Facebook w aucie? Proszę bardzo!

02.09.2011
Facebook w aucie? Proszę bardzo!

Facebook w aucie? Proszę bardzo!

Jesteś zmęczony wszędobylskim przyciskiem Facebook Like, dzieleniem się najdrobniejszymi szczegółami życia przez Twoich znajomych na tablicy Facebooka, Google + i innych serwisów Web 2.0? Masz dosyć tweetnięć, blipów, serwisów geolokalizacyjnych?

No cóż, media społecznościowe i moda na dzielenie się różnymi informacjami wtargnęła do naszego życia na dobre i nic nie zapowiada by szybko przeminęła. Obserwując obecne trendy z niepokojem można stwierdzić, że proces ten w najbliższych latach będzie stale się pogłębiał i już wkrótce nie będzie chyba miejsca, czy rzeczy która nie będzie w jakiś sposób powiązana np. z Facebookiem.

Wszyscy znają anegdotę, która mówi o otworzeniu lodówki, a w jej środku czeka na nas przycisk Like. Przecież ludzie muszą wiedzieć co jemy i czego nam aktualnie w niej brakuje, prawda? Obraz ten zaczyna się coraz bardziej urealniać. Chociaż sprzęt AGD tymczasowo jest enklawą wolną od tego typu cudów, to przemysł motoryzacyjny objawia pierwsze znaki nadejścia nowej ery mediów społecznościowych.

Wszystko zaczęło się cztery lata temu od współpracy Forda i Microsoftu. Efektem partnerstwa dwóch jakże różniących się od siebie firm jest technologia Ford Sync. Dzięki niej kierowca może prowadzić rozmowy telefoniczne bez odrywania rąk od kierownicy, regulować głośność odtwarzanej w aucie muzyki, czy w końcu za pomocą komend głosowych wybrać konkretną osobę z książki telefonicznej telefonu i nawiązać z nią połączenie głosowe. W końcu Ford Sync umożliwia odebranie prowadzącemu pojazd wiadomości tekstowej, a system we współpracy z oprogramowaniem Nuance może odczytywać treść otrzymanego SMS. Pomijając kwestię bezpieczeństwa na drodze, pomysł brzmi fantastycznie. Ford Sync pojawiał się tylko w jednym modelu auta, którym jest Ford Focus rocznik 2008. Do tej pory jak informuje producent tego typu aut sprzedało się 2,5 miliona.

Dzięki Ford Syns, producent w łatwy sposób dotarł ze swoim produktem do młodszych klientów, którzy z reguły są bardziej wybredni i mają większe oczekiwania przy wyborze nowego auta. Sama technologia nazwana przez ludzi z branży motoryzacyjnej ‘old-school socialmedia’ nie jest nowa. Pierwszy taki system pojawiał się w połowie 1990 roku. Jej pionierem był koncern General Motors, który przedstawił prototyp systemu OnStar. Mimo rewolucyjnego jak na tamte czasy systemu aktywacji różnych funkcji auta głosem, OneStar ten nie odniósł wielkiego sukcesu. Przyczyną porażki był zły target końcowego odbiorcy. Firma kierowała produkt do osób starszych, którzy jak wiemy nie chętnie podchodzą do najnowszych nowinek technologicznych.

General Motors ponownie wskrzesza projekt OneStar w raz z premierą nowego auta Chevrolet Cruze. Co różnić będzie pierwotną koncepcję OneStar, czy Ford Sync od najnowszego rozwiązania? Oprócz możliwości synchronizacji swojego telefonu z komputerem pokładowym auta, kierowca będzie miał dostęp do portali społecznościowych. Wydając komendę głosową w szybki sposób system odczyta nam prywatne wiadomości ze skrzynki na Facebooku, czy strumień newsów z naszej ściany. Możliwe będzie także śledzenie tweetów z serwisu Twitter. Producent, który jeszcze nie tak dawno miał poważne problemy finansowe i był bliski bankructwa wierzy, że m.in dzięki nowemu Chevroletowi Cruze odbuduje swoją pozycję na rynku motoryzacyjnym. Nowe auto kierowane jest przede wszystkim do młodych ludzi, którzy – jak wiemy – są skłonni zapłacić  sporo pieniędzy za najnowsze nowinki technologiczne.

Opcja synchronizacji z Facebookiem w chili obecnej przebiegać będzie w jedną stronę. Kierowca będzie mógł tylko odczytać wiadomości. Być może w przyszłości zostanie opracowana technologia, która pozwalać będzie wprowadzać informacje do tych portali z za kierownicy auta. Najważniejsze jednak jest bezpieczeństwo kierowcy – komentuje Scott Monty.

Hmm.., czy nadal uważacie że Facebook w lodówce to czysta abstrakcja i złośliwy żart?

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement