Brand24 z innej strony – wywiad z Michałem Sadowskim

22.08.2011
Brand24 z innej strony – wywiad z Michałem Sadowskim

Brand24 z innej strony – wywiad z Michałem Sadowskim

O tym, że zespół Brand24 pozyskał inwestora wiedzą już chyba wszyscy. Chłopaki w zabawny sposób przedstawili radosną nowinę na YouTube. Jak w takim razie wyglądają kulisy tworzenia projektu? Co ma ze sobą wspólnego Brand24 i NATO? I dlaczego Brand24 wyceniono na tylko 500 tysięcy złotych?

Brand24.pl to narzędzie do monitorowania internetu, z naciskiem na media społecznościowe. Jak to działa? Jeżeli gdzieś w zakamarkach internetu ktoś, wyrazi opinię o waszym produkcie twierdząc np., że jest fajny to automatycznie w przeciągu kilku minut aplikacja wyświetli odpowiedni komunikat o tym zdarzeniu. Szybkie, proste i skuteczne narzędzie do pracy każdej agencji wizerunkowej. Wydaje się banalne i z pewnością dla wielu programistów powielenie tego rodzaju narzędzia nie będzie stanowiło najmniejszego problemu, ale gdy przyjrzymy się temu bliżej…

To co pierwsze nasuwa się przy testowaniu aplikacji to jakość wykonania. Bardzo często spotykam się z narzędziami, których opisy mówią o kolejnych innowacyjnych narzędziach z jakich chętnie bym skorzystał. Niestety z reguły wygląda to tak, że ich design i usability skutecznie odstraszają. W przypadku Brand24 widać, spore doświadczenie w projektowaniu interfejsów i na szczeście wszystko wygląda bardzo przejrzyście i czytelnie. Początkujący użytkownicy mogą mieć problemy z dodaniem swojeg pierwszego projektu, ale od razu z pomocą wyjdzie support, który wyjaśnia wszelkie nieścisłości.

Inną niewątpliwą wartością projektu jest czynnik ludzki, który stanowi niebywałą przewagę konkurencyjną Brand24.pl nad innymi tego rodzaju projektami, o czym mam nadzieję przekonacie się czytając poniższy wywiad.

Dlaczego akurat Brand24, rozumiem niszę i zapotrzebowanie, ale nie lepiej byłoby zrobić kolejny innowacyjny portal aukcyjny?

Parę miesięcy temu miałem wrażenie, że jestem jedyną osobą „w branży”, która aktualnie nie pracuje nad portalem zakupów grupowych 🙂 Dziś na szczęście temat przestał być aż tak modny, a ostatnie wyniki rentowności Groupona (http://mashable.com/2011/06/02/groupon-number/) ostudziły nieco entuzjazm młodych przedsiębiorców liczących na szybkie i efektowne zyski.

Pomysł na Brand24 zrodził się w dużej mierze z naszych własnych potrzeb i frustracji dostępnymi narzędziami monitoringu sieci. Przez ostatnie lata śledziliśmy to co mówi się o prowadzonych przez nas projektach. Wykorzystywaliśmy w tym celu przeróżne narzędzia – od Google Alerts, poprzez polskie narzędzia monitoringu mediów, aż po zagraniczne rozwiązania tego typu. Z żadnego nie byliśmy jednak zadowoleni. Problem stanowiły głównie: brak powiadamiania o nowych wynikach w czasie rzeczywistym, ich niekompletność oraz, w przypadku zagranicznych, brak możliwości filtrowania obcojęzycznych wyników.

W międzyczasie zrodziła się jeszcze jedna potrzeba. Spółki contact center zaczęły coraz śmielej wyglądać w stronę Internetu jako nowego kanału obsługi klienta. Brakowało natomiast narzędzi umożliwiających przetwarzanie zapytań, zażaleń, reklamacji zgłaszanych przez Internautów poprzez sieci społecznościowe. Postanowiliśmy więc stworzyć narzędzie, które będzie odpowiadać na obie te potrzeby. Tak zrodził się pomysł Brand24 – narzędzia monitoringu Internetu i zarazem social CRM, który umożliwiłby wieloosobową pracę przy obsłudze klienta.

Nie znudził ci się internet?

Absolutnie nie. Z miesiąca na miesiąc staje się coraz bardziej uzależniony. Brand24 tylko pogłębia to uzależnienie (mówię to z perspektywy użytkownika) i przeraża mnie myśl o dniu, w którym wypuścimy aplikację na iPhone’a z powiadomieniami push 🙂

Kocham tworzyć projekty w Internecie. Nawet gdybym miał w tej chwili na koncie 100 mln franków szwajcarskich robiłbym dokładnie to samo co robię teraz. Ludzie traktują to jako pracę, natomiast dla mnie to jest hobby. Kiedy przychodzi weekend i w związku z wakacyjną przerwą w treningach Capoeira mam trochę więcej czasu, odpalam sobie Dreamweavera i Photoshopa i nadrabiam zaległości.

