walki o klienta i nęcenia go atrakcyjnymi ofertami kanałów premium powstało kilka. Czy dziś jeszcze jakikolwiek z nich ma prawo nazywać się takim kanałem ?

Na polskim rynku funkcjonują od kilkunastu lat najbardziej rozpoznawalne paczki kanałów premium. Canal+ zaczął swoje nadawanie w 1994 roku. Dwa lata później pojawił się amerykański Home Box Office, czyli popularne HBO. Na przestrzeni lat obie paczki zostały uzupełnione o inne kanały pod tą samą marką. Oprócz podstawowego Canal+ dostępny jest stricte filmowy Canal+Film oraz trzy kanały sportowe Canal+Sport, Canal+Gol, Canal+Weekend. HBO, poza główną anteną, oferuje kanał powtórkowy HBO 2 oraz emitujący przede wszystkim komedie HBO Comedy. Dodatkowo należący do Time Warner nadawca HBO oferuje w Polsce jeszcze dwa kanały filmowe Cinemax HD oraz Cinemax 2 HD. Tylko od dwóch nadawców otrzymujemy 7 kanałów oferujących filmowe treści premium oraz trzy kanały zawierające ekskluzywne transmisje sportowe.

Do funkcjonujących przez wiele lat kanałów w 2007 doszła paczka kanałów Filmbox dystrybuowana przez SPI Internaional. W ofercie operatorów dodatkowo płatne są kanały Filmbox HD, Filmbox Extra oraz Filmbox Family. Dwa lata później 2 września 2009 spółka ITI Neovision utworzyła dwa kanały filmowe nFilm HD oraz nFilm HD 2 oraz serwis VOD pod tą samą marką. Stacja nabyła prawa do produkcji z wytwórni Peramount Pictures oraz DreamWorks,CBS Films MGM oraz filmów dystrybuowanych przez Monolith Films. Po zaciętym przetargu od 2012 spółka ITI Neovision posiada również prawa do nowych produkcji 20th Century Fox.

Przyszłość platformy n wciąż nie jest jasna. Jednak dodatkowo płatne kanały nFilm znikną z oferty już 15 grudnia i zostaną zastąpione kanałami nPremium 1, 2, 3, 4. Na czterech nowych kanałach poza treściami filmowymi mają pojawić się również najciekawsze transmisje sportowe do jakich prawo posiada spółka.

Podsumowując, jeszcze w tym miesiącu otrzymamy łącznie 17 kanałów premium. Za każdą z paczek klienci muszą zapłacić od 15 do 40 złotych (40 złotych kosztuje paczka kanałów Filmbox+HBO,Cinemax w Cyfra+). Dobrą informacją jest to, że tylko dwa kanały z oferty premium nie nadają w wysokiej rozdzielczości (Filmbox Extra, Filmbox Family), jednak doskonale wiemy, że jakość obrazu na tych kanałach bywa bardzo zróżnicowana.

Te 17 kanałów przynajmniej przez najbliższe miesiące nie będzie dostępne w ofercie jednego operatora. Dziś, by oglądać niektóre filmy, musimy decydować pomiędzy Cyfrą+, a telewizją n gdzie wybrane kanały są dostępne na wyłączność. Natomiast kanały filmowe premium dostępne w Cyfrowym Polsacie dostępne są w pozostałych platformach. Jeśli chodzi o transmisje sportowe jest jeszcze gorzej – część praw posiada Polsat Sport Extra dostępny tylko w Cyfrowym Polsacie, wszystkie mecze Ligi Mistrzów można obejrzeć tylko na platformie n (oraz kablówkach), a najciekawsze ligi piłkarskie i kilka innych interesujących transmisji sportowych dostępnych jest na kanałach premium Cyfry+.

To rozbicie oferty może wkrótce zmienić fuzja Cyfry+ oraz telewizji nowej generacji n. Jednak to i tak może nie zmienić ilości kanałów premium. Kiedy dokładnie prześledzimy kalendarze premier na poszczególnych ekstra płatnych kanałach, zobaczymy jak niewiele filmowych premier tam odnajdziemy. Poza kilkoma wielkimi hitami filmowymi w ciągu roku reszta to filmy które znajdują oczywiście swoich zwolenników jednak z powodzeniem mogłyby znaleźć się w zwykłych kanałach poświęconym filmom. Do 3-5 wielkich produkcji z danej wytwórni w ciągu roku dodawane jest kilkanaście tytułów które przeciętnemu Kowalskiemu nic nie mówią. Większość po prostu chce obejrzeć Avatara, Listy do M. i inne kinowe przeboje pół roku, rok po premierze nie wydając na płytę DVD, Blu-ray.

Jednak gdy uświadomimy sobie ile kosztują nas miesięcznie dodatkowe kanały premium, dojdziemy do wniosku, że taniej jest wybrać 2-3 filmy w miesiącu w serwisie VOD lub zakupić jeden na nośniku optycznym. Ze sportem tego nie zrobimy, jednak zapewne spójna oferta Pay-per-view na wszystkich platformach pozwoliłaby fanom sportu oglądać te widowiska które ich najbardziej interesują.

Prawdziwe treści premium spokojnie zmieściłyby się w trzech kanałach filmowych i pewnie drugiej takiej paczce sportowej. Co ciekawe zarówno w nowych kanałach nPremium oraz Canal+ oferty filmowej nie można zakupić bez oferty sportowej.

Trudno się dziwić, że serwisy MegaVideo czy strony udostępniające mecze na żywo cieszą się tak dużą popularnością. Większość po prostu ma gdzieś jakość, ogląda to co chce, kiedy chce i to jeszcze za darmo. Kanały premium dziś poza sportowymi emocjami w Cyfrze+ nie mają raczej czym zachęcić widza. Prędzej czy później zastąpią je serwisy VOD w systemie subskrypcji lub po prostu płatności za każdy z materiałów.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement