Mamy Nokię Lumia 800 – galeria zdjęć i pierwsze wrażenia

15.12.2011
Mamy Nokię Lumia 800 – galeria zdjęć i pierwsze wrażenia

Mamy Nokię Lumia 800 – galeria zdjęć i pierwsze wrażenia

Nie można mieć żadnych wątpliwości odnośnie tego, że zarówno dla Nokii, jak i Microsoftu, premiera pierwszych stworzonych wspólnie urządzeń jest niesamowicie ważna, żeby nie powiedzieć wręcz: krytyczna. Na pierwszy ogień trafiły dwa modele z nowej serii Lumia – 710 i 800, z których ten drugi zawitał właśnie do naszej redakcji, aby poddać się szczegółowym testom i postarać się udowodnić, że Nokia wciąż potrafi robić doskonałe telefony, a Microsoft – oprogramowanie. Jaka jest Lumia na pierwszy rzut oka? Jeśli ktoś miał już wcześniej kontakt z Nokią N9, praktycznie nie zauważy większej różnicy (z wyjątkiem klawiszy charakterystycznych dla systemu Windows Phone). Całość, choć wykonana w większości z matowego plastiku (w moim przypadku… różowego), sprawia wrażenie dobrze przygotowanej na nawet cięższe użytkowanie. Wszystkie elementy spasowane są solidnie i ciężko znaleźć (przynajmniej na początku) słabe punkty, które mogłyby w późniejszym czasie być źródłem chociażby nieprzyjemnego skrzypienia. Obawiać możemy się właściwie jedynie o zaślepkę gniazda micro-USB oraz karty micro-SIM, które przez nieuwagę można prawdopodobnie dość łatwo odłamać (przynajmniej w momencie, kiedy są otwarte). Telefon, mogący pochwalić się jasnym i wyraźnym wyświetlaczem o przekątnej 3,7” (800×480) nie należy ani do specjalnie małych, ani specjalnie wielkich – w dłoni trzyma się go bez większych problemów. Bardzo pomocne w tej kwestii jest charakterystyczne zaokrąglenie bocznych ścianek. Nokia Lumia 800 całkowicie pozbawiona jest przycisków fizycznych w przedniej części urządzenia – dostępne są jedynie standardowe przyciski reagujące na dotyk i na pierwszy rzut oka nie wydaje się to być najlepszym rozwiązaniem, głównie dlatego, że znajdują się nieco zbyt wysoko na dolnej powierzchni ekranu, a pod nimi nie ma już nic „działającego”, chociaż pozostaje jeszcze sporo miejsca. Korzystanie z nic bez patrzenia na urządzenie jest przynajmniej na początku co najmniej problematyczne. Nie ma za to większych problemów z obsługą klawiszy bocznych (włącznie z przyciskiem odpowiedzialnym za aparat). Zasięg i jakość połączeń wydają się być całkowicie w normie, choć na ostateczną ocenę tego elementu trzeba będzie najprawdopodobniej jeszcze trochę poczekać. Na razie jednak ciężko mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Jak działa Windows Phone na Nokii 800? Szybko i sprawnie – trudno spodziewać się, aby po tak długim okresie przygotowań stało się inaczej. W ramach „bonusu” w systemie instalowane są fabrycznie mapy Nokii oraz nawigacja. Zabrakło za to zapowiadanej niedawno usługi muzycznej – być może nie jest ona jeszcze dostępna w Polsce.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania – zadawajcie je śmiało. Tym bardziej, że w tym przypadku swoje opinie na temat tego smartfona wyda nie jedna, a cztery osoby.

 

A tak wygląda czarna wersja:

P.S. na Spider’s Web pojawi się nie jedna, a… cztery recenzje Lumii 800, każda wykonana z innej perspektywy – z perspektywy użytkownika Androida na Samsungu Galaxy S II (Przemek Pająk), iPhone’a (Przemek Śmit), BlackBerry (Piotrek Barycki) i użytkowiczki wszystkiego, co trafi w ręce (Ewa Lalik). Na pewno będzie ciekawie. Dodatkowo po tekstach pojawi się też piąty tekst, w którym wszyscy wspólnie podsumujemy nasze doświadczenia – i bądźcie pewni, że to będzie dyskusja, a nie przytakiwanie:)

 

Lumie 800 do testów dostarczył partner Spider’s Web, Nokia.

Dołącz do dyskusji