Jak Windows 8 pozostał Windowsem

17.09.2011
Jak Windows 8 pozostał Windowsem

Jak Windows 8 pozostał Windowsem

Perspektywa Windows 8 miała być dla mnie swoistym nowym rozdaniem – po raz pierwszy od kiedy przeniosłem się z komputerem stacjonarnym na OS X, a mojego powolnego netbooka z XP zamieniłem na iPada, widząc jak nowy Windows prezentuje się na zdjęciach, zacząłem rozważać powrót do platformy Microsoftu. Zdaję sobie sprawę, ze wersja developerska Windowsa 8 może nie być pozbawiona błędów i niedoróbek, ale po tym jak ją pobrałem widzę jak daleko jej do poziomu iOS 5 beta 1-7, które gościły i goszczą na moim iPadzie. Może mam pecha do systemów Microsoftu albo po prostu brakuje mi cierpliwości.

14 września rano po raz pierwszy uruchomiłem pobieranie Windows Developer Preview. Kilka godzin później nagrałem obraz ISO na podręczną pamięć USB jakimś wygooglowanym programem. Instalacja z poziomu systemu XP zakończyła się błędem, ale na szczęście pojawiła się opcja backroll i powrót do poczciwego staruszka był jeszcze możliwy. Postanowiłem wykorzystać oficjalne narzędzie Microsoftu, potem próbowałem instalacji bezpośrednio z bootowalnego USB i za każdym razem pojawiała się prośba o jakiś (bliżej nieokreślony ) sterownik, który miałem wgrać za pośrednictwem dyskietki, cd lub dvd. Dla przypomnienia – mówimy tu o dwuletnim komputerze bez napędu USB. Dla Microsoftu nadal takie urządzenia to rzecz trudna to pomyślenia, a szkoda. Jednak się nie zrażałem.

Podjąłem kolejną próbę, tym razem znów z systemu XP i ku mojemu zdziwieniu tym razem się udało. Zalogowałem się do usługi Windows Live, uzupełniłem wszystkie ustawienia i mym oczom ukazał się świetny design Metro UI, a później… klasyczny desktopowy Windows w rozdzielczości 800×600. Czym prędzej kliknąłem w ikonkę IE (ta na metro UI się nie odpaliła) – strona Asusa nie chciała w pełni działać, więc oczywiście pozostała mi instalacja Google Chrome i następnie pobranie odpowiednich sterowników ze strony producenta. Grafika jest już więc w natywnej rozdzielczości, ale mimo zainstalowania wszystkich sterowników, aplikacje z Metro UI dalej się nie uruchamiają,

Niestety na razie nie udało mi się doprowadzić systemu do ładu. Wiele osób miało zapewne więcej szczęścia, więc może to kwestia konfiguracji sprzętowej. Za to rzut oka na to, co Windows 8 ma do zaoferowania musi przynieść konkluzję, że owszem Metro UI jest piękną nakładką, ale pod nią kryje się zwykły Windows 7 z wstążką – naprawdę nic poza tym. Obawiam się, że nowy Windows zamiast przynosić rewolucję w świecie systemów Microsoftu będzie kolejną przejściówką w stylu Windowsa Visty. Zamiast być udoskonaleniem 7 i tabletową rewolucją pozostanie nieudanym produktem przejściowym. I życzę zarówno Microsoftowi jak i sobie abym się mylił.

Bardzo żałuje braku możliwości organoleptycznego przetestowania możliwości aplikacji zawartych w nowej deweloperskiej wersji sytemu. Jednak to co widać na różnych screenach i filmach to aplikacje dotykowe, które doskonale znamy z mniej skomplikowanego, tańszego, a co najważniejsze w pełni działającego iPada lub tabletu z Androidem 3.0.  Ewa Laik wstawiła na tweetera screeny z Newsfeeda przecież, to zwykły Filpboard dla Windowsa nic czego nie widzieliśmy.

Microsoft wyraźnie zdaje sobie sprawę z tego jakie systemy operacyjne tworzy, pokazuje to chociażby wręcz karykaturalna funkcja „refresh” i opcja całkowitego resetu systemu. Co prawda, zdarzało mi się posiadać Windowsa XP bez formatowania przez dość spory okres  czasu, ale dobrze wiemy, że jego szybkość stanowczo malała nawet u osób, które starały się korzystać z niego rozsądnie i często go porządkować. Windowsa 8 będziemy mogli systemowo odświeżyć. Cieszycie się na tą myśl prawda ?

Owszem, Windows 8 powala prędkością. Po kilkudziesięciu minutach z systemem, który nie działał na moim sprzęcie zbyt poprawnie nawet po doinstalowaniu sterowników jestem  pozytywnie zaskoczony jego działaniem. Sam start może nie trwa osławionych 8 sekund, ale na Atomie z jednym gigabajtem pamięci ram uruchomienie systemu zajmuje mniej niż minutę. Jednak i Windows 7 zrobił spore kroki na przód zwłaszcza jeśli chodzi o hibernacje. Boje się jednak, że cena systemu mnie niemile zaskoczy, pomijając już sam fakt dystrybucji. Ale to są na razie pytania na dość odległą przyszłość.

Tak jak Windows Phone 7 naprawdę mnie zauroczył, tak Windows Developer Preview jest na dzień dzisiejszy niezbyt udaną próbą wyniesienia Windowsa na nowe tory. Teraz zamiast wracać do microsoftowego XP (którego oczywiście bez napędu CD nie zainstaluję bez kolejnych godzin spędzonych z zabawami w obrazy) pobiorę linuksowe Ubuntu.

Czekam na kolejne bety Windowsa 8 i wersję ostateczną, jak i  na pierwsze dwa Service Packi. Liczyłem na piękny i zarazem funkcjonalny system Windows od pierwszego wrażenia, do czego przyzwyczaiły mnie kolejne bety iOS 5. Niestety na moim sprzęcie nie tylko nie udało mi się poprawnie zainstalować systemu, to na dodatek wcale mnie nie zachwycił. W dodatku wszystkie eksperymenty trwały godzinami.

Dołącz do dyskusji

Advertisement