Wielka walka o czwarty ekran

15.11.2011
Wielka walka o czwarty ekran

Wielka walka o czwarty ekran

Świat nowych technologii dzieli się na dwa zupełnie różne bieguny. Z jednej strony mamy rozwiązania dla biznesu, z drugiej rozwiązania dla zwykłych Kowalskich. Te drugie oczywiście często służą nie tylko rozrywce ale również pracy. Jednak to konsumpcja mediów skupia aktualnie na sobie największą uwagę producentów urządzeń technologicznych.

Gdy stare media są w agonii rozwijają się nowe, jednocześnie zmieniając sposób w jaki wykorzystujemy i odbieramy te stare. I tak za pomocą iPodów muzyka stała się bardziej osobista a za pomocą tabletów gazety bardziej interaktywne. Teraz obserwujemy zupełne zmiany w odbiorze telewizji. Dziś czołowi producenci walczą o klienta na cztery ekrany.

Każdy kto liczy się w branży ma swoją wizję aktywności użytkowników na czterech ekranach. Wszyscy chcą by klienci wybrali ich ekosystem, jednak każdy z nich ma pewne luki, które są często dla użytkowników nie do przejścia. Dziś na rynku nie ma idealnego systemu, jednak jest wielu pretendentów do tego tytułu. Kto spośród Sony, Samsunga, Google, Microsoftu oraz Apple ma największe szanse ?

Po pierwsze Sony, japońska firma, której ambitne plany warto sprowadzić na ziemię. Już dawno zapomnieliśmy o walkmanach i innych produktach, dzięki którym firma zbudowała swoją markę. Dziś Sony generuje straty i bez problemu mogłaby zostać wchłonięta przez konkurencje. Jednak szefowie się nie poddają i zapowiadają ostrą walkę o budowę ekosystemu.
O szczegółowych planach firmy dowiemy się podczas  styczniowych targów CES, dziś można jednak spekulować na czym opierać będą się zaproponowane rozwiązania. Z jednej strony firma posiada bardzo mocną markę PlayStation, z drugiej mocno wspiera googlowskiego Androida na swoich smartfonach. Nowe telewizory mogą więc opierać się na Google TV lub też producent stworzy własną platformę.

Warto zauważyć, że Sony posiada wciąż rozwijające się usługi, jak PSN i SEN umożliwiając dostęp do cyfrowych kopii gier, muzyki i filmów. Dostęp do prostszych gier bez użycia Playstation w telewizorze oraz zintegrowana wypożyczalnia VOD jest pewnym pomysłem na telewizor. Z drugiej strony po co duplikować to, co jest dostępne z poziomu konsoli.

Microsoft telewizorów co prawda nie produkuje, dlatego łatwiej postawić mu na rozwój usług około telewizyjnych nie z poziomu telewizora. Ale na dzień dzisiejszy zwłaszcza w stanach to właśnie Xbox 360 jest jednym z lepiej rozwijających się set-top-boxów oferujących ponadto dostęp do olbrzymiej liczby gier zarówno dla zaawansowanych graczy jak i tych niedzielnych.

Niestety w przypadku Micorosoftu problemem nie jest brak platformy telewizyjnej, a wciąż będący w powijakach ekosystem.  Windows Phone 7 nadal nie jest popularny, a komputery i tablety dopiero po premierze Windows 8 mają szansę dołączyć do Xbox 360. To właśnie w tym ekosystemie lokować można bardzo duże nadzieje, zarówno komputery z systemem Microsoftu jak i konsole Xbox są niezwykle popularne. Można się jednak obawiać, że komputerowy gigant nie poradzi sobie na rynku mobilnym.

Google będąc czymś na wzór Microsoftu w świecie internetu ma jednak znacznie więcej problemów jeśli chodzi o budowę swojego rozrywkowego ekosystemu niż twórcy Windowsa. Google zrobił świetne aplikacje do pracy dla zwykłego Kowalskiego. Dziś Gmail, Google Docs, Chrome i Android świetnie sie sprawdzają. Jednak rozrywka, społeczność oraz treści mocno kuleją. Fani marki powiedzą, że miliony użytkowników grywa na swoich androidach w Angry Birds, miliony użytkowników ogląda filmy na YouTube, a przynajmniej 40 milionów geeków z całego świata korzysta z Google+. Tylko ta pierwsza czynność została przeniesiona z iPhone i Android nie jest pierwszym smartfonem wybieranym przez graczy, YouTube nie przynosi zysków a wizja przyszłości przed Google+ wciąż nie jest pewna.

Zresztą samo Gogle TV na dzień dzisiejszy jest klapą.  Trudno sobie wyobrazić jak mógłby zostać stworzony ekosystem z telewizją Googla by osiągnął sukces. Do tego potrzebne są treści i wzbogacenie YouTube o dedykowane treści za 100 milionów dolarów może niewiele pomóc. Wytwórnie długo jeszcze będą stronić przed wrzucaniem pełnometrażowych filmów na YT, a usługa i sklep muzyczny od Google to na razie pieśń odległej przyszłości. Przed Google jeszcze dużo prób i błędów by ruszyć na bitwę o salon. Jednak czy starczy sił ?

Dziś z pewnością w dużym pokoju rządzi Samsung. Wystarczy obejrzeć emitowaną w polskich kanałach telewizyjnych reklamę by ujrzeć olbrzymie możliwości rozwiązań Smart TV.  Po testach telewizorów wielu producentów trudno wskazać na dzień dzisiejszy jakiegokolwiek rywala dla Samsunga z pomiędzy LG, Panasonica czy Sony. Te telewizory są interaktywne i posiadają dostęp do licznych treści na całym świecie.

Ekosystem Samsunga jest jednak bardzo niespójny, smartfony i tablety oparte są o Androida, a laptopy o Windowsa. By urządzenia między sobą współgrały są potrzebne kolejne aplikacje. Bogate portfolio produktów z segmentu foto, rtv, pc i mobile pozwala jednak dominować. I jeśli tylko Samsung zechce, to może bez większego wysiłku w kilka miesięcy zapewnić rozwiązania dla urządzeń mobilnych i laptopów by w pełni współgrać z Smart TV. Samsungowi brakuje dostępu do gier, a zakup konsoli to kolejne dodatkowe koszty i urządzenia. Przede wszystkim jednak przeniesienie uwagi z telewizora na rozwiązania zastosowane w samej konsoli.

Pozostaje jeszcze Apple, który na rynku TV wciąż ma niewiele do powiedzenia. Jednak wiele plotek, jak i słowa zmarłego niedawno Steve’a Jobsa mówią o dalszych pracach na rzecz walki o duży pokój. Pierwsze liczby nowego Apple TV zapowiadały się dobrze – milion sprzedanych urządzeń w ciągu kwartału, w kolejnych sprawozdaniach finansowych nie usłyszeliśmy już o sprzedaży tego sprzętu żadnych wzmianek.

Apple ma dostęp do treści, niekonwencjonalny pomysł na swoją konsolę, a także chmurę, w której użytkownicy zamieszczają chociażby swoje zdjęcia, a wkrótce także muzykę. To wszystko daje olbrzymi potencjał, jednak nie można stawiać firmy jako faworyta w wyścigu o czwarty ekran.

Trzeba pamiętać, że sprzęt Apple jest stosunkowo drogi i jeśli w ogóle kiedykolwiek powstanie telewizor to może on być ograniczony zarówno możliwościami jak i dostępnością czy rozmiarem.

Oczywiście są również inni producenci telewizorów czy sprzętu elektronicznego, którzy będą próbować wejść na ten rynek. Na pewno łatwo za wygraną nie da koreański LG. Dziś jego Smart TV charakteryzuję się przede wszystkim innowacyjnym sterowaniem i prawdopodobnie dalej będzie rozwijał swoją platformę oferując obok rozwiązanie Google TV. Do walki włączyć chcą się również producenci oprogramowania. Podczas berlińskich targów IFA zapowiadali to szefowie przeglądarki Opera. Bardzo szybko rozwija się platforma Plex będąca początkowo odtwarzaczem dla komputerów z OS X a dziś posiadająca aplikacje również na Windowsa. Współpracuje z LG i wydawane są nieoficjalne aplikacje na Apple TV oraz Samsung Smart TV jak również dedykowane odtwarzacze na Androida i iOS. Jednak to tylko aplikacje, z którymi duzi gracze spokojnie sobie dadzą radę lub po prostu je wchłoną.

O dziwo to właśnie nie producenci sprzętu jak Apple, Sony czy Samsung mają dziś gotowe bardzo zaawansowane rozwiązanie będące kluczem domowej rodzinnej rozrywki, a Microsoft. Niestety w tym przypadku kuleje reszta rozwiązań i cykl życia Xbox 360 również zbliża się ku końcowi podobnie jak Playstation 3. Może to kwestia tylko roku, może trzech ale to właśnie rok 2012 powinien rozpocząć najostrzejszą walkę o czwarty ekran.

Nie będzie jednego zwycięzcy, jednak mogą być rozwiązania dużo lepsze od konkurencji zabierające spory kawałek tortu. Rynek TV to jednak nie rynek mobilny czy rozwiązań komputerowych. Tu żywotność trzeba porównywać właśnie do konsol. Przeciętny użytkownik nie będzie wymieniał telewizora raz na rok, czy dwa – zrobi to co 5, 10 lat i tylko jeśli rzeczywiście producenci będą posiadali silny argument by to zrobił.

Dołącz do dyskusji

Advertisement