BlackBerry Bold 9900 – recenzja Spider’s Web

19.09.2011
BlackBerry Bold 9900 – recenzja Spider’s Web

BlackBerry Bold 9900 – recenzja Spider’s Web

Do marki BlackBerry, podobnie jak do marki Palm, mam stosunek sentymentalny – wtedy, kiedy nie było mnie jeszcze stać na smartfona urządzenia BlackBerry były obiektem moich marzeń. Wiązał się bowiem z nimi nie tylko prestiż z faktu posiadania prawdziwego telefonu dla biznesmena, ale również aura czegoś zupełnie innego niż wszystko inne na rynku. Teraz, gdy smartfonów mam kilka, w tym BlackBerry, jest on moim dopiero czwartym wyborem po urządzeniach z: Androidem, iOS, Windows Phone. Są jednak tacy, dla którzy nie wyobrażają sobie używania czegokolwiek innego poza BlackBerry. I to im dedykowana jest najnowsza odsłona legendarnego Bolda, oznaczona jako 9900.

Jak już wcześniej udowodnialiśmy, druga połowa 2011 r. jest dla RIM trudna – nie dość, że to trudny okres przejściowy obarczony z jednej strony koniecznością ciągłego doskonalenia BlackBerry OS, aby nie tracić rynku w zastraszającym tempie, a z drugiej intensywną pracą nad przejściem na platformę QNX, która ma pomóc Kanadyjczykom na odbudowę ‘efektu łał’ wokół swojej marki. Nowy Bold jest jednym z trzech nowych smartfonów zaproponowanych rynkowi przez RIM na drugą połowę 2011 r. i trzeba wyraźnie powiedzieć, że to najlepiej zaprojektowany, najlepiej działający i najprzyjemniejszy smartfon BlackBerry w historii. Tyle, że to ciągle to samo BlackBerry OS, które nie przyciągnie do marki nowych użytkowników. I to właśnie aktualny problem RIM – mimo że pokazuje najlepszy smartfon w historii, to żaden użytkownik iPhone’a, czy wypasionego Androida, a może nawet Windows Phone’a nad Boldem się nawet nie zastanowi. Bold jest dedykowany najzagorzalszym fanom marki BlackBerry i dla nich będzie małym mistrzostwem świata. Nieco mniej zagorzałych fanów wcale nie musi przekonać by zostali przy BlackBerry.

Wygląd

Już podczas oficjalnej prezentacji w Londynie nowy Bold zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie estetyczne, ale dopiero gdy miałem sposobność przyjrzeć się mu dłużej i bez pośpiechu dostrzegam jak naprawdę piękne to urządzenie. Jego klasyczna bryła, na pierwszy rzut oka asocjowana z marką BlackBerry tu została zoptymalizowana pod kątem najnowszych kształtów obowiązujących w dizajnie telefonów komórkowych na początku drugiej dekady XXI wieku. Sylwetka Bolda nabrała opływowości oraz dostojnej symetrii. Wydaje się, że jak na telefon z fizyczną klawiaturą QWERTY udało się tu optymalnie dobrać nie tylko stosunek wielkości dotykowego ekranu do rozmiaru klawiatury, ale także relację szerokości do wysokości urządzenia, które w ręce leży wprost idealnie. Rewelacyjnie prezentuje się tył nowego Bolda, który w przeciwieństwie do aktualnych tendencji do projektowania płaskich brył, ma wybrzuszony środek, który oblany jest opływowym elementem plastiku. To wybrzuszenie jest przy okazji klapką, która jest przy okazji anteną dla wbudowanego modułu NFC. Bardzo sprytne i świetnie wpasowujące się w dizajn urządzenia. Całość przepięknej bryły BlackBerry Bolda 9900 okrasza bardzo dystyngowana aluminiowa ramka biegnąca wzdłuż całego urządzenia.

Nowego Bolda naprawdę uważam za jeden z najładniejszych smartfonów aktualnie na rynku, który jako jeden z bardzo niewielu potrafi połączyć klasykę z nowoczesnością w sposób bezkompromisowy i naturalny. Patrząc na nowego Bolda nie sposób nie odnieść wrażenia, że jest on taki… milusiński.

Ekran i nawigacja

Nowy Bold dostał dotykowy ekran o przekątnej 2,8 cala zbudowany z hartowanego szkła i trzeba przyznać, że to jeden z najlepiej działających dotykowych ekranów, z jakimi miałem kiedykolwiek do czynienia. Jest niezwykle precyzyjny, co w kontekście poprzedniego ekranu dotykowego wbudowanego w BlackBerry Torcha jest najbardziej widocznym krokiem naprzód. Tu w końcu wiadomo, że postawiono na dotyk. Nowym Boldem można nawigować dotykiem w bardzo przyjemny sposób, zupełnie nie odbiegającym od topowych urządzeń konkurencji, a na dodatek ekran wydaje się być przyjemnie miękki.

Dzięki specyfice systemu BlackBerry, nowym Boldem można nawigować aż na… trzy sposoby. Jest to właśnie dotyk, nawigacyjny gładzik oraz najbardziej archaiczny – za pomocą kursora. Brzmi dość kuriozalnie, ale w praktyce sprawdza się całkiem dobrze, szczególnie w kombinacji dwóch pierwszych (niestety kursor to relikt tak dalekiej przeszłości, że jego widok w nowoczesnym mobilnym systemie operacyjnym musi być szokujący).

Klawiatura

Do klawiatury BlackBerry trzeba być przyzwyczajonym, żeby móc docenić jej prawdziwe zalety. Ta w nowym Boldzie jest wyjątkowo dobra – klawisze wydają się być bardziej miękkie niż w Torchu, ale przy okazji mniej podatne na przypadkowe wciśnięcia. Na tej klawiaturze pisze się po prostu przyjemniej i szybciej, a to dwa podstawowe aspekty, które należy brać pod uwagę przy ocenie klawiatury w smartfonach. Szczególnie przy użyciu dwóch kciuków można uzyskać prędkość porównywalną z tej, jaką pisze się na normalnej komputerowej klawiaturze. Do aktywnego e-mailingu jak znalazł.

Bateria

BlackBerry od dawna słynęły ze świetnej baterii, które potrafiły wytrzymywać kilka dni intensywnej pracy. Wiadomo, że aktualny stan rozwoju technologii bateryjnych przy ekranach dotykowych na tak długie użytkowanie nie pozwala, ale w nowym Boldzie udało się znaleźć kompromis w postaci baterii wytrzymującej bez żadnych problemów 24 – 30 godzin intensywnej pracy. Odniosłem wrażenie, że bateria w Boldzie 9900 trzyma nieco słabiej niż w Torchu, szczególnie przy trybie stand-by, ale ta różnica nie powoduje jednak dyskomfortu w postaci śmierci urządzenia w trakcie dnia roboczego, więc tak naprawdę nie ma żadnej sprawy.

System

Niestety czar BlackBerry Bolda 9900 pryska w momencie porównania systemu operacyjnego BlackBerry 7 z konkurencją w postaci iOS, Androida, czy Windows Phone. Mimo naprawdę wielu nowości, w tym przede wszystkim akceleracji sprzętowej, która jest najbardziej wyraźnie rzucającą się zmianą w stosunku do BB 6, oraz płynnej grafiki (Liquid Graphics), która przede wszystkim w przeglądarce spełnia swoje zadanie, system BlackBerry bardzo odbiega od aktualnych standardów.

Ustawienia systemowe wciąż są katorgą – pełno tu niezrozumiałych terminów, kilkukrotnych dróg dojścia czy kolejnych poziomów opcji. Dla kogoś nieobeznanego w specyfice systemu BlackBerry konfiguracja podstawowych usług, choćby takich jak e-mail, WiFi, czy nawet wyświetlacz ekranu może okazać się bardzo trudne.

Jakość aplikacji, zarówno tych natywnych, jak i oficjalnych, dedykowanych BlackBerry aplikacji trzecich pozostawia wiele do życzenia. Jeśli spojrzymy na aplikacje Facebooka, Twittera, czy aplikacje do odtwarzania muzyki, czy filmów, to właśnie tu dostrzeżemy największe braki BlackBerry – zaprojektowane są one bowiem jak na system zarządzany kursorem, a nie dotykiem. Przyjemności nie ma tu żadnej, a ceny… ho ho, te w BlackBerry World porażają. W ogóle trudno szukać na BlackBerry jakiś porywających aplikacji – większość zbudowana jest w takim samym nudnym stylu, o dość ograniczonych funkcjonalnościach. Brak świetnych aplikacji tożsamych dla tego systemu – no, może poza BlackBerry Messengerem – to jedna z największych jego bolączek.

Przeglądarka w BlackBerry OS 7, mimo iż znacznie przyspieszona w stosunku do tego co było wcześniej dalej jest mało intuicyjna – kartami i zakładkami zarządza się mało przyjemnie, a po samych stronach nawiguje z… wszechobecnym kursorem. Niemniej jednak stałym użytkownikom smartfonów BlackBerry, nowa przeglądarka w BB OS 7 z pewnością przypadnie do gustu, głównie ze względu na swoją prędkość. Jednak gdyby porównać ją z Safari w iOS, czy przeglądarką w Androidzie, to nadal jest ona znacznie, znacznie słabsza od konkurentów.

Podsumowanie

BlackBerry Bold jest fantastycznie wyglądającym, kapitalnie wykonanym smartfonem, który dedykowany jest fanom marki BlackBerry. Dla nich będzie najlepszym BlackBerry w historii. Na reszcie raczej nie zrobi większego wrażenia, głównie ze względu na system operacyjny, który ciągle tkwi w minionej przed-iPhone’owej epoce. Z wielką nadzieją czekam jednak na smartfony BlackBerry z nowym systemem QNX, które może odmienią ten stan, bo co jak co, ale RIM potrafi robić świetne telefony.

Dołącz do dyskusji

Advertisement