Czasami lubię myśleć, że w jakimś sensie udaje mi się też zarażać entuzjazmem do projektów internetowych otoczenie. Moja Żona współtworzy już od kilku lat porównywarkę finansową Finansosfera.pl, a mój Tato, w wieku 50-kilku lat nauczył się (od zera) samodzielnie programowania i stworzył portal muzyczny, który generuje dziś ponad 150 000 odsłon i przynosi już całkiem wymierne korzyści finansowe. Jest to przy okazji świetny przykład na to, że nigdy nie jest za późno, żeby realizować swoje marzenia.

Czy prowadzenie restauracji, w którymś z krajów Śródziemnomorskich nie byłoby ciekawszych zajęciem dla kogoś kto w internecie osiągnął tak wiele?

Nie ma w tej chwili ciekawszego zajęcia dla mnie 🙂 Tak jak wspomniałem: nawet gdyby ktoś pozwoliłby mi wybrać sobie dowolną pracę na świecie – wybrałbym to co robię teraz. Ewentualnie z domieszką okazyjnie gościnnych występów w filmach xxx 🙂

Skąd wzięła się wycena spółki na poziomie 500 tysięcy złotych? Czy kwota nie jest zaniżona? Nie pytam z przekory, po prostu uważam, że wycena tak dobrze wykonanego projektu powinna być dużo wyższa.

Wycena pochodzi z dnia podpisania umowy (co miało miejsce kilka tygodni temu). Poza tym nie jest chyba taka zła jak na polskie realia i usługę, która jest jeszcze w fazie beta i nie rozpoczęła sprzedaży. Jestem też przekonany, że dziś Brand24 jest warte więcej. Zbieramy bardzo pochlebny feedback ze strony testerów i co najważniejsze: mamy już pierwszych dużych klientów (jeszcze przed oficjalnym startem!).

Inwestycję w Brand24 należy traktować jako seed funding. Prawdziwą wycenę będziemy robić za kilkanaście miesięcy przy wejściu na New Connect.

Na co konkretnie zostaną przeznaczonę pieniądze pochodzące od inwestora?

Infrastruktura serwerowa i sprzedaż. Przedsięwzięcie jest sporym wyzwaniem technologicznym więc serwery stanowią znaczącą część kosztów. Spore koszty pochłonie także stworzenie i działalność własnej komórki sprzedażowej zlokalizowanej w Warszawie. Część środków przeznaczymy też naturalnie na marketing.

Ile chcecie zarabiać po 2 latach działalności?

Cel w pierwszym okresie działalności to osiągnięcie EBITDA przekraczającej 1 mln zł rocznie. Wierzymy jednak, że tego typu działalność może stać się z czasem wyjątkowo zyskowna. Tym bardziej, że na początku przyszłego roku planujemy start globalnej wersji.

Jaki macie pomysł na promocję i dotarcie do klientów w Polsce i za granicą?

Wstępne elementy naszego planu promocji można obserwować na naszych kanałach FB, blogu, itd. Wolę jednak nie zdradzać szczegółów i nie podpowiadać konkurencji, która jak widzimy po ostatnich działaniach – obserwuje bacznie 🙂

Jeśli chodzi o zagranice to prawdopodobnie nie będziemy działać samodzielnie. Najpewniej dogadamy się z dużym podmiotem, który działa w tym sektorze.

Puśćmy wodze fantazji. Czym będzie Brand24 za 10 lat?

Trudne pytanie. Jeśli jednak możemy puścić wodze fantazji…

Brand24, czyli monitoring treści pojawiających się w sieci będzie używany przez NATO i Armię Chińskiej Prowincji Amerykańskiej (wcześniej znanej jako USA), do lokalizowania incydentów z udziałem morderczych ślimaków-mutantów. Ślimaki-mutanty będą stanowiły główne zagrożenie cywilizacji, od czasów Wielkiej Wojny Kredytowej w 2016 roku, kiedy to Chiny zbombardowały USA po tym jak ci odmówili spłacenia długu zaciąganego przez ostatnie lata. Na szczęście NATO zdołało sklonować Chuck’a Norrisa, którego zaopatrzono dodatkowo w geny typowe dla Francuzów (Francuzi jako naturalny wróg ślimaków). W ten sposób Chuck stał się doskonałą bronią do walki z krwiożerczymi ślimakami.

Tak to mniej więcej widzę. Oczywiście wizja może się nie sprawdzić. Równie prawdopodobnie w zastępstwie ślimaków, świat sterroryzują mordercze pandy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement