Microsoft pyta która przeglądarka jest najbezpieczniejsza na świecie i dlaczego jest to Internet Explorer?

12.10.2011
Microsoft pyta która przeglądarka jest najbezpieczniejsza na świecie i dlaczego jest to Internet Explorer?

Microsoft pyta która przeglądarka jest najbezpieczniejsza na świecie i dlaczego jest to Internet Explorer?

Koncern z Redmond postanowił raz na zawsze rozstrzygnąć spór o to, która przeglądarka jest najlepiej zabezpieczona przed atakami hakerów, złośliwym oprogramowaniem i innymi internetowymi paskudztwami. Dlatego też przygotowano stronę, której zadaniem jest testowanie przeglądarek internautów i informowanie ich, jaki poziom bezpieczeństwa oferuje ich program. Test jest oczywiście w 100% rzetelny i tylko przypadkiem wygrywa Internet Explorer 9. Brawa dla Microsoftu.

Aby przetestować swoją przeglądarkę, wystarczy wejść na stronę yourbrowsermatters.org… i tyle. Witryna automatycznie przetestuje program… tzn. sprawdzi, w jakiej przeglądarce została wyświetlona i pokaże predefiniowany dla danej aplikacji wynik. Mój Chrome 14 wypadł fatalnie, dostał tylko 2.5 w czteropunktowej skali. Microsoft oczywiście nie omieszkał poinformować mnie, że jeśli chciałbym poczuć się naprawdę bezpiecznie, to żaden problem – wystarczy, że zainstaluję IE9, który zalicza test 4/4.

I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że ten test to… może nie bzdura, ale sprytna manipulacja. Oczywiście nie jest tak, że Microsoft chamsko fałszuje wyniki – cały “test” po prostu skonstruowano tak, by wygrał Internet Explorer (a dokładniej IE9 – wcześniejsze wersja wypadają gorzej). Dlatego też za kluczowe uznano tu te funkcje, które znajdziemy w przeglądarce Microsoftu (m.in. przemyślny system wykrywania potencjalnie niebezpiecznych plików, złośliwej zawartości stron WWW, specyficzny sandbox itp.). I tak naprawdę na stronie nie ma żadnej nieprawdziwej informacji. Tyle, że ten test absolutnie nie odzwierciedla realnego poziomu bezpieczeństwa przeglądarki.

Owszem, IE ma cały szereg świetnie pomyślanych filtrów, zabezpieczeń itp. itd., które sprawiają, że “na papierze” ten program wypada zdecydowanie lepiej od produktów konkurencji. Ale praktyka pokazuje, że wcale nie czynią go one bardziej odpornym na realne ataki – wszystkie te przemyślne rozwiązania okazują się warte funta kłaków, gdy ktoś znajdzie kolejną poważną lukę w IE.

Problem z testem Microsoftu nie polega w sumie na tym, że wynik IE9 został zawyżony – to jest świetna, przemyślana i porządnie zabezpieczona przeglądarka, która zasługuje na swoją czwórkę… no, może 3.5. Problem polega na tym, że posługując się makiawelicznie dobranymi kryteriami Microsoft zdecydowanie zaniża realną ocenę konkurencyjnych aplikacji. Chrome dostaje w teście 2.5 punktu – a śmiem twierdzić, że jeśli którakolwiek popularna przeglądarką naprawdę zasługuje obecnie na solidne 4/4, to jest to właśnie program Google’a (i Opera – obie aplikacje nie są wolne od błędów, ale są one sprawnie usuwane przez developerów i liczba realnych ataków na te przeglądarki jest minimalna). Dość wspomnieć, że Chrome jest jedyną przeglądarką, do której od dwóch lat nie zdołał włamać się żaden uczestnik konkursu hakerskiego Pwn2Own).

Jeszcze gorzej wypada Mozilla Firefox – program dostał w teście Microsoftu zaledwie 2 punkty. Ok, Fx ma swoje problemy z bezpieczeństwem, bo ma je każdy popularny program (więcej oczu szuka błędów, więc siłą rzeczy więcej luk wychodzi na jaw), ale taka ocena jest wysoce krzywdząca. Moim zdaniem 3.5 – ex aequo z IE9 – byłoby w sam raz.

Oczywiście, motywy Microsoftu są jasne – koncern wprost tłumaczy na stronie, że celem jest uświadomienie użytkownikom jak ważne jest korzystanie z bezpiecznej, uaktualnionej przeglądarki. Czyli idea jest słuszna, tyle, że koncern z Redmond po swojemu schrzanił sprawę – coś, co mogło być cennym narzędziem edukowania użytkowników zmieniono w bezwartościowe przedsięwzięcie marketingowe. Zamiast wytłumaczyć, że IE9 ma najbardziej zaawansowane zabezpieczenia w historii (bo w sumie jest to prawda), omówić jak działają i zachęcić ludzi do wypróbowania programu, koncern uparł się, żeby wmówić wszystkim, że IE9 jest najlepszy i najbezpieczniejszy, a produkty konkurentów to dno. Microsoft powinien wiedzieć, że takiego kitu nie łykną nawet najmniej doświadczeni użytkownicy…

Dodajmy, że testowane są jedynie IE, Chrome i Firefox – Opera i Safari nie dostąpiły tego zaszczytu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement