HP TopShot LaserJet Pro – skaner 3D o ogromnych możliwościach czy tylko zabawka?

14.12.2011
HP TopShot LaserJet Pro – skaner 3D o ogromnych możliwościach czy tylko zabawka?

HP TopShot LaserJet Pro – skaner 3D o ogromnych możliwościach czy tylko zabawka?

Jednym z najciekawszych produktów zaprezentowanych podczas tegorocznego HP Winter Summit 2011 był bez wątpienia HP TopShot LaserJet Pro – wielofunkcyjne urządzenie, umożliwiające jednak nie tylko drukowanie (laserowe), skanowanie czy kopiowanie dokumentów czy zdjęć, ale również… skanowanie trójwymiarowych obiektów. Początkowo traktowaliśmy je jedynie jako ciekawy gadżet, ale po dłuższej zabawie i namyśle okazało się, że jest to potencjalnie jedno z najbardziej przydatnych urządzeń, przynajmniej dla niektórych z nas.

Same parametry oraz wygląd ogólny HP TopShot LaserJet Pro są niemal całkowicie standardowe, choć jeśli chodzi o rozmiar i masę, nawiązuje on raczej do starszych produktów, wymagających solidnej półki. Tym, co jednak niemal od razu wskazuje na stosunkowo odmienne zastosowanie jest „pałąk”, wyraźnie górujący nad całym urządzeniem. Do czego służy taki dodatek? Właśnie do skanowania obiektów trójwymiarowych.

Cała procedura związana z najważniejszą funkcją TopShot LaserJet Pro jest banalnie prosta – wystarczy umieścić na podkładce w górnej części urządzenia obiekt lub obiekty, które chcemy zeskanować, a następnie wybrać odpowiednią opcję na ekranie dotykowym lub z poziomu komputera (możliwe jest bezpośrednie połączenie przez WiFi lub USB) i właściwie jest to koniec udziału użytkownika – możemy spokojnie cieszyć się efektami, bez konieczności przekopywania się przez dziesiątki nieoczywistych opcji i funkcji.

Zanim przejdziemy do naszej subiektywnej oceny wyników, koniecznie należy wspomnieć o jednym fakcie – pomimo tego, że teoretycznie urządzenie określone zostało jako „skaner 3D”, nie jest ono w stanie wykonać profesjonalnego modelu 3D żadnego obiektu. Na wysięgniku, na którym umieszczone zostały dwie lampy błyskowe, odnajdziemy bowiem wyłącznie jedną kamerę. Tym, co możemy więc otrzymać, w najlepszym przypadku jest wyraźne dwuwymiarowe zdjęcie „skanowanego” przedmiotu.

Wspomniane lampy błyskowe są jednocześnie największą zaletą i wadą całego produktu. Z jednej strony nie musimy praktycznie w ogóle martwić się w jakikolwiek sposób o warunki oświetleniowe, więc odpada konieczność stosowania w „fotografii produktowej” przeróżnych namiotów bezcieniowych i specjalnego oświetlenia. Z drugiej natomiast strony pojawia się problem z wykonywaniem „skanów” obiektów z większą ilością białych powierzchni lub błyszczących elementów. W takich przypadkach uzyskujemy wprawdzie bardzo wyraźny i czytelny obraz, jednak w całkiem sporej ilości przypadków otrzymamy przy okazji „odbłysk”, identyczny jak w przypadku wykonywania zdjęć ze standardową lampą błyskową.

Podczas naszych testów udało nam się wykonać kilka naprawdę dobrych „skanów” zarówno drobnych (pierścionki, jabłka, mandarynki, figurki, etc), jak i większych (aparaty, kamery, etc) przedmiotów – w tych przypadkach końcowy efekt był całkowicie zadowalający. Problem pojawiał się w momencie kiedy chcieliśmy zrobić „skany” telefonów – zwłaszcza białe wychodziły co najwyżej średnio, a w skrajnych przypadkach praktycznie zlewały się na wydrukach z białym tłem. Jeśli nawet telefony nie były całkowicie białe, często zdarzały się niepożądane raczej przez użytkowników odbłyski.

Niestety, nawet pomimo zastosowania dość rozbudowanego systemu lamp błyskowych, nie zawsze uda się zrobić całkowicie „bezcieniowy” skan. Udawało się to jednak o wiele częściej niż robiąc zdjęcia zwykłym aparatem i nie wymagało to oczywiście żadnych „zabaw” z dodatkowym oświetleniem.

Równie interesujące co całe urządzenie jest oprogramowanie dostępne dla komputerów. W sytuacji, kiedy chcemy np. oszczędzić czas i jednocześnie wykonać skany kilku lub kilkunastu przedmiotów, nie musimy każdego z nich skanować oddzielnie. HP TopShot LaserJet Pro i obsługujące go oprogramowanie jest na tyle „inteligentne”, że bez większego problemu potrafi oddzielić poszczególne obiekty od siebie. Później możemy wszystkie z nich zapisać razem, oddzielnie lub np. usunąć niektóre z nich, zachowując przy tym pozostałe w tym samym układzie.

Kolejną zaletą jest sposób, w jaki prezentowane są skanowane zdjęcia – niezależnie od tła na jakim je wykonamy, mogą być go ostatecznie całkowicie pozbawione (wykrywanie konturów obiektów jest niemal bezbłędne), dzięki czemu późniejsze operacje stają się o wiele łatwiejsze, a osiągnięcie „idealnego białego tła” staje się banalnie proste.

Umieszczony w przedniej części urządzenia panel dotykowy na szczęście nie jest wyłącznie gadżetem i oprócz ułatwienia obsługi zapewnia również dostęp do… zewnętrznych aplikacji (choć na chwilę obecną ich ilość jest dość mocno ograniczona) oraz zarządzanie synchronizacją przetworzonych plików np. z dokumentami Google lub wysyłanie ich na wskazany adres email.

Komu mógłby się przydać skaner 3D od HP? Raczej nie uda mu się zastąpić profesjonalnego studia fotograficznego, lustrzanki i odpowiedniego oświetlenia, ale dla tych, którzy nie wymagają jakości idealnej, może być doskonałym rozwiązaniem. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę jego cenę – produkt, mający być dostępny już od lutego przyszłego roku, wyceniony został przez producenta na 349 euro. Biorąc pod uwagę cenę kompletu foto z prawdziwego zdarzenia, dla osób prowadzących np. sklep internetowy, może to okazać się o wiele lepszą (i prostszą w obsłudze) inwestycją.

 

Tagi: , ,

Dołącz do dyskusji

Advertisement