Nadchodzi koniec ery Windows XP

04.10.2011
Nadchodzi koniec ery Windows XP

Nadchodzi koniec ery Windows XP

Microsoftowi może i nie bardzo idzie na rynku tabletów, smartfonów, wyszukiwarek… i kilku innych – ale jeśli chodzi o systemy operacyjne, to firma nie ma powodów do narzekania. Nie dość, że Windows 8 zapowiada się całkiem nieźle (i, co nie mniej ważne, został dobrze przyjęty przez użytkowników i recenzentów), to na dodatek chyba wreszcie zaczął się proces masowego odchodzenia od Windows XP. Lepiej późno niż wcale.

Z XP Microsoft ma poważną zagwozdkę. Z jednej strony, jest to jeden z najbardziej udanych systemów w historii firmy. I najbardziej lubiany przez użytkowników – dość powiedzieć, że dziś, ponad 10 lat po premierze Windows XP, korzysta z niego ponad połowa wszystkich użytkowników komputerów. Z drugiej… no właśnie, te 10 lat. Microsoft zrobił w tym czasie dwa kolejne, całkiem udane, systemy operacyjne – i nic dziwnego, że chciałby aby użytkownicy wreszcie odkleili się od XP i zaczęli migrować do kolejnych wersji Windows (najpierw Visty, teraz Win 7).

Niechęć do Windows Vista można jeszcze jakoś zrozumieć – ja co prawda jestem z tych, którzy uważają, że to dobry system, ale pamiętam doskonale, jaką katastrofą była jego premiera. Microsoft totalnie to zawalił – zachęcał dotychczasowych użytkowników XP do migrowania do Visty, systemu o zdecydowanie większych wymaganiach sprzętowych. Kończyło się to zwykle katastrofą – wymagająca do sprawnej pracy min. procesora 1 GHz i 2 GB RAM Vista dusiła się na maszynach z Celeronem 600 Mhz i 512 MB pamięci. Tak powstał stereotyp pokutujący do dziś – stereotyp powolnej i wysoce wieszalnej Visty. Tyleż popularny, co nieprawdziwy, bo na odpowiednim sprzęcie Vista działa doskonale.

Windows 7 pojawił się w innych realiach – w momencie jego premiery większość komputerów była już gotowa na jego wymagania i wszyscy migrujący byli z grubsza zadowoleni. I to widać w wynikach popularności Windows 7 – system ten zdobywał użytkowników znacznie szybciej niż Vista i jest dziś drugim pod względem popularności OS-em.

Pierwszy jest oczywiście XP – i to już od blisko dekady. Wygląda jednak na to, że teraz widać wreszcie kres tej dominacji. Z danych zebranych przez firmę Net Applications (i przedstawionych przez Computerworlda) wynika, że udział Windows XP w rynku systemów operacyjnych spadł tylko we wrześniu o 2 punktu procentowe. Niby niewiele… ale to największy spadek popularności w historii tego systemu.

Aktualnie sytuacja wygląda tak – po powyższym spadku Windows XP ma 50,5% udziału w rynku. Na drugim miejscu znajduje się Windows 7, z całkiem przyzwoitym wynikiem 32,4%. Co ważne, “siódemka” zyskuje użytkowników mniej więcej w tym samym tempie, w jakim XP ich traci (we wrześniu jej udział w rynku wzrósł o 1,8%). Specjaliści z Net Applications prognozują, że jeśli ten trend się utrzyma – a raczej powinien – to ok. maja przyszłego roku Windows 7 stanie się najpopularniejszym Windowsem (i, siłą rzeczy, najpopularniejszym OS-em na świecie).

Oczywiście, Microsoft nie byłby Microsoftem, gdyby nieco tego nie skomplikował – firma zaczęła ostatnio intensywnie promować powstającego właśnie następcę “siódemki” – Windows 8. System zapowiada się nieźle, może się więc okazać, że część użytkowników planujących do niedawna migrację do Windows 7, zechce jednak poczekać na “ósemkę”…

Warto jednak mieć na uwadze dwie rzeczy – po pierwsze, wciąż tak naprawdę nie wiadomo, kiedy Windows 8 trafi na rynek (Microsoft nie podał żadnego terminu). A po drugie – stara zasada użytkowników produktów Microsoftu mówi, że Windows robi się w 100% używalny dopiero po udostępnieniu pierwszego Service Packa. W przypadku Windows 8 ta zasada może być szczególnie istotna, bo to system tworzony zupełnie od nowa i potencjalnych problemów może być znacznie więcej…

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement