Znów 3D i Smart TV, idealny dla posiadaczy maków? – test LG LW570s

12.09.2011
Znów 3D i Smart TV, idealny dla posiadaczy maków? – test LG LW570s

Znów 3D i Smart TV, idealny dla posiadaczy maków? – test LG LW570s

Jeszcze przed targami IFA trafił do mnie 47 calowy telewizor od LG. Model 47 LW 570s to przedstawiciel klasy średniej jeśli chodzi o budżet, czyli podobnie jak testowany niedawno Samsung D6500, który otrzymał niedawno nagrodę EISA w kategorii European Best Buy TV 2011/2012. Oba prezentują więc bardzo dobry stosunek możliwości do ceny. Jaki się spisał testowany LG i czy warto?

Telewizor choć pełen jest funkcji dziś oczywistych wyglądem znacznie odbiega od modelu Samsunga. Chciałbym uniknąć porównań na samym początku, ale jest trudno, bo modele te są bardzo podobne jeśli chodzi o wyposażenie. Dwoma dużymi błędami w testowanym modelu jest brak modułu WiFi oraz tylko dwa porty USB. Co to oznacza w praktyce? Jeśli chcemy połączyć się z siecią oraz korzystać z dodatkowego pilota Magic Remote to musimy posiadać dodatkowy hub USB by podłączyć pamięci zewnętrzne. Jednak jak za chwilę się okaże to pamięci zewnętrzne nie są zbyt konieczne. Dzięki jednej magicznej aplikacji to telewizor wprost stworzony dla posiadaczy bogatej kolekcji filmów na dyskach, zwłaszcza posiadaczy Maków, Windowsów i smartfonów z Androidem czy urządzeń z iOS. A przecież właśnie tacy są nasi czytelnicy.

LG związało swój sprzęt z PLEKSem, czyli ekosystemem aplikacji dostępowych do multimediów oraz aplikacją serwerową na komputery z OS X oraz Windows. To pozwala na stworzenie prawdziwego centrum zarządzania swoimi multimediami w domu. W aplikacji serwerowej budujemy bibliotekę, wystarczy dodać interesujące nas katalogi/foldery program sam znajduje okładki, opisy itd..

Wróćmy jednak do naszego telewizora. W nim dostajemy oczywiście dostęp do tych plików, zobaczymy okładki filmów, seriali, muzyki, zdjęć, jeśli używamy maka mamy również dostęp do playlist z iTunes czy wydarzeń i albumów z iPhoto. To coś świetnego, zważywszy, że możemy zacząć oglądać film na telewizorze, podczas kolacji obejrzeć kawałek na iPadzie w kuchni i ostatecznie zakończyć na maku. U mnie sprawdziło to się doskonale zwłaszcza, że z aplikacji na OS X i iOS korzystałem już wcześniej.

Dla posiadaczy wielu kopi filmów na dysku czy kolekcji cyfrowych wersji rzecz świetna i jeden z powodów dla których to właśnie LG miałby być telewizorem, który warto kupić. Kolejnym aspektem są oczywiście aplikacje. Tych jak już doskonale wiemy nie może zabraknąć w dzisiejszym SMART TV.

LG daje dostęp do swoich usług z pilota na dwa sposoby przez przycisk Home gdzie otrzymujemy przegląd wszystkich funkcji telewizora, w tym dostęp do wybranych aplikacji i sklepu z nim, oraz przycisk Premium za pomocą którego od razu jesteśmy w sekcji Premium gdzie LG serwuje najbardziej wartościowe aplikacji – nie zabrakło polskiej Ipli czy Gazety.pl. Ta pierwsza wygląda dość standardowo, natomiast gazeta.pl jest wykonana świetnie, bardzo czytelna i już na ekranie głównym znajdziemy godzinę, kursy walut, wyniki giełdowe oraz najważniejsze informacje.

Aplikacji jest oczywiście szeroki wybór. Jest twitter i facebook i to co w tym roku producenci zachwalają, pełna przeglądarka internetowa. Niestety nie miałem podczas testów dostępu do pilota Magic Remote, a bez niego nawigacja po przeglądarce jest tym samym koszmarem co w Samsungu. Jednak zarówno w telewizorach jak i w smartfonach do dostępu do treści tworzone są dedykowane aplikacje. I oto właśnie chodzi, gier znajdzie się sporo, z pozostałych też coś się wybierze. Na wysyp aplikacji trzeba jeszcze czekać. Miejmy nadzieje, że podpisane porozumienie pomiędzy producentami przyniesie właśnie takie efekty.

Testowany telewizor wykorzystuje podświetlanie krawędziowe. Obraz jest dobry, ale nie powala na kolana, zwłaszcza, że na targach IFA można było podziwiać podświetlany od tyłu wyższy model 980s. Gdy nie postawimy obok niego innego modelu z podobnej półki nie będziemy mieli porównania. W moim subiektywnym odczuciu obraz na tych samych materiałach jest delikatnie gorszy niż ten z Samsunga d6500 – zwłaszcza czerń. Jednak LG ma asa w rękawie. Jest nim pasywne 3D i można mówić, że tracimy na rozdzielczości ale wygoda i cena robią swoje, po za tym sam efekt 3D jest jak dla mnie super.

Mamy dostęp do sporej zmiany ustawień, możemy np. ustawić czy efekt 3D ma być mocniejszy czy słabszy(w trybie konwersji), kąt pod jakim oglądamy, kontrast i jasność. Dodany do testowego zestawu Ekspres Polarny zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Dopiero gdy podjedziemy blisko do telewizora to ujrzymy charakterystyczne dla pasywnej technologii czarne pasy. Jednak nikt z nas nie ogląda telewizji z takiej odległości.

Telewizor LG LW570s ma jednak jedną, poważną wadę, jeśli jesteśmy graczami. Sam nie posiadam żadnej konsoli jednak według informacji znalezionych w sieci osoby, które grały na tym modelu napotkały na duży input lag co sprawia, że gra w wiele tytułów staje się dość uciążliwa.

Duże pochwały należą się natomiast za szeroką gamę ustawień. Każdy, nawet amator, bez trudu poradzi sobie z kalibracją. Dostajemy do tego przejrzyście stworzone menu z obrazami testowymi oraz dokładną instrukcją. Tak powinno być w każdym modelu.

Wraz z testowym modelem telewizora otrzymałem zestaw kina domowego z blu-ray 3D. 4 kolumny podłogowe, głośnik centralny subwoofer, blu-ray i stacja dokująca do iPoda/iPhone. Tylne kolumny oraz blu-ray łączyły się z resztą zestawu bezprzewodowo. Sam blu-ray w przeciwieństwie do telewizora łączył się z internetem poprzez wi-fi, oferował również funkcje SMART TV. Odtwarzał po USB podobnie jak telewizor wszystkie popularne formaty wideo ( czasami miał problem z niektórymi kodekami audio).

Dźwięk który wydobywał się z głośników był dobry. Trzeba wiedzieć, że nie jest to zestaw kina domowego dla miłośników świetnego dźwięku. Jako posiadacaz amplitunera z całkiem niezłymi głośnikami Pioneera S-CR59/S-F59 i subwoofera S-W80S dźwięk mnie nie powalił, jednak był znacznie lepszy niż ten z telewizora. Jeśli zamierzamy kupić telewizor LCD czy Plazmę musimy liczyć się z zakupem zestawu głośników lub soundbara.

Samo montowanie głośników w płaskich ekranach jest dość dyskusyjne, dlatego też testowane kino domowe było świetnym uzupełnieniem telewizora. Zwłaszcza,że jego design powinien podobać się wielu osobom. Podsumowując: testowany przeze mnie LG 47LW570s to bardzo udany model. Jeśli posiadamy dużą kolekcje filmów na pecetach i dobrej klasy router to jest to doskonały wybór.

Podobnie jeśli chodzi o 3D, na dzień dzisiejszy pasywna technologia jest najtańsza i prezentuje świetne efekty. Z zakupionym telewizorem dostaniemy od razu 7 par okularów, kiedy w modelach konkurencji często ani jednej, a każda kosztuje ok. 300 złotych. Tymczasem te zakpimy już za 30 złotych. Jeśli planujecie wydać w najbliższym czasie 3000-4000 złotych na telewizor to ten model warto mieć na uwadze. W podanym przedziale można znaleźć model 42 i 47 calowy. Niebawem na łamach Spider’s Web

postaramy się przedstawić kolejnych konkurentów LG i Samsunga o podobnych parametrach i cenie.

P.S. LG ma jeszcze jeden hit dla okularników, który niezwykle ułatwia oglądanie 3D – nakładkę na okulary. Jak na razie jako jedyny producent oferuje takie udogodnienie. Na chwile obecną taka nakładka nie jest obecna w Polskiej dystrybucji, ale być może pojawi się wkrótce.

Dołącz do dyskusji

Advertisement