Producenci łączą siły i mają gdzieś Google

10.09.2011
Producenci łączą siły i mają gdzieś Google

Producenci łączą siły i mają gdzieś Google

Zanim wszystkie lodówki i samochody wyjeżdżające z salonów będą wykorzystywały internetowe możliwości miną lata. Jest jednak rynek, na którym internetowa rewolucja już się rozpoczęta, teraz czas na trudne boje o użytkowników. By producenci sprzętu mogli myśleć o pozyskiwaniu nabywców, najpierw trzeba zachęcić firmy i programistów by tworzyły pod daną platformę.

Jesteśmy świadkami największej w dziejach bitwy o duży pokój. Jak mówi stare powiedzenie – kto ma pilota ten ma władzę. Tymczasem giganci rynku RTV , Google i hobbistycznie pewna sadownicza firma walczą o to byśmy rządzili właśnie ich pilotem. Giganci nie garną się zbytnio do powierzenia swoich urządzeń firmie zarządzanej przez  Larrego Page’a, wolą zacieśniać więzy pomiędzy sobą. I tak właśnie postąpiłi: LG, Sharp oraz Philips.

Wspomniane firmy podpisały porozumienie, które pozwoli na stworzenie wspólnego SDK dla developerów piszących aplikacje dla rozwiązań określanych przez  LG jako Smart TV (taką nazwą posługuje się również Samsung),a w Sharpie i u Philipsa – Net+. Wspólne SDK będzie bazowało na otwartych standardach HTML5, CE-HTML and HbbTV. Celem jest stworzenie wygodnego dostępu do treści internetowych bezpośrednio z telewizora. Programiści pisząc jedną aplikacje będą mogli bez obaw umieścić ją na trzech różnych platformach, a w przyszłości być może także na kolejnych.

Aktualnie każdy producent posiada własną platformę opartą o różne języki programowania, dodatkowo dochodzi zmodyfikowana wersja Androida kryjąca się pod nazwą Google TV. Są również zewnętrzne set-top-boxy mające podobne zadanie. Do takich należy przede wszystkim Apple TV oraz setki chińskich rozwiązań, czasami opartymi również na Androidzie. Dziś jednak na rynku rządzą usługi oferowane out-of-the-box w telewizorach lub zestawach kina domowego.

Po pierwsze użytkownicy nie mają wyboru – takie rozwiązania są już dostępne w praktycznie wszystkich modelach średniej i wyższej półki cenowej. Po drugie, tak jest najprościej – mamy usługę dostępną w naszym głównym pilocie i nie musimy sięgać po kolejnego.

Problemem na dzień dzisiejszy jest jednak dostępność treści. Przed zakupem telewizora nie tylko musimy spoglądać na najważniejsze parametry, ale także na dostępność naszych ulubionych treści w samym telewizorze. Aktualnie najbardziej rozbudowana polska platforma VOD – iPla jest dostępna w większości internetowych hubów producentów RTV, ale z innymi serwisami tak już nie jest. Dla przykładu wideo na życzenie od TVN znaleźć można aktualnie jedynie w telewizorach Sony. Co prawda rozmowy o poszerzeniu dostępności trwają, jednak nikt nie wie czy za miesiąc-dwa, seriale z portfolio TVN pojawią się w telewizorach Samsunga, LG czy Panasonica. Jeśli już zostaną podpisane umowy, trzeba czekać na pracę programistów, którzy stworzą odpowiednią aplikację dostępową.

Dzięki wspólnemu SDK dla platform LG, Philipsa i Sharpa wszystko pójdzie łatwiej. Zwłaszcza, że w informacji prasowej firmy nie wykluczają dołączenia do współpracy kolejnych firm. Developerzy odetchnęliby z ulgą, mogli by bowiem tworzyć aplikacje bez martwienia się o jej dostępność.  Dziś w aplikacje TV w Polsce wchodzą tylko najwięksi gracze, których na to stać lub wiąże się to z zabieganiem samych producentów sprzętu o dostarczanie tych treści na telewizory. Wyobraźmy sobie wysyp aplikacji telewizyjnych niczym w App Store, gdy powstały niezależne gry od małych producentów, które stałyby się hitami jak na iOS. Tylko dzięki łatwości wejścia do takiego ekosystemu jest to możliwe.

Dziś nawet Samsung, który króluje na tym rynku nie ma oszałamiającej liczby aplikacji – zaledwie 300 globalnych i 20 polskich usług. To nie robi wrażenia jeśli porównamy z App Store, Android Market czy Windows Marketplace. Jednak to wszystko zmieni się w ciągu kolejnych lat. Producenci, a zwłaszcza wspomniany Samsung, mocno stawiają na rozwiązania internetowe i wysyp aplikacji to kwestia czasu, a przede wszystkim zachęcenia developerów do inwestycji.

Poprosiliśmy o komentarz do zawartego porozumienia, przez polskie oddziały producentów. Oto wypowiedź Romana Karaszewskiego Smart TV Managera w LG:

LG dokłada wszelkich starań by rozwijać platformę LG SMART TV i jeszcze lepiej dostosowywać ją do potrzeb dostawców treści. Z informacji otrzymywanych od naszych partnerów wynika, że w chwili obecnej platforma LG SMART TV jest najbardziej „przyjazna” dla twórców aplikacji. Mamy nadzieję porozumienie z innymi dostawcami platform wpłynie pozytywnie na popularyzację tego rozwiązania, zarówno wśród konsumentów jak i dostawców treści.

Również Grzegorz Stanisz, Senior Product Marketing Manager for CTV and AV w Samsungu, specjalnie dla Spider’s Web skomentował historyczne porozumienie:

Cieszymy się, że koncepcja Smart TV jest promowana szeroko nie tylko przez firmę Samsung, ale także od niedawna przez pozostałe marki na rynku telewizorów. Jako pierwszy producent odbiorników telewizyjnych udostępniliśmy SDK do tworzenia aplikacji już pod koniec roku 2009. Od tego czasu przy naszym udziale powstało  już ponad 300 globalnych i blisko 20 lokalnych polskich usług i aplikacji, a wśród nich tak popularne, jak np. vod.tvp.pl, ipla.pl czy Onet.pl Sport – wszystkie dostępne w pierwszym sklepie z aplikacjami dla telewizorów “Samsung Apps”. Obecnie wraz z YouTube przygotowujemy aplikację do oglądania filmów w 3D. Wspólnie z dostawcami treści i programistami, których wspieramy, budujemy konsekwentnie system tworzenia aplikacji, który jest jednocześnie prosty w obsłudze oraz tak zaawansowany technologicznie, aby sprostać potrzebom najbardziej wymagających dostawców treści.

Współpraca takich firm jak LG, Sharp i Philips w przygotowaniu wspólnego SDK dla telewizorów nie tylko ułatwi im nadrobić opóźnienia, ale także pozwoli dostawcom treści, którzy już współpracują z firmą Samsung, rozszerzyć zakres swoich usług także o pozostałe dostępne na rynku marki telewizorów. W rezultacie przyniesie to nie tylko korzyści posiadaczom telewizorów i dostawcom treści, ale także zyska na tym promowana przez firmę Samsung koncepcja Smart TV. Działanie podjęte przez konkurencyjne firmy w zakresie rozwoju aplikacji dla Smart TV po raz kolejny potwierdzają, że nasza firma pod względem innowacyjności i konsekwencji działania wyznacza trendy, za którymi podąża także konkurencja.

To mocne i pewne słowa, które potwierdzają, że Smart TV to aktualnie obok 3D najważniejszy i rozwijający się trend na rynku telewizorów. Trudno oczekiwać by było inaczej – internet nas otacza i wykorzystanie go w telewizorach przynosi użytkownikom zupełnie nowe doświadczenia przystosowane do korzystania z kanapy.

Decyzja o współpracy LG, Sharpa i Philipsa nie uderzą zbyt mocno w Samsunga, Sony czy Panasonica (dla którego przyszłością są aplikacje w chmurze). Jest ciosem dla Google. Co prawda Sony i Samsung może zdecydują się na wprowadzenie telewizorów z Google TV do Europy za jakieś 6 miesięcy, jednak to nie będzie cała gama produktów, a tylko wybrane modele.  Zbyt mało by mówić o panowaniu, zwłaszcza po porażkach za wielką wodą.  Współpraca rosnącego w siłę LG oraz stojących trochę z boku, ale również nie próżnujących Sharpa i Philipsa (jedne z ciekawszych stoisk podczas targów IFA) to jasny przekaz – nie chcemy pośredników, mamy własne rozwiązania w dodatku współgrające ze sobą.

To zupełnie odwrotna sytuacja niż na rynku mobilnym – tam Android wdrapał się na szczyt i zaczyna się panoszyć. Dostarczyciele hardware’u mają teraz nie lada orzech do zgryzienia co zrobić z dostawcą softu, który dyktuje warunki i w każdej chwili może zmienić zasady gry. Na rynku telewizorów Google wchodzi za późno – karty są już na stole i tak łatwo nie da się przekonać producentów by wybrali nie czyniącego zła dostarczyciela softu zamiast własnych rozwijających się platform. Szczególnie że w niedalekiej przyszłości aplikacje na TV zaczną być płatne, a dzielenie się zyskami z pośrednikiem nie jest takie fajne.

Na efekty porozumienia pomiędzy LG,Sharpem i Philipsem przyjdzie nam trochę poczekać. Tymczasem warto rozglądać się za pomysłem na killer-aplikację dla telewizorów. Kto z programistów, czy zamierzających zostać programistą nie chciałby pójść w ślady milionerów z App Store.  Telewizory wkrótce powinny stać się kolejnym programistycznym rajem.

Jeśli ktoś wierzy aktualnie w podbój Google TV, to są to tylko fanboye firmy z Moutain View. Podzielony rynek potrzebuje jedynie wspólnego SDK i rzeszy developerów.  Google TV jest na dobrej drodze by iść na półkę nazwaną ‘projekty nieudane’. Natomiast LG i spółka mogą znacznie przyśpieszyć wysypanie się worka z aplikacjami dla telewizorów.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement