Prezes Onetu, Łukasz Wejchert dla Spider’s Web: odzyskamy kontrolę nad komentarzami

13.09.2011
Prezes Onetu, Łukasz Wejchert dla Spider’s Web: odzyskamy kontrolę nad komentarzami

Prezes Onetu, Łukasz Wejchert dla Spider’s Web: odzyskamy kontrolę nad komentarzami

Na wczorajszej konferencji prasowej, największy polski portal Onet zaprezentował nową wizualizację swojej marki w sieci. Po konferencji mieliśmy okazję porozmawiać z prezesem Onetu, Łukaszem Wejchertem nie tylko o samych wizualnych zmianach marki Onet, ale również o planach jego firmy na najbliższe miesiące. W obliczu ostatnich gorących dyskusji na temat anonimowości w sieci, szczególnie interesująco brzmią zapowiedzi Onetu na temat “odzyskania kontroli nad komentarzami”. Co to oznacza? No właśnie – na ten i na inne gorące tematy spróbowaliśmy znaleźć odpowiedź u źródła.

Przemysław Pająk, Spider’s Web: Powiem szczerze, że spodziewałem się bardziej rewolucyjnych zmian. Naprawdę uważa pan, że ta rewitalizacja strony głównej Onetu jest tak duża, by tak hucznie ją ogłaszać?

Łukasz Wejchert, Onet: Najważniejszy z naszego punktu widzenia jest system marki. Dziś Onet czytany jest na wszystkich ekranach – od komputerów PC po urządzenia mobilne. Naszym głównym celem było uspójnienie tego, w jaki sposób użytkownik widzi nasz portal na różnych ekranach. To realizacja naszej strategii – za rok czy za dwa na rynku będzie tak dużo urządzeń, że kluczowym elementem jest to, by ludzie na każdym z nich mieli ten sam sposób nawigacji po Onecie a system nawigacji po portalu był spójny.

Często powtarzanym w kontekście zmian w Onecie sloganem jest “Mobile First”. Czy rzeczywiście tak państwo uważają, czy jest to po prostu modny i “na czasie slogan”. Jakkolwiek wszyscy zdajemy sobie sprawę z rewolucji smartfonowej – de facto 40% sprzedawanych w Polsce telefonów to smartfony, tak patrząc na rynek mobilny odnoszę wrażenie, że przed tabletami jeszcze długa droga.

W 2000 roku stworzyliśmy pierwszą mobilną wersję Onetu opartą o technologię WAP. W 2006 roku z Pawłem Leżańskim zaobserwowaliśmy “trend mobilny” – na rynku pojawiały się urządzenia mobilne z coraz większymi ekranami a operatorzy mocno inwestowali w sieć. Wtedy stworzyliśmy Onet Lajt. Z założenia miał on być dostosowany do ograniczeń wynikających z infrastruktury i samych urządzeń. Możemy powiedzieć, że wyprzedziliśmy ten trend, bo dopiero po stworzeniu Onetu Lajt pojawił się iPhone. Dziś ogłoszone zmiany są kontynuacją naszej wcześniejszej wizji i mobilnej strategii, z tym że dopiero teraz widać prawdziwe przyspieszenie rozwoju.

W Polsce z tabletów korzysta bardzo niewiele osób – według nieoficjalnych danych jest to jedynie kilkadziesiat tysięcy użytkowników łączących się z internetem.

Rzeczywiście w tej chwili drogich, topowych tabletów nie ma wiele w Polsce, jednak tańsze tablety, które dopiero zaczynają wchodzić na rynek spowodują rozkwit ich popularności. Na rynkach azjatyckich mobilne urządzenia wyprzedzają komputery z prostego powodu – są tańsze. W Polsce będzie podobnie.

Jak będzie za dwa lata – tablety okażą się globalnym fenomenem i w Polsce będzie z nich korzystało kilka milionów osób?

Za dwa lata tak. Nie tych drogich, lecz bardziej przystępnych cenowo urządzeń.

Czyli podziela pan opinię polskiego Murdocha Grzegorza Hajdarowicza, który najchętniej przeniósłby cały biznes prasowy do sieci – że to rzeczywiście będzie podstawowy model konsumpcji mediów, na tabletach?

