Facebook niezbędny do życia?

12.09.2011
Facebook niezbędny do życia?

Facebook niezbędny do życia?

Londyńskie Muzeum Nauki przeprowadziło na 3 tysiącach osób badanie dotyczące rzeczy, bez których nie można żyć. Na 50 odpowiedzi Brytyjczyków 10 w ścisłym stopniu dotyczy internetu i urządzeń z nim związanych a kolejne 4 związane są z pokrewnymi technologiami. Sam internet zajął 2 miejsce po świetle słonecznym, na 5 wylądował… Facebook. Zuckerberg odniósł sukces i wpoił ludziom, że Facebook to towar niezbędny do życia..

10 pierwszych rzeczy, bez których obywatele Wielkiej Brytanii nie mogą żyć:

  1. Światło słoneczne
  2. Internet
  3. Czysta woda do picia
  4. Lodówka
  5. Facebook
  6. Państwowa opieka zdrowotna
  7. Kuchenka
  8. E-mail
  9. Toaleta
  10. Telefon komórkowy/smartfon

W dalszej czterdziestce na zmianę z prysznicem czy butami przeplatają się Xbox, Twitter, iPody i Google.

Wprawdzie ankieta dotyczy tylko Brytyjczyków, ale i tak mówi dużo. O tym, że internet zakorzenił się w społeczeństwach na dobre wiadomo już od jakiegoś czasu, ale media społecznościowe jako rzecz niezbędna do życia to nowość. Nawet nie same media ogólnie – Twitter jest na 50 miejscu – ale sam Facebook.

Co ciekawe, na temat zadowolenia z Facebooka i chęci zrezygnowania z niego przeprowadzono wiele badań, które wskazują na istotny trend. Co najmniej jedna trzecia użytkowników wcale nie przepada za tym serwisem i chciałaby odejść, ale nie potrafi ze względu na rozbudowaną sieć znajomych i brak realnej alternatywy.

Bo Facebook już dawno przekroczył masę krytyczną, po której odwrót jest niemal niemożliwy. Skomplikowany plan Zuckerberga się udał – Facebook wtopił się w rzeczywistość. Wystarczy spojrzeć na internet – Facebook Connect i Like jest niemalże na każdej znaczącej stronie. Komentarze Facebooka też pojawiają się w coraz większej liczbie miejsc. Coraz częściej idąc ulicą i patrząc na plakaty reklamowe można na nich znaleźć adres do fanpejdża na “fejsie”, nawet nie obok linka do strony, ale zamiast. Fanpejdż jest łatwiejszy w uruchomieniu, prowadzeniu i ułatwia kontakt z fanami.

Nie wychodząc z Facebooka można pograć, poczytać, obejrzeć czy posłuchać. Nie tylko filmiki z YouTube’a czy Vimeo – nie na darmo Zuckerberg wprowadził możliwość wypożyczania filmów a cała branża tech plotkuje o rychłym debiucie usługi muzycznej. Zresztą Facebook stał się też podstawowym źródłem komunikacji, czy to pomiędzy ludźmi, czy ludźmi a markami.

Facebook jest wszędzie.

Nie dziwią więc takie odpowiedzi w badaniu. Gdyby Facebook nagle zniknął, to nie tylko w internecie, ale i w relacjach międzyludzkich powstałaby ogromna wyrwa.

Może nam się to nie podobać, ale dla Facebooka na razie nie ma alternatywy i długo nie będzie. Żeby się pojawiła musiałaby od początku mieć te 750 milionów użytkowników, żeby je zebrać musiałaby od początku być alternatywą. To błędne koło. Zuckerberg o tym wie i korzysta z przewagi raz po raz wprowadzając nowe, uzależniające jeszcze mocniej usługi.

Satysfakcja z Facebooka jest najmniejsza w miejscach, gdzie zaczęła się jego popularność i gdzie ma najwięcej użytkowników. Tam też najwięcej osób chciałoby go opuścić, ale nie potrafi.Wręcz odwrotnie – w takich miejscach nieobecność na “fejsie” oznacza rezygnację z pewnych aktywności, znajomości i przywilejów. I dlatego nie ma masowych odpływów niezadowolnych użytkowników.

W pewnym sensie Facebook stał się rzeczą, bez kórej nie możemy żyć.

Dołącz do dyskusji

Advertisement