Facebook pójdzie śladem Google’a – rozda pieniądze małym firmom na reklamę

26.09.2011
Facebook pójdzie śladem Google’a – rozda pieniądze małym firmom na reklamę

Facebook pójdzie śladem Google’a – rozda pieniądze małym firmom na reklamę

Który z małych lub średnich przedsiębiorców nie dostał od Google’a kuponu o wartości 250 zł na reklamy AdWords w sieci ręka do góry? Nie ma takich, prawda? Wszyscy dostali – to bowiem sprytny zabieg Google’a, który w ten sposób łowi do swojej reklamowej sieci setki tysięcy nowych klientów każdego roku. A Google – mimo potężnego rozmachu przeróżnych projektów – żyje głównie właśnie z reklam, które przedsiębiorcy wykupują przy wynikach wyszukiwania wyszukiwarki. Nie z Androida, nie z Chrome, ale właśnie z małych tekstowych reklam. Facebook pójdzie podobną drogą i rozda małym przedsiębiorcom 10 mln dolarów do wykorzystania na reklamy u niego. To ruch skazany na sukces.

Według informacji “Wall Street Journal”, dzisiaj Facebook ma ogłosić plan, w którym zaoferuje małemu biznesowi rzeczone 10 mln dolarów mierzone w kredytach reklamowych. Podzieli je na bony o wartości 50 dol., które będą dostępne dla 200 tys. małych firm. Oczywiście na start pójdą przedsiębiorstwa w Stanach Zjednoczonych, ale to dopiero początek, bo prominentni przedstawiciele Facebooka przyznają, że celem jest promowanie działań reklamowych właśnie wśród małych przedsiębiorstw na całym świecie. Jest już ich 9,2 mln na Facebooku, ale potencjał na znacznie więcej. Można więc oczekiwać, że już niedługo w twojej skrzynce pocztowej zawita radosna wiadomość, że Facebook oferuje ci 50 dol. na reklamę. Jeśli Facebookowi plan się powiedzie, to za rok, czy dwa już nikt nie będzie pytał o finansowe podstawy funkcjonowania biznesu Marka Zuckerberga – będzie bowiem potęgą porównywalną z Google.

To sprytny plan Facebooka, który już dziś jest amerykańskim liderem reklamy displayowej, czyli opartej na grafice. To wciąż dużo węższa żyła pieniądza w porównaniu do prostych reklam tekstowych, które zawładnął dla siebie Google, ale zdecydowanie najbardziej perspektywiczna. Jeśli Facebookowi uda się namówić mały i średni biznes do wykorzystywania właśnie tej formy internetowej reklamy – oczywiście na stronach Facebooka – to Zuckerberg naprawdę będzie mógł zagrozić hegemonii reklamowej Google’a. A w jaki inny sposób namówić jak nie rozdać za darmo bony by potencjalni reklamodawcy przekonali się o jej skuteczności. Przyjdą, spróbują i jeśli zobaczą, że działa, to na pewno zostaną. Tak jak zostali i ciągle tkwią przy Google.

Niedawno naukowcy z Uniwersytetu w Maryland udowodnili, że Facebook już znaczy wiele dla amerykańskiej gospodarki – jest podstawą stworzenia co najmniej 182 tys. miejsc pracy, a wartość realnego pieniądza związana z egzystencją Facebooka przekracza wartość 12 mld dol. To dużo, ale jeśli porównać do tego, ile Google robi właśnie dla małych i średnich przedsiębiorstw w samej Ameryce – ponad 64 mld dol., to jednak wciąż niewiele. Projekt związany z aktywną promocją reklamy na Facebooku jest obliczony właśnie na znaczne zwiększenie pola rażenia Facebooka, który chce odgrywać co najmniej taką samą rolę jak Google.

Według ostatnich projekcji analityków eMarketera, Facebook ma pokazać przychody na poziomie 2 mld dol. w tym roku, które w większości pochodzą właśnie z reklamy displayowej. Będzie to solidny wzrost o 67% w stosunku do poprzedniego roku. To jednak wciąż niewiele w porównaniu do Google’a, który rok do roku pokazuje przychody na poziomie +30 mld dol., a ostatni roczny zysk netto to ponad 9 mld dol. Facebook ma plan, aby pójść na giełdę w przyszłym roku po tym, jak przekroczy symboliczną barierę 1 mld użytkowników serwisu. Jeśli pomysł z rozdawnictwem pieniędzy na reklamę na Facebooku się powiedzie i mały i średni biznes zacznie na masową skalę wykorzystywać tę formę promocji, to kto wie, czy Facebook nie będzie wchodził na giełdę w aurze zachwytów analityków nad wypracowanym modelem biznesowym.

A wtedy sukces przy debiucie jest murowany. Sprytne.

Tagi: ,

Dołącz do dyskusji

Advertisement