Debiutuje Motorola Xoom, czyli pierwsza wojna tabletowa rozpoczęta

24.02.2011
Debiutuje Motorola Xoom, czyli pierwsza wojna tabletowa rozpoczęta

Debiutuje Motorola Xoom, czyli pierwsza wojna tabletowa rozpoczęta

Niech nikomu nie wydaje się, że wczorajsza informacja o planowanej konferencji Apple’a 2 marca była przypadkowa – dzisiaj na rynku debiutuje Motorola Xoom, pierwszy tablet z Androidem w wersji 3.0, który reklamowany jest jako pierwsza realna konkurencja iPada. W ten sposób Apple PRowo osłabia medialną ekspozycję tabletu Motoroli. To dopiero początek PRowych, marketingowych i sprzedażowych potyczek na rodzącym się dynamicznie rynku tabletów w 2011 r.

Od czasów iPoda, scenariusz jest zawsze taki sam – Apple pokazuje przełomowy produkt na rynku, w którego powodzenie nie wierzy więcej niż garstka zagorzałych fanów firmy, a specjaliści wszelakiej maści wieszczą spektakularną sprzedażową porażkę. Po czym w pierwszym roku dostępności na rynku produkt Apple’a sprzedaje się w milionach egzemplarzy, media prześcigają się w wychwalaniu geniuszu Steve’a Jobsa, a konkurencja ściga się kto przygotuje pierwszy imitujący produkt. Oczywiście nikt z konkurentów o imitacji głośno nie mówi – w końcu to lepsze, wszystko mające produkty, które mają bić na głowę oryginalny produkt Apple’a.

Bądźmy szczerzy – rewitalizacja kategorii tabletów w kierunku nowoczesnych urządzeń do rozrywki jest dziełem tylko i wyłącznie Apple’a. Nawet bardziej niż rewitalizacja smartfonów jako małych komputerków na stałe podpiętych do mobilnego urządzenia. Jeśli kategoria tabletów ma rosnąć co najmniej 100% rocznie (jak przewiduje Horace Dediu z Asymco), to będzie to zasługą Apple’a, którego iPad był pierwszym produktem na rynku wyznaczającym standardy. Widać to zresztą po Motoroli Xoom. Gdy spojrzeć na nią z pewnej odległości, do złudzenia będzie przypominać iPada.

Xoom oczywiście musi mieć lepszą specyfikację techniczną od iPada – ma więc dwurdzeniowy procesor (iPad ma jednordzeniowy), ma dwie kamery: przednią i tylną (iPad nie ma żadnej), ma lepszą rozdzielczość ekranu, a nawet wyjście HDMI, dzięki któremu tablet Motoroli można podłączyć np. do telewizora (iPad nie ma HDMI i można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że nigdy mieć nie będzie). Xoom ma zapewne jeszcze z setkę ulepszonych parametrów technicznych w stosunku do iPada. Wyposażony jest również w najnowszą wersję systemu Google Android 3.0 (Honeycomb), która jest pierwszą w pełni przystosowaną do tabletów. Ma też bardzo wysoką cenę wyjściową – 800 dol.

Motorola Xoom zbiera wśród dyżurnych oceniaczy wszystkich topowych produktów technologii użytkowej dobre recenzje. Sam miałem sposobność pobawienia się tabletem Motoroli na stanowisku firmy na targach Mobile World Congress w Barcelonie. Uderzył mnie skomplikowany sposób nawigacji po systemie operacyjnym oraz niezbyt miły dla oka interfejs użytkownika. Nie jest to produkt tak oczywisty w użyciu, jak iPad ze swoim jednym sposobem dotarcia do każdego miejsca w menu. Znajdą się jednak oczywiście tacy, dla których to Android 3.0 będzie lepszy. Normalna sprawa.

Motorola Xoom ma swoje medialne pięć minut. Czy będzie także sprzedażowe? Przypuszczam, że tablet Motoroli powieli casus smartfonu Motoroli – Droid, który po pierwszych zachwytach i początkowej świetnej sprzedaży spoczął na laurach przytłoczony wewnętrzną konkurencją nowych topowych modeli z Androidem (np. Samsunga Galaxy). Tak to już jest, że produkt Apple’a jest jeden, a Androidowi konkurenci gubią się w swojej masie. Wkrótce zadebiutują tablety od LG, HTC i kilka od Samsunga. Xoom będzie walczył z nimi, a nie z iPadem.

Mimo tego, Motorola Xoom ma czas od dzisiaj, tj. 24 lutego do 2 marca, kiedy cały świat przeniesie się wirtualnie do San Franisco do hali Yerba Buena Center by ponownie zachwycić się iPadem, tym razem w wersji 2. I wiecie co? Scenariusz przewiduję ten sam – Apple pokaże iPada 2, media i blogerzy go wyśmieją, po czym na koniec 2011 r. Apple zaraportuje kilkudziesięciomilionową sprzedaż.

Dołącz do dyskusji