Google nie potrafi tworzyć platform, a Plus tak szybko nie zginie

13.10.2011
Google nie potrafi tworzyć platform, a Plus tak szybko nie zginie

Google nie potrafi tworzyć platform, a Plus tak szybko nie zginie

Ostatnio ciekawe rzeczy dzieją się wokół Google Plus. Najpierw informacja o spadku aktywności o 60%, potem “przypadkowa” publikacja postu inżyniera Google o tym, że Google nie rozumie i nie tworzy platformy i tego samego dnia wprowadzenie wyszukiwania w czasie rzeczywistym oraz hashtagów. Wszystko to łączy się w ładną całość i tworzy bardzo przyjazny, ludzki wizerunek Plusa. Brawo dla Google za podtrzymywanie atmosfery i sprawianie, że Plus jest wciąż atrakcyjny, z różnych powodów.

Nie wiadomo, czy informacja o spadku aktywności użytkowników Plusa jest dokładna, bo ilu badaczy tyle sposobów – akurat w przypadku tego serwisu nie udało się jeszcze ustalić miarodajnych i rzetelnych sposobów. Mimo wszystko to ma sens, bo ostatnio Plus przeżywał ogromny napływ użytkowników, co wiąże się zazwyczaj z dużym ruchem a potem odpływem tych, którzy sprawdzili, pokorzystali i wrócili tam, gdzie są ich znajomi.

Rozeszła się też informacja, że menadżerowie i sami twórcy Plusa z niego nie korzystają – pogwałcają w ten sposób “zasadę psiego jedzenia”, która mówi, że jeśli coś stworzyłeś, to musisz z tego korzystać i udowodnić, że da się i że warto.

Jednak takie informacje nie wpłynęły jakoś specjalnie negatywnie na odbiór Google Plus. Coraz częściej można odnieść wrażenie, że Plus jest gdzieś tak na uboczu, i mimo wprowadzania nowych funkcji, negatywnych czy pozytywnych informacji itp. na Plusie wszystko idzie swoim torem.

Nawet wczorajszy “wyciek” posta przeznaczonego dla pracowników Google’a nie narobił wiele negatywnych skutków, a wręcz odwrotnie. Steve Yegge, inżynier Google’a wcześniej pracujący w Amazonie napisał długi tekst o tym, że Google nie potrafi stworzyć platformy, w odróżnieniu od Facebooka, Amazona czy nawet Apple które uczyniły z tego podstawę swojej egzystencji. Yegge jasno stwierdził, że Google potrafi tworzyć świetne produkty, ale nie umie połączyć ich w całość w ramach jednej usługi, jednej platformy.

A product is useless without a platform, or more precisely and accurately, a platform-less product will always be replaced by an equivalent platform-ized product.

Yegge opisał podejście Bezosa, który postawił wszystko na stworzenie jednej platformy z wachlarzem usług, porównał to do podejścia Google’a i zawarł bardzo zgrabne wnioski. Post miał zostać udostępniony tylko pracownikom Google’a, ale autorowi coś się omsknęło i umieścił go publicznie. Post szybko został udostępniony dalej, także nawet po skasowaniu oryginały łatwo można znaleźć go w zasobach Plusa.

Szczerze mówiąc mam wątpliwości, czy to udostępnienie było faktycznie przypadkowe – mimo że teza postu jest trochę negatywna, to styl i sposób, w jakim jest napisany wzbudza pozytywne odczucia. Wydźwięk jest jednoznaczny: “biedny Google wciąż jest w fazie rozwoju, nie potrafi jeszcze odnaleźć się wśród rekinów internetowych i robi wszystko z miłością i zaangażowaniem, a pracownicy zdają sobie sprawę z ogromu pracy, którą jeszcze muszą wykonać. P.S. Amazon robi świetne rzeczy, ale jest zły i korporacyny, nie ma takiej otwartości jak my”.

Oczywiście po publikacji post stał się szeroko komentowany, ale nie doczekał się żadnego oficjalnego komentarza ze strony Google’a. Za to jak gdyby nigdy nic na Plusie pojawił się sam Eric Shmidt. Dodatkowo wprowadzono funkcje wyszukiwania w czasie rzeczywistym i obsługi hashtagów.

Hashtagi i wyszukiwanie to ważne opcje zwłaszcza w rywalizacji z Twitterem jako źródło bieżących informacji, wielu użytkowników czekało na nie z niecierpliwością. Nowe funkcje zagłuszyły też rozkręcającą się dopiero dyskusję na temat “nieumiejętności stworzenia platformy”.

Genialne. Google kolejny raz udowadnia, że przez ostatnie lata poczynił ogromne postępy w umiejętnościach marketingowych – w jeden przekształcił negatywne opinie na swoją korzyść, załagodził niesmak związany z nieobecnością wysokiej kadry na Plusie i dodatkowo przedstawił nowe, konkurencyjne funkcje.

Jednocześnie stał się bardzo “ludzki” i różny od Facebooka udowadniając, że zależy mu na użytkownikach (późniejsze tłumaczenia Steve’a Yeggi zasługują ja społecznościowego Oscara).

Może i Google nie potrafi stworzyć jednej platformy, ale potrafi komunikować się z użytkownikami i reagować odpowiednio.

Plus tak szybko nie zginie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement