Facebook musi zrobić telefon. I w końcu zrobi. Z własnym mobilnym OS

21.09.2010
Facebook musi zrobić telefon. I w końcu zrobi. Z własnym mobilnym OS

Facebook musi zrobić telefon. I w końcu zrobi. Z własnym mobilnym OS

Przez ostatni weekend przelała się dyskusja na temat telefonu, który Facebook miał niby przygotowywać. Sprawa szybko została zdementowana przez Facebooka i wygląda na to, że całość zamieszania to kolejna sprawka szefa serwisu TechCrunch, Michaela Arringtona. Naiwny byłby jednak ten, kto nie wierzyłby, że Zuckerberg pracuje nad dedykowanym smartfonem do obsługi swojego serwisu. Przy okazji mobilnym systemem operacyjnym też.

Arrington pewnie strzelał, ale strzał oparty był na logicznym myśleniu – 150 milionów osób korzystających z Facebooka mobilnie to gigantyczna baza potencjalnych nabywców. Skoro nawet taki mały rynek jak polski produkuje oferty mobilnego internetu tylko dla korzystania z serwisu Facebook, to musi być coś na rzeczy. Skoro zarządca wyszukiwarki internetowej może mieć swój smartfon i mobilny system operacyjny, skoro producent niszowych komputerów i odtwarzaczy multimedialnych może mieć całą platformę medialną ze smartfonem na czele, to czemu największy serwis społecznościowy na świecie z ambicjami na nałożenie specjalnej nakładki społecznościowej na cały internet nie może mieć swojego telefonu? Ba, czemu nie może mieć własnego mobilnego Facebook OS?

Facebook wciąż jest na początku swojej drogi do wielkości. Dopiero zbiera z rynku użytkowników – przekroczył 500 mln, a jego (prawie) oficjalnym celem jest 1 mld użytkowników, czyli ok 50% wszystkich internautów na świecie. Nie zebrał jeszcze grubych miliardów dolarów z publicznego debiutu firmy na giełdzie. Dopiero uczy się jak zarabiać na ofercie reklamowej dla szturmujących Facebooka firmach. Przyjdzie jednak taki moment, że wzrosty użytkowników wyhamują (kiedyś muszą) i Facebook będzie musiał wyjść poza ramy okna przeglądarki internetowej.

Na razie rozwija z powodzeniem wewnętrzne usługi, dodając na przykład Questions, które przez jednych nazywane są zamachem na wyszukiwarkę Google’a, a przez innych okrzyknięte produktem na miarę Gmaila – pierwszej usługi Google’a po wyszukiwarce, która osiągnęła wielki, globalny sukces (co śmieszniejsze obie firmy wydając swoje przełomowe produkty były? w szóstym roku istnienia). To jednak kiedyś okaże się za mało, aby kontynuować wzrosty. Zabraknie masy krytycznej.

Facebook już dziś ma podstawy, aby pracować nad własnym systemem operacyjnym, w pierwszej kolejności nad mobilnym systemem operacyjnym. Ma 150 milionów użytkowników korzystających z serwisu za pomocą urządzeń mobilnych. Ma wielką armię deweloperów oprogramowania piszących tryliony aplikacji podpinanych do serwisu. Ma największe na świecie gry społecznościowe zakorzenione we własnym serwisie tak głęboko, że gdyby nawet sam chciał je usunąć, to tylko z korzeniami. Ma jedną z największych baz teleadresowych na świecie i to na dodatek osób, które są w stałym kontakcie ze sobą. W końcu ma szereg wewnętrznych narzędzi, począwszy od wewnętrznego mailingu, poprzez galerię multimediów, aż do ścisłej współpracy z dostawcą najpopularniejszego pakietu biurowego na świecie Microsoft Office’a.

To wszystko sprawia, że baza pod mobilny system operacyjny jest więcej niż oczywista. Własny system operacyjny, w połączeniu z własnymi urządzeniami mobilnymi dałyby Markowi Zuckerberowi to, czego wydaje się pragnąć – potężnej kontroli nad użytkownikami internetu i zamknięcia ich w niby otwarty, ale tak naprawdę szczelnie zamknięty świat Facebooka. Już wkrótce wcale nie trzeba będzie wylogowywać się z Facebooka, a korzystać ze wszystkich dobrodziejstw sieci. Nie będzie wtedy potrzeby, aby do korzystania z niego korzystać z produktów alternatywnych dostawców, na dodatek najczęściej konkurentów.

Dołącz do dyskusji