Listonic się zmienia – od prostej listy zakupów do smart-shoppingowego partnera

02.12.2011
Listonic się zmienia – od prostej listy zakupów do smart-shoppingowego partnera

Listonic się zmienia – od prostej listy zakupów do smart-shoppingowego partnera

Jeden z najbardziej innowacyjnych polskich projektów mobilnych Listonic rusza z nową ofertą, która – jeśli okaże się sukcesem – może okazać się przełomowa dla szybkiego wzrostu wartości start-upu. Do tej pory Listonic był w zasadzie mobilną listą zakupów synchronizowaną w chmurze –  z dowolnego urządzenia (komputer, telefon komórkowy, tablet) wpisz co masz kupić i za pomocą aplikacji korzystaj w hipermarkecie podczas zakupów. Od dzisiaj Listonic ma być czymś więcej – dla użytkownika doradcą zakupowym, a dla firm współpracujących nowym kanałem dystrybucji sprzedaży i oferty marketingowej.

Trzy nowe istotne funkcje wprowadzi dziś Listonic do swoich aplikacji mobilnych na Androida, iOS oraz Windows Phone. Po pierwsze skanowanie kodów, po drugie integrację z sieciami hipermarketów, dzięki którym użytkownicy aplikacji mobilnych serwisu będą mogli korzystać z promocji sprzedażowych, po trzecie, pionierską współpracę z Empikiem. Jeśli wszystkie trzy nowe usługi okażą się sukcesem, to Listonic będzie mógł otwierać szampany.

Zacznijmy od tej drugiej, bo to ona wydaje się nieść największy potencjał. Do tej pory było tak, że użytkownicy Listonika (sam do nich należę; nie wyobrażam sobie cotygodniowego tour de Auchan bez odpalonej aplikacji Listonika na Androidzie) korzystali z listy zakupów, które sami przygotowywali. Przy nich pojawiały się sporadyczne marketingowe porady – na przykład wpisując parówki jako pozycję do kupienia, system podpowiadał nam, że najlepsze parówki to… wiadomo od kogo. Teraz będzie inaczej. Listonic zintegrował się bowiem z sieciami detalicznymi (startują z Realem, ale kolejne są w drodze), dodając do swojej bazy informacje z promocyjnych gazetek. Dzięki temu na podstawie list zakupów użytkownika aplikacja będzie podpowiadała o ciekawych promocjach na produkty z listy w danym hipermarkecie, w którym się znajdujemy. Czyli, przykładowo będąc w Realu i wpisując na liście zakupów “jogurt”, system poinformuje nas, że jest promocja na daną markę jogurtów.

Co więcej, Listonic zbierze dane z gazetek poszczególnych hipermarketów i zaprezentuje w ramach nowej zakładki w aplikacji nazwanej Oferty Promocyjne. Gazetki będą blisko zunifikowane ze stylistyką danego mobilnego systemu operacyjnego. Nie będzie to więc ordynarny i mało przyjazny urządzeniom mobilnym plik PDF, ale odpowiednia przewijalna lista. Dzięki temu szybko i bezproblemowo będzie można zapoznać się z promocjami w danym hipermarkecie. Sprytne – zarówno dla użytkownika końcowego (wbrew pozorom “fanów” gazetek promocyjnych hipermarketów nie brakuje), jak i dla hipermarketu, który zyskuje nowy kanał dystrybucji swoich reklamowych materiałów.

Druga nowość dla użytkownika Listonika – możliwość zeskanowania kodu kreskowego produktu na półce i w ten sposób dodania go do listy zakupów. To jednak nie wszystko, bo dla niektórych produktów od firm, z którymi Listonic nawiązał współpracę będą serwowane dodatkowe informacje, na przykład przepisy kulinarne z danym produktem, czy informacje o związanych z nimi promocjach. Jednym słowem – dzięki prostej w gruncie rzeczy czynności, jaką jest skan kodu kreskowego, użytkownicy będą mogli dotrzeć do poszerzonej informacji marketingowej o wybranych produktach. To również bardzo perspektywiczny produkt, ponieważ korzyści wydaje się nieść dla obu stron: użytkownika oraz dostawcy poszerzonych treści, czyli firm.

Listonic zawiązał również współpracę z Empik.com. Dzięki niej użytkownicy aplikacji mobilnych Listonika zyskają ekskluzywne zniżki na produkty z Top 50 Empik.com (książki, płyty z muzyką oraz filmami). Zniżki dochodzić będą do 20% od ceny empikowej. Jedyna niedogodność jest taka, że sam zakup dokonywał się będzie poza aplikacją, na stronach empiku. Po przejściu z aplikacji Listonika będzie należało wpisać odpowiedni kod, który upoważniał będzie do realizacji zniżki. To dopiero początek tej i prawdopodobnie innych współprac Listonika z komercyjnymi partnerami.

W ten sposób Listonic zmienia się z bycia prostą aplikacją mobilną z listą zakupów w promocyjny kombajn, który przyda się obu stronom zakupowej gry – użytkownikowi/klientowi, bo może – mówiąc brutalnie – zaoszczędzić, oraz sprzedawcom i sieciom handlowym, bo zyskują bezpośrednie dotarcie z komunikatem reklamowo-informacyjnym do atrakcyjnego (atrakcyjnego, bo bogatego, skoro stać go na smartfona…) konsumenta. Teraz najważniejsze i jednocześnie najtrudniejsze zadanie przed Listonikiem – jak najszybciej zdobyć wystarczająco dużą masę krytyczną użytkowników, aby kolejne porozumienia z sieciami i partnerami komercyjnymi wpadały z prędkością światła.

Dołącz do dyskusji