Kolorowy e-ink to przyszłość nie tylko czytników, ale i tabletów

22.11.2011
Kolorowy e-ink to przyszłość nie tylko czytników, ale i tabletów

Kolorowy e-ink to przyszłość nie tylko czytników, ale i tabletów

Dziś został zaprezentowany Kyobo eReader, który posiada ekran Mirasol e-ink od Qualcomma potrafiący wyświetlać kolory i który trafia już do sprzedaży w Korei Południowej. E-ink to przyszłość, a w nowym kolorowym wydaniu może odmienić napompowany rynek tabletów i sprawić, e-czytelnictwo stanie się bardziej popularne i nieco bardziej dostępne. Takie rozwiązania to przyszłość, a jej zastosowania będą ogromne i szerokie.

Boom na tablety ze standardowymi ekranami wybuchł nagle za sprawą jednego urządzenia – iPada. Wcześniej wszelakie tablety z różnymi systemami operacyjnymi były kompletnie niszowymi urządzeniami. Nie ma co się temu dziwić, bo tablet w takiej formie nie rozwiązuje specjalnie mocno żadnego problemu – owszem, nadaje się do konsumpcji mediów, grania, oglądania czy czytania, ale w momencie premiery żadne z tych zastosowań nie było specjalnie zaawnsowane. Dopiero dziś tablety zaczynają nabierać kształtu – jak Kindle Fire, który stawia na konkretne zastosowania do treści.

Czytnik Kyobo

Jednak o ile słuchanie muzyki, surfowanie po sieci czy oglądanie wideo na tablecie z ekranem LCD jest w miarę uzasadnione, o tyle czytanie większych materiałów jest problematyczne – podświetlenie temu nie sprzyja, a choć kuszą możliwości dodania multimediów do na przykład magazynów, to i tak czytanie nie na tablecie jest dalekie od ideału. Poza tym przy takim trybie oczy bardziej się męczą, a bateria też nie pozwala na szaleństwa.

No, ale do czytania służą przecież e-czytniki – urządzenia z e-inkiem, który imituje prawdziwy papier, jest mało bateriożerny i idealny do wyświetlania tekstu. Technologia ta ma swoje ograniczenia, jednak bardzo szybko się rozwija.

Poza tym jest nie jest wdrażana na siłę – czytniki sprzedają się coraz lepiej bez dużego wybuchu nagłej popularności i spektakularnych kampanii reklamowych. Wszystko dzięki temu, że są naprawdę przydatnymi urządzeniami, których zalety w naturalny sposób dostrzega coraz więcej osób.

Od kilku lat wielu producentów myśli o stworzeniu ekranu, który posiadałby dwa tryby między którymi można by było się przełączać – standardowy i właśnie e-papieru, tak by można było w pełni wykorzystać możliwości i zalety obu rozwiązań. Na razie niemożliwe, ale z pomocą przychodzą kolorowe wyświetlacze e-ink.

Bo gdyby wygodę czytania połączyć z multimedialnością i zaoferować część zastosowań tabletu przy jednoczesnym zachowaniu funkcjonalności e-papieru? Brzmi to bardzo interesująco i w rzeczywistości takie jest. Zamiast na siłę wciskać czytelnictwo do tabletów z ekranami LCD, sensowniej jest spróbować zrobić odwrotnie.

Dlatego kolorowy e-ink ma duży sens. Fenomen Kindle Fire, który udowadnia, że do świetnej sprzedaży niepotrzebne są supermocne podzespoły i niesamowite parametry pokazuje, że dla końcowego, przeciętnego odbiorcy liczy się wartość dodana, cena i wygoda. Sprzęt nie musi działać błyskawicznie, bo – powiedzmy sobie szczerze – lekkie opóźnienia w otwieraniu aplikacji zauważalne są tylko przez doświadczonych i “geekowatych” użytkowników. “Przeskoki” przy przesuwaniu ekranu itp. to też nie jest tak duży problem, zwłaszcza w zestawieniu z plusami. Nowe ekrany e-ink umożliwią też korzystanie w ciemnościach.

To zdecydowanie jest przyszłość – można wyobrazić sobie połączenie Kindle Fire z tradycyjnym Kindle’em, Androidem i ogromnymi możliwościami. Murowany hit, dający możliwości multimedialne i komfort czytania.

Przy obecnym rozwoju technologii może okazać się, że ekrany typu Mirasol staną się pomostem łączącym kilka różnych urządzeń, oferującym całkiem nowy komfort pracy i uzasadniającymi istnienie tabletów.

 

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement