Zmasowana akcja przeciw Facebookowi – jest sens?

28.09.2011
Zmasowana akcja przeciw Facebookowi – jest sens?

Zmasowana akcja przeciw Facebookowi – jest sens?

Gdy my dyskutujemy o prywatności i o udostępnianiu danych w internecie Reddit wpadł na pomysł strollowania Facebooka. Udało się – Facebook przestał wyrabiać się z wysyłaniem płyt CD z danymi do użytkowników. Wszystko przez unijną dyrektywę dotyczącą ochrony danych osobowych, która skłania Facebooka do wysłania kompletnej historii z danymi do użytkownika, w tym przypadku na płycie CD. Zawiera ona plik PDF o przeciętnej długości tysiąca stron i wadze 100 megabajtów. Okazało się, że nie potrzeba wcale ataków DDoS i podobnych aktywności by utrudnić Facebookowi funkcjonowanie.

Użytkownicy Reddita zorganizowali akcję pod tytułem “How To Annoy Facebook”. Setki użytkowników zaczęło wysyłać prośby o dostarczenie swoich danych – podobno można dowiedzieć się z nich wiele ciekawych rzeczy, praktycznie wszystkiego, co wie o nas Facebook. Standardowy czas oczekiwania na płytę wynosił do 40 dni. Pod nawałem zgłoszeń Facebook jednak zaczął wysyłać standardową odpowiedź, że z powodu przeciążenia cały proces może się opóźnić.

Serwis próbuje też przekonać użytkowników, że takie dane na fizycznym nośniku wcale nie są potrzebne i że wszystko można zobaczyć w odpowiednich sekcjach Facebooka. To jednak na nic, bo przecież tak naprawdę chodzi o trolling, a nie o prywatność. Na polskim Wykopie skopiowano całą akcję i wątek z instrukcjami znalazł się już na stronie głównej.

Zjawisko jest o tyle ciekawe, że pokazuje bardzo mocny trend w sieci – korzystamy z Facebooka, ale i tak nie przepuścimy żadnej okazji, by sprawić mu kłopoty. W końcu nie od dziś wiadomo, że Facebook kolekcjonuje wszystko.

Zdjęcia, statusy, zaczepki, informacje a ostatnio nawet aktywność na zewnętrznych stronach posiadające przycisk Facebooka podczas gdy jesteśmy wylogowani – to wszystko ląduje na serwerach i nie jest usuwane w przypadku usunięcia z profilu. Widocznie ktoś zirytowany tymi działaniami postanowił zemścić się w taki sposób.

Ciężko popierać takie działania, bo prawdopodobnie Facebook zbombardowany prośbami o wysłanie danych oprócz opóźniania zacznie także ignorować dużą część z nich i może okazać się, że stratne będą osoby, które naprawdę ich potrzebują. Jednak nie ma czemu się dziwić – Facebook nie jest zbyt lubiany i nawet duża część jego użytkowników zrezygnowałaby z niego, jeśli miałaby sensowną alternatywę. Wszystko przez to, że Facebook jest ogromny – na tyle by nie przejmować się narzekaniami nawet kilku procentów świadomych zagrożeń prywatności użytkowników i dalej wprowadzać w życie strategię agregacji wszystkiego.

Takie poruszenie w sieci i zorganizowane akcje mające na celu sprawienie jak najwięcej problemów będą się powtarzać coraz częściej. Internauci, przede wszystkicm trolle, wpadną na nowe pomysły. Bardzo pozytywne za to jest szerzenie świadomości o prawach i ich wykorzystaniu. No bo skoro można poprosić Facebooka o własne dane, to pewnie NK też, może jeszcze inne portale?

A tymczasem czekamy na 5 listopada – czy faktycznie Facebook zostanie wtedy zaatakowany?

Dołącz do dyskusji

Advertisement