Alien Dalvik 2.0 – piękny pomysł, który nie ma większych szans na powodzenie

07.10.2011
Alien Dalvik 2.0 – piękny pomysł, który nie ma większych szans na powodzenie

Alien Dalvik 2.0 – piękny pomysł, który nie ma większych szans na powodzenie

Idea przyświecająca firmie Myriad jest na pierwszy rzut oka imponująca. Zaktualizowane wydanie ich rozwiązania o tajemniczo brzmiącej nazwie „Alien Dalvik” ma bowiem pozwolić (teoretycznie) na uruchamianie aplikacji pisanych pierwotnie z myślą o Androidzie na praktycznie każdym dostępnym na świecie sprzęcie. Tym samym Android byłby w stanie stać się platformą niemal całkowicie uniwersalną. Tworząc program z myślą o tym systemie moglibyśmy jednocześnie trafić nie tylko do telefonów z Androidem, tabletów z Androidem, ale i… telewizorów, samochodów czy nawet niedostępnego do tej pory iPada. Tak, to może być możliwe już wkrótce.

Sam Alien Dalivk jest już większości z nas znany od dość dawna. Pierwsze informacje na jego temat zostały oficjalnie opublikowane w lutym tego roku, a niedługo później podczas targów MWC w Barcelonie został on zaprezentowany szerszej publiczności. Wszystko wyglądało idealnie – telefon, nawet jeśli nie pracował pod kontrolą Androida, był w stanie zainstalować odpowiednie aplikacje i traktować je jako „swoje” i w menu mogliśmy zobaczyć je jako ikony w żaden sposób nie odróżniające się od ikon programów „natywnych”. Nie miało być także wyraźnych strat wydajności, ani problemów ze zgodnością. Wszyscy mieli mieć (przy odpowiednim wsparciu producenta) dostęp do większości aplikacji z Androida – na pierwszy ogień miało pójść Meego i Maemo.

Niestety od tego czasu szum wokół projektu wyraźnie przycichł i trudno się temu dziwić. Producent był w stanie zademonstrować jedynie kilka (zawsze tych samych) działających poprawnie aplikacji, a samo rozwiązanie ostatecznie nie trafiło na żaden z popularniejszych sprzętów. Sporym zaskoczeniem był więc wczorajszy komunikat prasowy, w którym firma ogłosiła plan komercyjnego udostępnienia wersji 2.0.

Tym razem sukces jest nieco bardziej prawdopodobny, bo i wachlarz obsługiwanych sprzętów ma być o wiele bardziej okazały. Wśród nich odnajdziemy wspominane wcześniej telewizory, wyświetlacze samochodowe, czytniki ebooków czy nawet sprzęty konkurencji, pracujące pod kontrolą iOS. Oczywiście ciężko zakładać, aby Apple dopuściło oficjalną drogą takie rozwiązanie do swojego ekosystemu, ale w końcu nie jest to pierwszy raz, kiedy trzeba dla lepszych efektów „otworzyć go na siłę”.

Integracja wybranych programów z innymi sprzętami, niekoniecznie kojarzącymi się do tej pory z obsługą aplikacji, takimi jak np. sprzęty TV może być również niesamowicie ciekawą drogą do ekspansji Androida. Producent naszego „sprzętu wideo” byłby teraz teoretycznie w stanie zapewnić nam dostęp do aplikacji, które jego zdaniem mogą okazać się przydatne w określonych sytuacjach, bez konieczności implementacji całego systemu do swojego produktu.

Wszystko to brzmi ciekawie, ale niestety ciężko jest zakładać dziś sukces tego projektu. Obydwie główne platformy konkurujące na ilość i jakość aplikacji wydają się już na tyle dojrzałe, że nie potrzebują wsparcia „z zewnątrz”. Użytkownicy iOS raczej nie skuszą się na dłuższą przygodę z propozycjami z Android Marketu (który oczywiście nie będzie dostępny w „klasycznej” formie), mając do dyspozycji nieprzebrane zasoby AppStore. Posiadacze „odblokowanych” telefonów prawdopodobnie z ciekawości zerkną co ciekawego ma dla nich „konkurencja” i na tym skończy się ich znajomość z Alien Dalvikiem w tej wersji.

W popularyzacji rozwiązania nie pomoże więc nie tylko Apple, mający swój rozbudowany ekosystem, ale i RIM, który planuje realizację idei „aplikacje z Androida dla wszystkich” na własną rękę. Początkowo pojawiające się plotki na temat wykorzystania przez producenta BlackBerry i PlayBooka właśnie Dalvika okazały się dość szybko nieprawdą – Kanadyjczycy postanowili radzić sobie sami. Potencjalne zastosowanie AD w MeeGo również zaczyna mieć znaczenie marginalne, biorąc pod uwagę praktycznie pewną już śmierć tego systemu.

Nie potrzebują go producenci liczących się smartfonów i tabletów, nie potrzebują go też raczej użytkownicy. Cóż nam pozostało, oprócz miłości programistów, którym takie rozwiązanie na pewno ułatwiłoby życie? Producenci urządzeń innych niż tablety i telefony, którzy chcieliby wyposażyć swoje urządzenia w kilka potencjalnie potrzebnych aplikacji. Lodówka z kalendarzem, samochód z Facebookiem, telewizory z aplikacjami? Proszę bardzo. Tyle, że świat jak na razie radzi sobie bez Alien Dalvik i prawdopodobnie będzie sobie bez niego radził jeszcze bardzo długo. Być może jest to krótkowzroczny pogląd, ale w przeciwnym przypadku Android będzie miał naprawdę niesamowite ułatwienie w zawładnięciu nad każdym sprzętem w naszym życiu…

Myriad ma zademonstrować aplikacje z Androida działające na iPadzie podczas nadchodzących targów CTIA 2011 Enterprise & Applications w przyszłym tygodniu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement