Kindle Fire pokazuje jak powinien wyglądać ekosystem dla Androida

03.10.2011
Kindle Fire pokazuje jak powinien wyglądać ekosystem dla Androida

Kindle Fire pokazuje jak powinien wyglądać ekosystem dla Androida

Kindle Fire nie bez powodu wywołał wokół siebie spory szum medialny. Amazon jako jeden z niewielu producentów zrozumiał, że sukces to nie tylko dobry tablet i oprócz niego kluczową rolę odgrywa zwarty ekosystem łączący w jedną całość najważniejsze produkty firmy. Paradoksalnie dopiero ta wersja Androida i Amazon mogą sporo namieszać na rynku zadając potężny cios innym producentom, którzy sukces widzą w mocnych podzespołach, a nie cenie i usługach dodatkowych.

Urządzenie pozwala na szybki dostęp do zawartości sklepu, muzyki, czytania książek i wypożyczania filmów. Tablet działa pod kontrolą zmodyfikowanego na potrzeby producenta systemu Google Android. Co ciekawe podczas konferencji prasowej, sloganów reklamowych i w notkach prasowych, Amazon praktycznie nie wspomina o tym fakcie. Sam system nie jest najnowszą wersją, która napędza większość tabletów innych producentów. Użyty Android to wersja prawdopodobnie Froyo 2.2 lub Gingerbread 2.3.4, a więc system stworzony dla telefonów komórkowych.

Kindle Fire oferuje klientowi wszystko czego nie mają konkurenci – dobrej jakości sprzęt, cenę, sklep, książki, muzykę i filmy. Żaden inny tablet nie może dostarczyć swojemu właścicielowi tak bogatego user experience i to właśnie ten fakt sprawia, że o tablecie Amazona mówiono długie miesiące przed jego oficjalną premierą. Jego dużym plusem jest możliwość uruchamiania aplikacji napisanych z myślą o smartfonach. Oczywiście każdy dostępny na rynku tablet nie ma z tym problemu, problem polega na tym, że aplikacje te nie są przystosowane do wyświetlania obrazu na dużych ekranach powyżej pięciu cali. Amazon dzięki swojemu sklepowi i odpowiednim narzędziom chce podjąć się procesu optymalizacji aplikacji dostępnych w swoim sklepie do rozdzielczości ekranu Kindle Fire.

Niestety nie wiadomo jak będzie wyglądał proces aktualizacji samego systemu operacyjnego. Technologia pędzi nieubłaganie do przodu, podobnie jak numerki kolejnych wersji systemu Android. W chwili obecnej Honeycomb 3.0 i aplikacje napisane pod ten system pozwalają na uruchomienie programów na starszych wersjach Androida. Proces ten kompatybilny jest w drugą stronę, dzięki czemu Honeycomb 3.0 może współpracować z aplikacjami stworzonymi dla Androida 2.3.4. Zagadką pozostaje pytanie, czy Kindle Fire dostanie w przyszłości system stworzony specjalnie dla tabletów, czy aktualizacja oprogramowania będzie wiązać się z zakupem nowego urządzenia.

Mimo kilku niejasnych kwestii Kindle Fire i zmodyfikowany przez programistów Amazona Android może być przyczyną głębokich zmian wśród innych producentów. Mimo, że Fire wykorzystuje dobrze znany i w zasadzie nie wyróżniający się system na tle konkurencji, to oferuje coś zupełnie nowego – produkt, który skupia się na połączeniu wszystkich usług firmy w jednym miejscu w jednym małym urządzeniu. W połączeniu z agresywną polityką cenową Amazon może być wzorem, którego zaczną naśladować inni producenci.

Po pierwsze udowodni, że zarabiać można nie na samym tablecie, ale na dodatkowej treści, która będzie mogła zamortyzować koszty produkcji tabletu. Po drugie Amazon jako jedyny na rynku ma na prawdę wielkie szanse na przełamanie monopolu iPada oferując dokładnie to samo co jego rywal. Argumentem, który potwierdza tą tezę jest cena i obszerna baza aplikacji dostępna w dniu sprzedaży Kindle’a. Jestem mocno przekonany, że Kindle Fire okaże się wielkim sukcesem na rynku i zmusi innych producentów do zmiany swojej dotychczasowej polityki sprzedaży konkurencyjnych produktów. Z niecierpliwością czekam na oficjalną premierą tabletu Amazona w Europie. Z pewnością będę jedną z pierwszych osób, które złożą na niego zamówienie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement