Zwycięzca Startup Weekend Szczecin tłumaczy dlaczego Scatch App to dobry pomysł

22.11.2011
Zwycięzca Startup Weekend Szczecin tłumaczy dlaczego Scatch App to dobry pomysł

Zwycięzca Startup Weekend Szczecin tłumaczy dlaczego Scatch App to dobry pomysł

O samym projekcie już pisałem. Kilka tygodni temu zastanawiałem się nad tym czy ma szansę odnieść sukces. Teraz przyszła pora na zweryfikowanie moich wątpliwości przez jednego z twórców projektu Michała Łyczka.

Czym jest ScatchApp?

ScatchApp to aplikacja mobilna, dzięki której przekształcimy odręczne szkice w cyfrowe modele. Jeśli urządzasz swoje mieszkanie, projektujesz strony internetowe lub modelujesz procesy biznesowe ScatchApp jest dla Ciebie.

Kto wchodzi w skład zespołu?

Michał Łyczek (25) kończy studia magisterskie w Kolegium Międzywydziałowych Indywidualnych Studiów Matematyczno-Przyrodniczych na UW, od pierwszych lat studiów pracownik Laboratorium Analizy Wizualnej w ICM. Przez kilka lat miał okazję współtworzyć narzędzia do wizualizacji i analizy medycznych danych obrazowych.

Dr Gero Decker (29), współzałożyciel i CEO berlińskiej firmy Signavio oferującej narzędzia do analizy procesów biznesowych. Obronił rozprawę doktorską z zarządzania procesami biznesowymi w Hasso-Plattner-Institute w Poczdamie.

Jak wrażenia po Startup Weekend Szczecin? Warto było wziąć udział?

Było niesamowicie! To dla mnie pierwsza tego typu impreza w życiu. Do tej pory przyglądałem się światowi startupów jedynie zza komputera. Dzięki Startup Weekendowi miałem okazję poznać wielu inspirujących ludzi. Wszystkie nawiązane podczas weekendu znajomości i przyjaźnie są dla mnie największą wartością i wspólnym zwycięstwem wszystkich uczestników.

Skąd pomysł?

Pomysł narodził się podczas pracy nad aplikacją mobilną dla uczniów. Po wykrystalizowaniu się idei przystąpiłem do pracy nad projektowaniem ekranów i interakcji. Pracowałem „analogowo”, rysowałem kolejne ekrany na dużych kartkach papieru ołówkiem. Kolejne pomysły weryfikowałem ze znajomymi często sięgając po gumkę lub nowe kartki. Po kilkunastu godzinach projekt był wreszcie gotowy. Wtedy pozostało mi zakodowanie pomysłu, czyli przeniesienie szkiców do komputera… to wtedy z mojego wrodzonego lenistwa pojawił się pomysł na ScatchAppa.

Ile faktycznie udało wam się zrobić podczas weekendu?

Ten weekend dał nam przede wszystkim potężnego kopa do działania. Dzięki Startup Weekendowi zdecydowałem się zostawić swoje dotychczasowe zajęcia i w pełni oddać się realizacji własnego pomysłu. W Szczecinie powstał proof-of-concept, który był webserwisem wykorzystującym technologię ScatchApp do projektowania stron internetowych. Teraz czeka nas jeszcze trudna droga do stworzenia i weryfikacji prototypu.

Kiedy jedziecie do Hiszpanii, co konkretnie planujecie tam zrealizować?

Do Hiszpanii wybieramy się na początku przyszłego roku. Niedługo przeprowadzimy konkurs programistyczny, którego zwycięzca dołączy do naszego zespołu i pojedzie z nami do Barcelony. Wszyscy, którzy chcieliby zostać częścią ScatchApp powinni uważnie śledzić naszego twittera w najbliższych dniach.

Macie pomysł na to w jaki sposób zmonetyzować swoją aplikację/technologię?

ScatchApp to przede wszystkim technologia rozpoznawania obrazu. Będziemy integrować nasze rozwiązanie z istniejącymi narzędziami do prototypowania interfejsów użytkownika oraz modelowania procesów biznesowych. ScatchApp pojawi się w appstorach najpopularniejszych platform mobilnych.

Czy na świecie istnieje konkurencja dla waszego projektu?

Nie musimy tak daleko szukać. Nawet w Polsce w dwa tygodnie po Startup Weekendzie ludzie próbują adoptować zbliżone techniki przetwarzania obrazu w swoich projektach. Jeszcze przez najbliższych kilka lat kartka papieru będzie gościła na naszych biurkach, dlatego podobne technologie będą coraz chętniej rozwijane. W Polsce nie brakuje zdolnych ludzi, którzy potrafią stworzyć imponujące technologie w zakresie przetwarzania obrazów jak SaveUp, któremu gorąco kibicujemy. My skupiamy się na rozwoju pewnego wyjątkowego narzędzia, które będziemy chcieli udostępnić jak najszerszemu gronu producentów oprogramowania.

Grupą docelową aplikacji jest kto? Nie wyobrażam sobie grafików, którzy będą korzystać z podobnego narzędzia, albo account managerów, którzy wraz z klientami będą rozrysowywać projekty na tyle w prosty sposób by dało radę je przekonwertować do aplikacji.

Spędzając większą część dnia za klawiaturą komputera łatwo zapomnieć kiedy ostatnio korzystaliśmy z kartki papieru. Wystarczy jednak, że chcemy omówić coś przy kawie lub efektywnie wykorzystać kilkugodzinną podróż pociągiem. Wtedy okazuje się, że najchętniej wracamy do długopisu. Papier jest cały czas najbardziej naturalnym i powszechnie dostępnym nośnikiem pomysłów i idei. Większość z nas zaczyna od szkicu na papierze, a kończy na zaawansowanych modelach w specjalistycznych aplikacjach. Do tej pory między zgrubnym szkicem na kartce papieru, a ekranem komputera istniała luka – wypełni ją ScatchApp.

Dołącz do dyskusji

Advertisement