Małe, drogie ale jest 3D bez okularów dostępne w sklepach

02.11.2011
Małe, drogie ale jest 3D bez okularów dostępne w sklepach

Małe, drogie ale jest 3D bez okularów dostępne w sklepach

Na przestrzeni ostatnich dwóch lat zapanował swoisty szał na 3D. Trójwymiarowe obrazy nie rozpoczęły się od Avatara – różnorodne technologie dające efekt trójwymiarowego filmu lub zdjęcia istniały od lat. Jednak prawdziwy boom nastał właśnie pod koniec 2009 roku. 

Na rynku pojawiły się telewizory 3D, kamery kręcące video w trójwymiarze, a także aparaty fotograficzne rejestrujące filmy w 3D i robiące zdjęcia w tej technologii. Nic więc dziwnego, że rynek poszerzył się o całą paletę dodatkowych sprzętów wspierających trójwymiar.

W fotograficznym świecie przez wiele lat liczyły się dwie firmy produkujące filmy do aparatów analogowych – amerykański Kodak, przeżywający aktualnie bardzo trudne chwile oraz japoński FujiFilm. Założony w 1934 roku koncern przestał nam się już kojarzyć tylko z taśmami filmowymi czy średniej klasy kompaktami, kiedy w ubiegłym roku na salony wkradł się designerski Fujifilm x100.

Jednak nowość, która od paru dni jest dostępna w dystrybucji ma z tym niewiele wspólnego. W polskich sklepach internetowych już się pojawiła cyfrowa ramka pozwalająca na przeglądanie zdjęć w 3D bez potrzeby zakładania dodatkowych okularów. Duży 8-calowy wyświetlacz, pilot, wejście HDMI oraz wspomniany tryb 3D – wszystko prezentuje się obiecująco dopóki nie sprawdzimy ceny.

Blisko 1300 złotych za proste urządzenie wyświetlające zdjęcia to zdecydowanie za dużo (choć warto zauważyć, że to jeden z niewielu dostępnych na polskim rynku ekranów 3D nie wymagających okularów).

Do tej pory na rynku pokazał się trójwymiarowy telefon LG swift 3D z 4,3 calowym ekranem za ok. 1800 złotych oraz wyświetlacze Toshiby. Telewizor LCD o przekątnej 20” jest dość trudno dostępny, ale jego cena to około 8,5 tysiąca złotych; natomiast 15 calowy laptop z serii QOSMIO sprzedawany jest za 5 500 złotych.

Jak na razie ceny takich urządzeń są powalające. Za tradycyjną ramkę cyfrową zapłacimy 200-500 złotych, także od renomowanego producenta. Niemniej jednak, przyszłość technologii 3D jest w rozwiązaniach nie wymagających dodatkowych okularów. Niezależnie czy to laptop, telefon, czy cyfrowa ramka, na razie są to rodzynki. I tak jak pierwsza jaskółka wiosny nie czyni, tak kilka urządzeń oferowanych w sprzedaży detalicznej nie oznacza końca ery telewizorów 3D z okularami.

Niemniej jednak cyfrowa ramka 3D od Fujifilm to jedno z lepszych rozwiązań na podziwianie samodzielnie wykonanych zdjęć w trójwymiarze. Polski oddział firmy pozwala na wydruk odbitek w 3D zdjęć wykonanych aparatami tejże firmy. Koszt jednej odbitki w formacie 15×23 cm to 29,50zł.

Warto też zwrócić uwagę jaką drogą podążają firmy technologiczne z dawnych lat by wciąż utrzymać się na rynku. Czy za 15-20 lat z taką nostalgią będziemy spoglądać na Microsoft, RIM i innych aktualnych potentatów technologicznych ? Może to Nikon i Canon będę musieli się dostosowywać gdy telefony zastąpią lustrzanki ?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement