Facebook Messenger kontra SMS, czyli technologie dwóch biegunów

06.12.2011
Facebook Messenger kontra SMS, czyli technologie dwóch biegunów

Facebook Messenger kontra SMS, czyli technologie dwóch biegunów

Wczoraj Piotr Barycki opisywał starego poczciwego SMS, który wciąż nie ma masowej alternatywy. To oczywiście prawda, są jednak rozwiązania, które dla wielu z powodzeniem zastępują tą stosunkowo drogą formę komunikacji.

O ile iMessage czy BlackBerry Messenger są dość ograniczone ponieważ przypisane są do jednej mobilnej platformy, to z całą pewnością korzystając z Facebook Messenger jesteśmy w stanie komunikować się z większością naszych znajomych bez podobnych przeszkód. Komunikaty za pomocą komunikatora Facebooka przychodzą jak wiadomości SMS na nasze smartfony. Problem jest jednak fakt, że… sami się oszukujemy.

Oszukujemy się siedząc w świecie nowych technologii. Komunikujemy się na co dzień za pomocą Facebooka, Google i Twittera z osobami, których często nie znamy osobiście. Podobnie jak my są pionierami jeśli chodzi o nowe rozwiązania, korzystają z nich bo lubią lub muszą ze względu na swoją pracę. W momencie kiedy chcemy skontaktować się z naszą rodziną, znajomymi bez smartfonów pozostaje nam jedynie telefon i właśnie wysłużony SMS.

Nawet gdy nasi bliscy posiadają e-mail czy Facebooka nie są zazwyczaj stale do niego podłączeni. Często swoją skrzynkę pocztową sprawdzają kilka razy dziennie, podczas gdy wielu techmaniaków odbiera pocztę jak SMS. Kiedy zaangażowani użytkownicy Facebooka wciąż są online za pośrednictwem wielu urządzeń, ich znajomi zaglądają na „Fejsa” tylko na parę minut. Kiedy ci sami maniacy społeczności mają w ciągu godziny kilkadziesiąt wpisów w swoim streamie na Twitterze, Facebooku, czy Google+, ich znajomi są w stanie jednym przewinięciem scrolla, pociągnięciem palca znaleźć się w informacjach sprzed dwóch dni.

Żaden z biegunów nie jest gorszy od drugiego. Każdy używa tak technologii jak mu się podoba, jak jest mu wygodnie i jak potrzebuje. Zawsze będzie istniała grupa pionierów oraz jeszcze silniejsza grupa maruderów. Kiedy my pasjonujemy się tą słynną erą “Post-PC”, wiele osób wciąż pozostaje w bliskim kontakcie z Windowsem XP i niekiedy nawet Internet Explorerem 6.

To właśnie do Windowsa XP można porównać fenomen wiadomości SMS – produkt mimio że stary, to wciąż jest to jedno z najpopularniejszych rozwiązań w codziennym użyciu. Mimo że wielu stara się o nim zapomnieć, to on wciąż funkcjonuje w świadomości użytkowników.

SMS nie odejdzie w zapomnienie jeszcze przez wiele lat. Tablety to tylko garstka użytkowników, smartfony można liczyć już w setkach milionów sztyk. Jednak ile z tych zaawansowanych telefonów wykorzystywanych jest w pełni? Ile osób posiada plany taryfowe odpowiednie do smartfonów? Pobierane są miliony mobilnych aplikacji, codziennie w eter puszczane są tysiące twittów, ale zastawmy się – wciąż na swojej drodze spotykamy przecież mnóstwo użytkowników iPhone’a nie posiadających żadnej dodatkowej aplikacji lub konta w AppStore, Amazon Market.

Żyjemy w czasach gdy technologie komputerowe i internetowe rozwijają się niezwykle szybko. Jednak warto zdawać sobie sprawę z tych kilku poziomów akceptacji nowości. To olbrzymie wyzwanie dla cyfryzacji społeczeństw. Z jednej strony mamy silną potrzebę dążenia do przodu, tworzenia nowych sposobów konsumpcji mediów czy komunikacji. Z drugiej strony wciąż istnieją ludzie młodzi, którzy mimo możliwości nowych technologii omijają je szerokim łukiem. Te dwa bieguny musimy pogodzić w rozwoju społeczeństwa. Każdy z nas może wynieść coś z kontaktu z tą drugą stroną.

Dołącz do dyskusji