Lion pożre napędy

31.05.2011
Lion pożre napędy

Lion pożre napędy

Wszystko wskazuje na to, że w następnym tygodniu Steve Jobs pośle do piachu optyczną dystrybucję oprogramowania. Od tego momentu napędy DVD będą znikać z kolejnych komputerów. Nie ma ich już w netbookach i ultrabookach, teraz kolej na zwykłe Macbooki, notebooki i kolejne PC.

Plotki i screeny, a także dystrybucja wersji beta najnowszego OS X pokazują, że główną formą dystrybucji Liona będzie opcja zakupu cyfrowej aktualizacji przez Mac App Store.

Do tej pory pobieraliśmy aplikacje i gry poprzez sieć na różne komputery, również i wszystkie nowe dystrybucje Linuxa pobiera się przez internet. To jednak właśnie system z Cupertino będzie pierwszym masowym systemem prosto z sieci, na dodatek z wirtualnego sklepu dostępnego na poprzednią wersję systemu operacyjnego.

Apple nigdy nie zabezpieczał zbytnio swojego oprogramowania. Teraz w standardowej cenie systemu otrzymamy zapewne licencje aż na 5 komputerów. To przyjemna nowość głównie dla osób, które przestrzegają licencji. Dzięki temu do lamusa odejdzie zapewne tzw. wersja rodzinna (family pack) dla kilku komputerów w gospodarstwie domowym.

Największym pokazem rewolucji w dystrybucji OS będzie tempo migracji. Wydaje się, że większość świadomych użytkowników systemu Mac OS X zaktualizuje swój system w ciągu pierwszych kilku godzin dostępności Liona w Mac App Store. Użytkownicy nie przyglądający się wydarzeniom podczas nadchodzącego WWDC dowiedzą się o nowym systemie z informacji w prasie i internecie. Raczej mało prawdopodobne by ta prezentacja obyła się bez medialnego szumu, które od kilku ostatnich lat nieustannie towarzyszy wszystkiemu co związane z Apple.

Apple nie potrzebuje płyt DVD oraz CD: filmy i muzyka dostępne są za pomocą iTunes, aplikacje przez App Store, a i sami użytkownicy – nawet ci profesjonalni – nie potrzebują już napędów. Już w ostatniej odsłonie MacBook Aira, Apple zasugerował zmiany w sposobie dystrybucji systemu operacyjnego – zamiast na płycie, Mac OS X Snow Leopard dostarczany jest na specjalnych dyskach flash. Tak zapewne będzie również w przypadku nowych Maków po wydaniu Liona. Kolejnym naturalnym krokiem będzie przeniesienie dystrybucji uaktualnień systemu do Mac App Store.

Microsoft raczej nie udostępni Windowsa 8 w wersji cyfrowej, ale już kolejne wersje zapewne tak. To w Windows 8 najprawdopodobniej będzie Redmondowski odpowiednik App Store. Jednak i tu ta forma dystrybucji nie jest pewna. System OS X z wersji na wersję jest ewolucją, często znaczącą, ale nadal ewolucją tego, co zostało wymyślone lata temu. Windows z pozoru jest niemal taki sam przy każdej kolejnej wersji, jednak faktycznie od XP za każdym razem zachodzi w nim bardzo wiele zmian i często aktualizacje z systemu na system wymagają instalacji ‘na czysto’.

Na napędach najbardziej zależy Sony – nie chodzi mu jednak o komputery, tylko o domową rozrywkę. Blu-ray pozostał i zapewne pozostanie formatem tylko do rozrywki. Systemy operacyjne radzą sobie z jego obsługą, ale osób wykorzystujących ten dysk do przechowywania/przenoszenia danych jest niewielu. Tylko gry na PlayStation 3 potrzebują trochę miejsca, podobnie jak i filmy w referencyjnej jakości. Inne dane można przechowywać na dysku zewnętrznym, pendrivie czy po prostu w chmurze.

Nie wiadomo jeszcze, czy pobranie OS X 10.7 przez sieć będzie jedyną możliwością zmiany Snow Leoparda na Liona. Mimo to wydaje się to być słuszna droga. Za tą decyzją zapewne pójdą wkrótce decyzje sprzętowe: odświeżenie białego Macbooka, Maka mini, a za rok lub na jesieni zupełnie odświeżone Macbooki Pro.

Internetowa dystrybucja jest naturalnym krokiem w rozwoju technologii. Jak widać, nie tylko gazety, książki, muzyka, filmy, czy programy komputerowe dystrybuują się w sieci – wkrótce dołączą do nich kluczowe aplikacje, tj. duże systemy operacyjne.

Dołącz do dyskusji

Advertisement