Moje Jabłuszko znika z rynku

06.10.2010
Moje Jabłuszko znika z rynku

Moje Jabłuszko znika z rynku

? ale fani produktów z logo w kształcie nadgry? (a przepraszam, miałem nie używać tego zwrotu, które przyprawia mnie o spazmatyczną złość) mogą spać spokojnie – zamiast Mojego Jabłuszka jest iMagazine. Umarł król, niech żyje król? Zdecydowanie tak. W końcu jedyny w Polsce magazyn w całości poświęcony Apple’owi doczekał się prawdziwie profesjonalnej szaty graficznej. Jest też zdecydowanie więcej publicystyki, co mi osobiście bardzo odpowiada.

Jestem częścią tego projektu od października 2008 r., od numeru numer 10. Nie jestem jakoś przesadnie głęboko zaangażowany w funkcjonowanie Mojego.., przepraszam iMagazine, ale cieszę się, że jestem członkiem tej społeczności. Pamiętam, że będąc jeszcze w MyApple, wszyscy członkowie ówczesnej redakcji podziwiali sposób organizacji całego przedsięwzięcia związanego z MJ (i traktowali go jako głównego oponenta na rynku Mac). I dziś, po 2 latach współpracy z Dominikiem Ładą i jego MacSolutions zdania nie zmieniam – to mocny projekt z wielką domieszką prawdziwej, nieudawanej i niewyuzdanej fascynacji. A jeśli się komuś wydaje, że organizacja magazynu jest łatwym i bezproblemowym zajęciem, to nawet nie wie w jak wielkim tkwi błędzie.

Wielką siłą Mojego Jabłuszka zawsze była grupa niezwykle zaangażowanych redaktorów. Można ich wszystkich nazwać oszołomami i – tfu tfu – fanbojami, ale prawda jest taka, że nie znajdziecie w sieci równie oddanych sprawie ludzi, poświęcających wiele by tworzyć wspólne dzieło. Piszą, przeżywają, retweetują się na Twitterze, promują jeden drugiego na własnych blogach, współpracują organizując wspólne inicjatywy: Przemek Marczyński cieszący się jak dziecko, gdy może sobie tweetnąć z pięć tweetów promujących iMagazine na Twitterze, Wojtek Pietrusiewicz, który z pół życia by oddał za wspólną sprawę, Kinga Ochendowska z dalekiego kraju pieczołowicie i z lupą przy oku wytykająca wszystkim błędy i “błądziki”, MacKozer, który z zalewie tekstów na własnego bloga przytrzyma te najlepsze dla MJ, Norbert Cała rozwijający swoje dziennikarskie umiejętności zdecydowanie bardziej w MJ niż na iPod.Info. I wielu innych, którzy tak jak ja piszą mniej, ale równie regularnie.

Pewnie, że są czasami tarcia i zgrzytanie zębami. Pewnie, że są straty, jak ta ostatnia związana ze smutnym odejściem Piotra Chylińskiego. Ale całość ma się coraz lepiej, czego dowodem jest najnowszy i pierwszy zarazem numer iMagazine.

Jeśli jeszcze nie subskrybujecie, to zróbcie to teraz, choćby po to, by się przekonać jak profi jest teraz Moje?, eee, iMagazine.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement