Czy znamy już rozmiary iTV? – Jaki będzie telewizor od Apple

29.12.2011
Czy znamy już rozmiary iTV? – Jaki będzie telewizor od Apple

Czy znamy już rozmiary iTV? – Jaki będzie telewizor od Apple

Telewizor od Apple pojawi się już niedługo – to może być marzec, czerwiec lub dopiero listopad przyszłego roku. Jednak wszystko wskazuje na to, że taki produkt z Cupertino w najbliższej przyszłości rzeczywiście się pojawi.

Amerykańska firma nigdy nie miała w zwyczaju wyjawiania światu planów o zbliżających się premierach swoich produktów. Jednak nawet gdyby były to tak rewolucyjne dla rynku technologicznego urządzenia jak iPhone czy iPad, plotki o telefonie czy tablecie roznosiły się po internecie na wiele miesięcy przed rzeczywistą demonstracją urządzeń. Nie inaczej jest teraz w przypadku telewizora od Apple, choć jedyne słowa, które naprawdę nadają sens tym spekulacjom, to cytaty z biografii niedawno zmarłego Steve’a Jobsa i sam fakt, że jest to jeden z liczących się dziś segmentów rynku, na którym Apple nie ma zbyt dużych wpływów.

Co prawda 1/3 przystawek telewizyjnych na świecie, czyli tzw. set-top-boxów, to Apple TV (ok. 4 milionów sztuk), to jednak prawdziwy interes tego rynku ukryty jest w usługach wbudowanych bezpośrednio w telewizor. Tu dziś króluje Samsung, ale wkrótce o rynek będą walczyli jeszcze Google i właśnie Apple. To treści internetowe dostępne bezpośrednio z telewizora mają już dziś olbrzymie znaczenie, a w przyszłości będzie ono zapewne jeszcze większe. W końcu to nie kanały telewizyjne dziś są rozwijane, a wszelakie usługi VOD i chęć napełnienia ich wartościowymi materiałami video.

Powstałe urządzenie dostanie sklep App Store – tego możemy być chyba pewni. To prawdopodobnie dostawcy usług kablowych czy satelitarnych będą przygotowywać dedykowane aplikacje służące do streamingu ich programów na urządzenie Apple’a. Firma zarządzana przez Tima Cooka już podobno podjęła odpowiednie rozmowy z przedstawicielami wybranych mediów. Zapewne gdy świat ostatecznie usłyszy o urządzeniu, zostaną przedstawione gotowe rozwiązania.

Najnowsze i najgorętsze plotki dotyczące potocznie zwanego iTV dotyczą wielkości ekranu i procesora w nim zawartego. Wszystko wskazuje na to, że Samsung już rozpoczął produkcję kolejnej generacji procesorów dedykowanych urządzeniom z iOS. Zmodyfikowany chip A6 z kolei miałby stać się sercem nowego sprzętu w portfolio Apple. 

Co jednak ważniejsze, jak to w firmie z logo nadgryzionego jabłka bywa, to to, że różnorodność oferowanego przez nią sprzętu bywa bardzo ograniczona. Aktualnie mówi się o ekranach posiadających przekątną 32 i 37 cali. Mają być one produkowane przez Sharpa. 37 cali dla telewizora wydaje się dziś bardzo mało. Standardem dla topowych modeli, do którego przyzwyczaili rynek inni producenci, są: 40” bądź 42”. Dla przykładu, długo wyczekiwany najlepszy model LG w tym sezonie – LW980s, dostępny jest jedynie w rozmiarach 46” i 55”. Jednak jeśli spojrzymy na cenę urządzeń Apple, to trudno byłoby nam mówić o rozsądnych propozycjach cenowych dla tak dużych przekątnych.

Dlatego być może w ofercie pozostanie udoskonalona przystawka dla posiadaczy większych telewizorów i tych, którzy swoje ekrany wymienili stosunkowo niedawno. A same modele 32 oraz 37-cali miałyby zachęcić do przejścia na Smart TV ostatnich maruderów. Może większe przekątne pojawią się w kolejnych latach przy okazji aktualizacji urządzeń iTV?

Analitycy mówią także o tym, że w powstaniu telewizora od Apple nie chodzi o same treści, które już dziś teoretycznie dostępne są na ekranach telewizorów, czy to za pośrednictwem funkcji Smart TV, czy przez operatorów sieci kablowych i telewizyjnych. Głównym celem jest zrewolucjonizowanie doświadczeń związanych z korzystaniem z telewizora; sprawienie, że nowe funkcje staną się bardziej przyjazne dla zwykłego użytkownika. Jak wiemy, do dziś się to nie udało nikomu. Nowoczesne telewizory przepełnione są możliwościami, a używane do kontrolowania ich piloty wciąż mocno utrudniają płynne korzystanie z dostępnych rozwiązań.

Oczywiście nie zapominajmy, że te plotki zapewne po części wypuszczane są ze źródeł zbliżonych do Apple. Wszystko to ma na celu już dziś przygotować nas do znalezienia wewnętrznej potrzeby zakupowej na nowy produkt zaprojektowany w Kalifornii. Niemniej jednak wszystko świadczy o tym, że tym razem Apple na serio potraktuje rynek telewizyjny, a przyszli użytkownicy nie będą mieli na co narzekać.

Dołącz do dyskusji