Nie tylko na tabletach. Już dziś te czynności, które wykonujemy na komputerze PC przenosimy na telefony i tablety. Oczywiście wciąż czytamy gazety, ale w znacznej części przenoszą się one już do internetu.

Zrezygnowali państwo z “pl” w logotypie, skąd taka decyzja?

10 czy 12 lat temu taki logotyp pomagał uświadomić ludzi, że jesteśmy firmą internetową. Dziś jesteśmy firmą medialną w dużej mierze opartą na technologii i algorytmach. Próbujemy dostarczyć treść w jak najlepszy sposób na każde możliwe urządzenie.

Jaki jest według pana ulubiony najlepiej skonstruowany potral o najwygodniejszej nawigacji?

Z punktu widzenia użytkownika, najlepszą oprawę graficzą i elementy interfejsu zdecydowanie dostarczają Google i Facebook.

A z portali czysto newsowych, porównywalnych do Onetu? Guardian jest uważany za najpiękniejszy portal na świecie.

Ogólnie uważam, że portale newsowe są dość toporne – za dużo grafik, za dużo treści.

Za dużo treści? Onet też ma bardzo dużo treści.

Tak, ale w tych nowych wersjach, zwłaszcza mobilnych, jest mniej treści i dzięki temu możemy lepiej eksponować bardziej istotne materiały. Kierunek jest prosty – będziemy promować najlepiej podane, najlepsze treści.

Dużo dziś państwo mówili o wideo, również w kontekście powstania własnego studia Onetu. Wiele osób uważa, że to właśnie w stronę materiałów wideo podąża internet i będzie on dominujacym formatem. Pan też tak uważa?

Nie do końca. Oczywiście ludzie będą oglądać coraz więcej wideo w sieci, ale ogólnie nie jestem zwolennikiem takich ekstremalnych osądów, że coś zniknie całkowicie. Po prostu powoli zmienia się sposób konsumpcji mediów – 10 lat temu by sprawdzić kursy walutowe sięgało się po te zielone strony w “Rzeczpospolitej”. Dziś nie ma to już sensu i choć te zielone strony jeszcze istnieją, to nie mają większego uzasadnienia. Kursy sprawdza się już w innych miejscach.

Próbuję tworzyć produkt, który bierze pod uwagę zachowania i potrzeby użytkownika. Spółki medialne chcą by użytkownik był z nimi jak najdłużej. W pewnych obszarach to się nie sprawdza i chcemy, by użytkownik był z nami jak najkrócej – jak najszybciej sprawdził kurs walut czy pogodę bez zbędnych działań.

Treści wideo będą bardziej eksponowane, choć nie będziemy przenosić formatów telewizyjnych do sieci. Koncepcje są inne – chcemy tworzyć produkcje dostosowane do urządzeń mobilnych i komputerów.

Zaintrygował mnie bardzo projekt, o którym mówili dziś państwo bardzo enigmatyczie – sposób na odzyskanie komentarzy – czy to będzie kompletnie nowy produkt? A może inicjatywa zamknięcia anonimowego dostępu do komentowania?

Ostatnio w wywiadzie dla “Wprost” rozmawiałem o tym, jak walczyć z chamstwem w sieci. Zjawisko kiedyś było znacznie większe, ale internet nie był wtedy traktowany poważnie. Teraz doszliśmy do sytuacji, gdy mała grupa osób przekracza wszelkie granice przyzwoitości i psuje wizerunek portalu w mediach i w serwisach społecznościowych.

Chcemy wyeliminować obraźliwe treści. Możemy wyobrazić sobie strefy, w których ludzie logują się anonimowo i w nich wyrażają swoje opinie. W pozostałych wymagane byłoby logowanie nieanonimowe. W ten sposób można by zapewnić wolność w sieci i jednocześnie nie narażać się na ataki pewnych nieświadomych grup użytkowników.

Czyli rozumiem, że w bardzo oficjalnych częściach serwisu typu newsy będzie rejestrowany system komentarzy, a na forach zaistnieje dowolność?

W zasadzie tak, ale chcemy przetestować różne koncepcje, na przykład logowanie za pomocą Facebooka czy innych platform – jesteśmy otwarci.

Ostatnie pytanie: będzie pan za rok prezesem Onetu?

Tak. Nie widzę powodu, dla którego za rok nie miałbym być prezesem Onetu.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement