MWC: Co dalej z Nokią, Symbianem i MeeGo?

16.02.2011
MWC: Co dalej z Nokią, Symbianem i MeeGo?

MWC: Co dalej z Nokią, Symbianem i MeeGo?

Symbian jest najstarszą z platform smartfonowych na świecie. Telefony na których pracowały pierwsze wersje systemu to Ericssony. Później dołączyli tacy producenci jak Nokia, Siemens i Samsung. Ten ostatni najdłużej utrzymał się w zespole. Zespół jednak się rozwiązał. Od wielu lat platforma rozwijana jest wyłącznie przez Nokię i nie wspierana przez innych producentów. Od zeszłego piątku wiadomo już, że nawet fiński producent wycofuje się z Symbiana.

Powodów jest wiele a główny to przestarzałość platformy. Nie udało się Nokii stworzyć nowego systemu, którym miał być Symbian^3. To cały czas stara i toporna platforma jedynie dostosowana do nowych realiów sprzętowych.

To spowodowało spadek sprzedaży najdroższych modeli i zapaść w firmie. Nadzieją była zmiana prezesa który miał odmienić los Nokii. Tak się właśnie stało, gdy został nim były pracownik Microsoftu.

Teraz, kiedy wiadomo, że Symbiana zastąpi Windows Phone 7 co stanie się z programistami tej platformy? Po tym jak na konferencji dla dziennikarzy nie dowiedzieliśmy się niczego, uczestnicząc w konferencji dla developerów zorganizowanej przez Nokię liczyłem na odpowiedź. Spotkanie odbyło się w Barcelonie podczas Mobile World Congress 2011.
Na sali było sporo obecnych jak i przyszłych developerów Symbiana spodziewających się jakieś nowej i interesującej wiedzy. Rich Green – CTO Nokii – który otwierał konferencje – starał się uspakajać zgromadzonych, że ich trud nauki Symbiana nie poszedł na marne. Przekonywał, żeby wszyscy zmigrowali się na platformę Qt bo na rynku jest już ponad 75 milionów urządzeń działających z tą biblioteką a 150 mln kolejnych planowanych jest w najbliższej przyszłości. Przy okazji Pan Rich chwalił świetną platformę Windows Phone 7 i narzędzie developerskie Visual Studio 2010. Aplikacje pisane na WP7 opierają się na Silverlight’cie a gry na XNA. Qt co ciekawe nie jest planowane na tym systemie.
Dyrektor technologii Nokii podkreślał, że ważną dla nich jest platforma S40 czyli telefony na których działa Java. Jest ich na rynku około 600 milionów. Wkrótce do najsłabszych telefonów trafi Ovi Browser czyli przeglądarka działająca przez proxy. Niestety Qt również nie będzie dostępnych na tych telefonach, głównie ze względu na wymagania sprzętowe. Mimo wszystko Nokia widzi, że użytkownicy migrują z lowendowych telefonów do smartfonów ze względu na ich większą dostępność i przede wszystkim coraz niższe ceny.
Przedstawiciele Nokii już w zeszłym roku zapowiedzieli, że w topowych smartfonach nie będzie Symbiana. Jeśli dobrze pamiętam N97 miała być ostatnich telefonem z tym systemem a wszystkie kolejne miały pracować na MeeGo. Niestety tak się nie stało ze względu na to, że wspólna z Intelem platforma nie jest jeszcze dopracowana. Na razie system można znaleźć wyłącznie w niemieckim tablecie WeTab, który niestety nie zachwyca.

Wraz z przyjęciem rozwiązań Microsoftowych Nokia jednak pochowała drugie swoje dziecko czyli właśnie MeeGo. W tym roku wypuszczone zostanie pierwsze i ostatnie urządzenie tego producenta oparte na tej platformie – będzie to prawdopodobnie Nokia N9 (nazwa nie została jednak potwierdzona). Co się stanie z samym systemem, który oparty jest na Linuxie tego jeszcze nie wiadomo. Są jednak duże szanse, że kod zostanie otwarty i upubliczniony jako open source.

Co w takim razie mają robić programiści Symbiana, którzy mimo wielu przeciwności losu trzymali się dzielnie tej platformy?

Nokia sugeruje migracje to Qt i Qt Quick, Windows Phone 7 i oczywiście WEB. Ta ostatnia platforma jest szczególnie interesująca ze względu na premierę IE9, która ma być dostępna w mobilnej platformie Microsoftu jeszcze w tym roku. Będzie wspierać HTML5 ze sprzętową akceleracją co spowoduje, że gry i aplikacje będą wyglądać pięknie i będą działać bardzo szybko. Tworzenie aplikacji webowych jest dużo tańsze ze względu nie tylko na specyfikę tworzenia takiego oprogramowania ale przede wszystkim dostępność zasobów ludzkich. Dodatkowo narzędzia przygotowane przez HP i Palm zapowiadają ciekawą rewolucję. Nie wyobrażam sobie jednak, żeby programiści C++ którzy przez lata tworzyli świetne aplikacje dla Symbiana nagle zaczęli kodować w xHTMLu, CSSie, JavaScripcie czy chcieli uczyć się Silverlight’a. Następne miesiące będą wyjątkowo trudne dla Nokii i dla firm, które wiele lat temu postawiły wszystko na jedną kartę – Symbiana.

Dołącz do dyskusji

Advertisement