Konsole do gier tańsze od PC? Bzdura!

13.12.2011
Konsole do gier tańsze od PC? Bzdura!

Konsole do gier tańsze od PC? Bzdura!

Kilka lat temu porzuciłem całkowicie granie na komputerze na rzecz konsoli i nie żałuję. Wygoda i bezproblemowość mojego Xboksa 360 (PlayStation 3 oferuje dokładnie to samo) wygrały z możliwościami komputera. Nie zgodzę się jednak z podstawowym argumentem konsolowców, którym próbują przekonać „pececiarzy”: konsola do gier wcale nie jest tańsza! Oto dowody.

Gram w gry praktycznie odkąd pamiętam. Najpierw konsola Pegasus, potem pierwszy PC, kilka następnych aż wreszcie Xbox 360. I wiem, że prędko do grania na komputerze nie wrócę. Nie chcę tu wywoływać flame’a, obie platformy mają swoje wady i zalety. Ja po prostu odkryłem piękno siedzenia z gamepadem na kanapie przed 40-calowym telewizorem Full HD, zamiast garbienia się przy biurku z myszką i klawiaturą, a także tego, że niezależnie od tego jaką grę kupię, zadziała ona zawsze: bez skaczącej grafiki, problemów z łatkami, sterownikami i tym podobnymi. Tym niemniej o konsolach panuje pewien powszechny mit: pojawiają się raz na pół dekady, kosztują (średnio, od momentu premiery do końca żywota) około 1 500 zł. Nie ma potrzeby ich rozbudowy, tak jak komputera do gier, by móc bawić się najnowszymi tytułami. To oznacza, że granie na konsoli jest tańsze? Bzdura! Kilka zagranicznych portali o grach nieraz już to udowodniło, ale jak wygląda sytuacja, jeśli chodzi o polskie ceny? Zainspirowany ich analizą, postanowiłem to sprawdzić.

Złóżmy więc sobie komputer do gier. Za wyznacznik konfiguracji niech posłużą nam rekomendowane wymagania sprzętowe gry Battlefield 3, najprawdopodobniej najlepiej wyglądającego shootera w historii. Za wyznacznik cenowy, porównywarkę Skapiec.pl (ceny zaokrąglam w górę).

Procesor: Battlefield 3 domaga się czterordzeniowego procesora. Zaszalejmy, kupmy coś z sześcioma rdzeniami. AMD Phenom II w rozsądnej wersji kosztuje 600 złotych

Karta graficzna: tu sugerują nam GeForce’a GTX 560. Wersja Titanium tej karty, która powinna dać nam pewien zapas, to koszt 930 złotych.

Pamięć: Wymagania rekomendowane to cztery gigabajty. Pamięci nigdy mało. Kupmy dwa razy tyle. Ośmiogigabajtowa kość Geila o przyzwoitych parametrach to koszt 170 złotych.

Płyta główna: Dobra płyta główna, która bez problemu poradzi sobie z najnowszymi komponentami, ale nie posiada zbędnych graczowi bajerów, to coś opartego na chipsecie nForce 630a. Gigabyte całkiem niezłej klasy to koszt około dwustu złotych.

Zasilacz: Mamy szybki procesor, potężną kartę, dużo pamięci, czyli zależy nam na stabilnym zasilaniu. Markowe 750 W powinno wystarczyć. 400 złotych.

Bzdury: Czyli nudne części komputera. Napęd optyczny to jakieś 100 złotych. Obudowa kolejne 200 złotych.

Dysk twardy: Tu mam zgryz. Trwa kryzys, który niedługo minie. Terabajtowy dysk nie tak dawno temu kosztował około 350 złotych. Przyjmę więc „zwyczajną”, a nie obecną cenę.

System: Dla graczy najlepszym wyborem będzie Windows 7 Home Premium 64-bit. Na licencji OEM zapłacimy około 400 złotych.

W sumie, za komputer zapłacimy 3 350 złotych. Dodatkowo, potrzebujemy monitora. 24-calowy LG Flatron pracujący w Full HD to koszt 700 złotych. Myszka dla graczy musi być przyzwoita, wybrałem Logitecha G9x za 260 złotych. Za klawiaturę nie ma co przepłacać: 50 złotych wystarczy. Do tego zestaw słuchawkowy za kolejne 50 złotych i już: „wypasiona” maszyna dla gracza, która wystarczy na jakieś trzy lata, to koszt 4 500 złotych (ponownie, po zaokrągleniu w górę).

To teraz czas na konsolę. Xbox 360 w najbardziej „wypasionej” wersji to koszt 1 000 złotych. Będziemy z pewnością chcieli grać z kolegą lub koleżanką: dokupmy więc oryginalnego gamepada za 250 złotych. Będziemy też chcieli grać w gry przez sieć: trzy lata abonamentu Xbox Live Gold (na taki okres składaliśmy komputer) to 690 złotych. No i nie należy zapominać o telewizorze: 32-calowy Panasonic TX-L32DT35 E to koszt 2 500 złotych. W sumie za całą platformę zapłaciliśmy… 4 440 złotych. Zszokowani? A to dopiero początek.

Gry na konsole są dużo droższe od gier na PC. Wspomniany wyżej Battlefield 3 w wersji na Windows to koszt 105 złotych. W wersji na konsole: 190 złotych. Powiedzmy, że kupimy jedną grę miesięcznie. Przez trzy lata na PC to koszt 3 780 złotych. Na konsoli: 6 840 złotych.

Podsumowując: trzyletnie, komfortowe granie na PC to 8 280 złotych. Trzyletnie, komfortowe granie na konsoli to 11 280 złotych. Oczywiście, możemy się kłócić co do założeń porównania. Dla przykładu możemy stwierdzić, że telewizor pewnie już i tak mamy. Ale równie dobrze komputer można podłączyć do telewizora. Zawsze tam, gdzie coś odejmiemy, gdzie indziej coś można dodać.

Konsole są wspaniałą, wygodną platformą do gier i warto rozważyć przesiadkę. Natomiast nie dajmy się omamić, że są tańsze. Konsole są bezobsługowe i bezproblemowe. Ale za tę wygodę płacimy. I to sporo.

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

Dołącz do dyskusji

Advertisement