Twitter prze do przodu. A co z Blipem?

18.11.2010
Twitter prze do przodu. A co z Blipem?

Twitter prze do przodu. A co z Blipem?

Najciekawszy do tej pory wywiad na konferencji Web 2.0 w San Francisco był udziałem współzałożyciela serwisu Twitter – Evana Williamsa. Były CEO serwisu był bardzo otwarty jak na korporacyjne standardy. Mówił wiele o rozwoju Twittera o nowe innowacyjne opcje oraz przepraszał deweloperów za błędy w zarządzeniu ekosystemem. Tymczasem wokół polskiego odpowiednika Twittera, serwisu Blip cisza jak makiem zasiał.

Szybko się rzeczy dzieją na rynku finansowania rozwoju rynku Web 2.0. Jeszcze nie zdążyłem opublikować na Spider’s Web swojego tekstu z najnowszego wydania “Newsweeka Polska” (zrobię to w niedzielę), w którym przedstawiam sylwetkę najważniejszego aktualnie globalnego inwestora w internecie 2.0 – Jurij Milnera, szefa Mail.ru, a już krystalizują się plany jego kolejnej wielkiej inwestycji. Tym razem chodzi właśnie o Twittera, który jeśli przyjmie rosyjskie miliony będzie wyceniany na 3 mld dolarów. Williams odpowiada wymijająco – mamy mnóstwo pieniędzy w banku.

Jurij Milner dzień wcześniej występował na konferencji Web 2.0 i otwarcie mówił, że chce dorzucić kolejny miliard dolarów (po 1,3 mld już zainwestowanych w Facebooka, Zyngę oraz Groupon) na inwestycje w najbardziej perspektywiczne firmy internetowe doby 2.0. Pytany konkretnie o Twittera bez ogródek stwierdził, że to interesują go tylko takie spółki, które wyceniane są na ponad miliard dolarów. Tak się składa, że po zeszłorocznej pierwszej rundzie finansowania w wysokości 100 mln dol., Twitter wyceniany jest właśnie na okrągły miliard dolarów.

Zainteresowanie inwestorów Twitterem rośnie, bo spółka zaczyna generować przychód z reklam. Wprawdzie Evan Williams nie podał konkretnych liczb, ale potwierdził, że ostatnie komercyjne pomysły Twittera przynoszą lepsze niż oczekiwano efekty.

Obok spekulacji na temat kolejnej rundy finansowania rozwoju Twittera, Williams mówił sporo o kierunku rozwoju serwisu. Wyjawił, że Twitter rozmawia z Facebookiem na temat przywrócenia obopólnej integracji oraz że udostępni wkrótce narzędzie analityczne do analizy tweetów i siatki obserwujących. Serwis Mashable zdobył już nawet pierwsze zrzuty ekranu nowej usługi Twittera, bo serwis zaprasza już wybranych użytkowników do jej testowania. To co można zauważyć przypomina interfejs użytkownika usługi analitycznej serwisu Bit.ly. Wygląda więc na to, że wydawcy treści (więc choćby i nasz serwis Spider’s Web) dostanie wkrótce bardzo przydatne narzędzie do analizy skuteczności ogłaszania wpisów na Twitterze.

Ciekawie w kontekście współpracy z deweloperami aplikacji i usług działających w ekosystemie Twittera (przypomnijmy – jest ich najwięcej na świecie) zabrzmiała wypowiedź Evana Williamsa, który przepraszał za błędy w zarządzaniu API, w wyniku których usługi rozwijane przez samego Twittera powielają już istniejące pomysły zewnętrznych firm, co w konsekwencji prowadzi do osłabiania ich potencjału.

Williams zaktualizował również informację na temat liczby użytkowników serwisu Twitter – jest już ich ponad 175 milionów na całym świecie.

Patrząc na rozwój Twittera nie można nie zadawać pytań o polskiego klonu serwisu – Blipa. Nie będę chyba odosobniony w twierdzeniu, że w kwestii rozwoju jego funkcjonalności nie dzieje się wiele. Już pół roku temu słychać było pogłoski o rychłym kompletnym re-dizajnie kokpitu użytkownika serwisu, co do dziś nie nastąpiło. Ani widu, ani słychu także o jakichkolwiek produktach Blipa dla biznesu. Jeszcze rok temu dało się wyczuć spore zainteresowanie firm i marek obecnością na Blipie. Dziś to zainteresowanie wydaje się zdecydowanie mniejsze i nawet marki już obecne na Blipie są zdecydowanie mniej aktywne.

Ponoć kont założonych na Blipie jest ok. 150 tys., a w kwietniu 2010 r. serwis miał 900 tysięcy unikalnych użytkowników (wg Gemius Traffic). Czy to dużo? Trudno jednoznacznie wyrokować. Warto jednak zauważyć, że na liście 100 najpopularniejszych użytkowników serwisu nie dzieje się wiele i liczby obserwowanych są śmiesznie niskie.

Polski serwis mikroblogowy zdaje się tracić na ważności w samej spółce GG Networks SA, bo już dawno nie wychodzą stamtąd żadne komunikaty na temat Blipa. Kilkakrotnie próbowałem namówić szefa Blipa, Marcina Jagodzińskiego, na szczerą rozmowę na temat stanu rozwoju serwisu. Niestety, bezskutecznie, co może uprawomocniać twierdzenie, że “szczerość” wokół stanu rozwoju Blipa nie jest wskazana.

Zdaje się, że myliłem się pisząc półtora roku temu w “Newsweeku”: Czy Polacy blipną czy tweetną, jeszcze nie wiadomo, pewne jest jednak, że i ta nowość zostanie przez nich łyknięta.

Nie została chyba łyknięta i kto wie, czy nie na własne życzenie.

Tagi: ,

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji