Amerykański segment rozrywkowy budzi się z recesji

04.11.2011
Amerykański segment rozrywkowy budzi się z recesji

Amerykański segment rozrywkowy budzi się z recesji

Następca DVD nie ma lekko. Blu-ray na początku swojego istnienia musiał stoczyć wyczerpującą walkę na śmierć i życie z HD-DVD. Szybki wzrost prędkości sieci sprawił jednak, że prawdziwym rywalem Blu-ray nie stał się żaden nośnik optyczny, a filmy dostępne w sieci.

Blu-ray wciąż jest drogi i nadal jest tylko dla maniaków wysokiej rozdzielczości. Pozostałym użytkownikom nie przeszkadza upscal DVD na swoich płaskich ekranach HD, średniej jakości treść z cyfrowej dystrybucji albo po prostu pirackie ripy HD w mkv. Jednak dane, do których dotarł serwis IDG dają jeszcze sporą szansę temu być może ostatniemu dyskowi optycznemu w historii dystrybucji wideo.

Firma analityczna DEG przygotowała raport Home Entertainment Raport. Po jego ogłoszeniu branża rozrywkowa nie mogła nie kryć zadowolenia. W trzecim kwartale bieżącego roku wydatki konsumentów w sektorze rozrywkowym wzrosły o 5% (rok do roku) i był to pierwszy wzrost od początku 2008 roku.

Z raportu wynika, że w trzecim kwartale mieszkańcy USA zakupili 5,5 miliona telewizorów HD, co oznacza, że już ponad 69,5 miliona Amerykanów posiada telewizor radzący sobie z wysoką rozdzielczością. W raporcie brakuje jednak informacji dla ilu osób są to drugie telewizory w domu lub wymiana starych modeli na nowe.

Bardzo pozytywne dane pochodzą również ze sprzedaży filmów i odtwarzaczy Blu-ray. Odtwarzacze Blu-ray w naszym kraju kosztują już niewiele więcej niż markowe DVD, w pozostałych krajach – zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych –  ceny są jeszcze atrakcyjniejsze. W ostatnim kwartale sprzedaż odtwarzaczy Blu-ray rok do roku wzrosła o 52%. Oznacza to, że takie urządzenia posiada już ponad 33,5 miliona gospodarstw domowych. Analizując te dane można stwierdzić, że praktycznie co drugi telewizor HD w USA jest podłączony do odtwarzacza Blu-ray lub konsoli Playstation 3.

Sprzedaż wydawnictw na płytach Blu-ray wzrosła rok do roku o 58%. To bardzo duży wzrost dający wielką nadzieje. Cyfrowa dystrybucja (EST) wzrosła jedynie o 13% w porównaniu do trzeciego kwartału ubiegłego roku. Z innych ciekawostek zawartych w raporcie warto jeszcze powiedzieć o powiększeniu katalogu filmów na Blu-ray o 60%. Do sprzedaży w minionym kwartale weszły chociażby kultowe “Gwiezdne Wojny:, a także “Obywatel Kane”,”Człowiek z Blizną” czy “Big Lebowski”.

Te dane dobrze rokują, zwłaszcza że przed nami okres świąteczny. Do sklepów trafiają największe hity tego roku – przede wszystkim tytuły dla dzieci i młodzieży, także w wersji 3D. Niedawno na amerykańskie półki, a dziś do Polski, zawitał sequel pixarowskich “Aut”, w następny weekend pojawi się ostatnia część sagi Harrego Pottera także w 3D.

Blu-ray w kolejnych latach będzie spychał na boczny tor DVD, jednak wielce prawdopodobne, że to cyfrowa dystrybucja zarówno dla klientów jak i dla wydawców będzie priorytetem. Dziś DVD ma ciągle podstawową przewagę ceny. Niedawno wydany film “Woda Dla Słoni” na starym nośniku można w Polsce kupić za 20-30 złotych (USA 18$), za wersje na Blu-ray musimy zapłacić dwa  trzy razy więcej – około 90 złotych (USA 22$). W Stanach różnica między obiema wersjami to tylko 4 dolarów – u nas znacznie więcej. Wspomniane wcześniej “Auta 2” to wydatek DVD 40 zł (15$), Blu-ray 80zł (25$), Blu-ray 3D 110zł (27$), natomiast niedostępne w Polsce wypożyczenie wersji cyfrowej w Amazonie tylko 4$. Jak widać, ceny w Polsce przede wszystkim DVD i Blu-ray 2D nie odbiegają już zbytnio od Amerykańskich.

Niebieski nośnik to przede wszystkim świetna jakość. Jednak nie każdy jej potrzebuje i nie każdy ją dostrzega. Szkoda, że nie mamy żadnych polskich liczb bo w ostatnim czasie dostępność Blu-ray znacznie się poprawiła. Gdy ceny spadną o kolejne 15-20 złotych zakup filmów na niebieskim nośniku będzie obowiązkowy dla miłośników filmów. Jest nadzieja, że zadziała efekt skali.

Dołącz do dyskusji

Advertisement