Jak drożał iPhone w Polsce

30.08.2010
Jak drożał iPhone w Polsce

Jak drożał iPhone w Polsce

iPhone 4 jest w Polsce drogi – droższy niż poprzednie modele. Co więcej, to nie jednorazowy skok. Z generacji na generację, za smartfon Apple trzeba zapłacić coraz więcej złotówek.

Pierwsze informacje o cenach iPhone 4 u Polskich operatorów (Plus i Play) były szokujące. 3, 4 tysiące złotych i do tego dwuletnia umowa. Tyle nie kosztował jeszcze żaden telefon, może z wyjątkiem luksusowych modeli w rodzaju Motoroli Aura albo Nokii 8800. Cenniki Orange i Ery robią lepsze wrażenie, ale nawet w tych sieciach iPhone 4 jest po prostu drogi.

Kończą się właśnie pierwsze umowy podpisywane z operatorami w momencie polskiej premiery iPhone (modelu 3G). Każdego, kto chciałby podpisać aneks na kolejne dwa lata i przy okazji kupić nowy model smartfonu w promocyjnej cenie, czeka niezbyt przyjemna niespodzianka.

W poniższej tabeli znajduje się zestawienie cen najdroższego modelu iPhone (czyli – kolejno – 3G 16GB, 3GS 32GB i 4 32GB) w Erze, Orange oraz, dla porównania, u operatorów zagranicznych (amerykańskiego AT&T i niemieckiego T-Mobile):

Miesięczne abonamenty: ok. 70 USD w AT&T, ok. 50 euro w T-Mobile, ok. 150 zł w Orange i ok. 100 zł w Erze – ze względu na zmiany ofert operatorów nie jest możliwe stworzenie porównania zawierającego dokładnie te same taryfy w każdym kolejnym roku. Ceny dotyczą sprzedaży w salonach operatora (Orange stosuje zniżki przy sprzedaży przez sklep online).

Wzrosty cen widać na pierwszy rzut oka. Trudno przeoczyć chociażby podwyżkę o 1000 zł, jaką zaserwował swoim klientom Orange. Jednocześnie, cena w USA pozostaje niezmieniona (mimo utrzymania tej samej kwoty abonamentu). Jak wyjaśnić tę zagadkę? Czy europejscy (a zwłaszcza – polscy) operatorzy są szczególnie pazerni? Nie do końca. Sytuacja wygląda zupełnie inaczej, gdy ceny w dolarach i euro przeliczymy na złotówki, wg. kursu z dnia 1 sierpnia każdego roku:

iPhone zdrożał nie tylko w Polsce, ale i w strefie euro. A do tego złotówka staniała. Jak to jednak możliwe, że cena iPhone wzrosła (w niektórych przypadkach) kilkukrotnie, podczas gdy od sierpnia 2008 dolar zdrożał tylko o 50%? Kwota, którą płacimy za telefon przy kasie to tylko część faktycznej ceny urządzenia. Reszta jest ukryta w comiesięcznych opłatach abonamentowych. Operator rozkłada na raty część kwoty, którą płaci producentowi. Ta suma jest stała, a nawet ma tendencję do spadania (operatorzy starają się zmniejszać wielkość subsydiów), więc ewentualna podwyżka zostaje w całości ?przeniesiona? na promocyjną cenę smartfonu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement