Samsung bada czy bada radę da

01.07.2010
Samsung bada czy bada radę da

Samsung bada czy bada radę da

Dwa miesiące temu zadebiutował na polskim rynku pierwszy smartfon z systemem bada – Samsung Wave. Nie znamy wyników sprzedaży, ale wiele wskazuje na to, że Samsung poważnie potraktował swój akces do świata producentów smartfonowych systemów operacyjnych.

Samsung Wave to przyzwoicie wyposażony (ekran Super AMOLED o rozdzielczości 480 x 800 pikseli, procesor 1 GHz, aparat 5 mpix rejestrujący filmy w formacie 720p) smartfon. To również pierwszy – i jak na razie jedyny – telefon pracujący pod kontrolą systemu bada.

W założeniu, bada ma trafić do telefonów trochę bardziej zaawansowanych niż zwykłe featurephone (takie jak Avila albo LG Cookie), ale jednocześnie trochę tańszych niż klasyczne smartfony. Wave pozostanie topowym modelem linii bada – mimo, że pod względem specyfikacji nieco odbiega od ?flagowych okrętów? innych producentów (HTC Desire, iPhone 4, Motorola Milestone, Nokia N8).

Samsungowi nie chodzi jednak o pierwsze miejsce w wyścigu na cale (ekranu) i megapiksele (wyświetlacza), ale raczej o dobre wyniki sprzedaży. Koreańczycy zrobili bardzo wiele, by odnieść sukces na tym polu.

Wave jest już dostępny w ofertach wszystkich polskich operatorów komórkowych. Na początku pojawił się w Play – wspomagany mocną akcją promocyjną (przedsprzedaż, sprzedaż specjalna w wybranych salonach).

Smartfon był też od początku obecny w supermarketach z elektroniką. Warto zwrócić tu uwagę na błyskawiczną obniżkę ceny. Początkowo, Wave bez umowy kosztował 1599 zł. Teraz można go kupić za 1399 zł. Takie zmiany rzadko kiedy dotyczą nowości. Słabiej wyposażony HTC Hero kosztuje nadal ponad 1300 zł.

Samsung robi bardzo dużo, by sprzedać jak najwięcej urządzeń z systemem bada.

W dwa miesiące po premierze Wave, polski sklep z aplikacjami Samsung Apps nie onieśmiela wyborem – znajdziemy w nim ok. 350 programów i gier. Powoli jednak zaczynają pojawiać się ?duże? produkty. Użytkownicy Wave mogą korzystać już np. z pełnowartościowych programów do nawigacji samochodowej – są NaviExpert i NDrive w wersjach dla bada.

Wave jest próbą generalną przed prawdziwym wysypem smartfonów z bada, którego powinniśmy spodziewać się na jesieni. Nie należy go jednak traktować jako produkt eksperymentalny, balon próbny. Wystarczy porównać zaangażowanie Samsunga z tym, co pokazała (a raczej – czego nie pokazała) Nokia wprowadzając na rynek model N900.

Gra się toczy, a stawką jest uniezależnienie się od dostawców systemów operacyjnych – przede wszystkim Google i Microsoftu. Samsung, jako drugi producent telefonów na świecie potrzebuje tej niezależności, by móc zachować swoją pozycję wicelidera wtedy, gdy przeciętnemu klientowi przestanie wystarczać prosta komórka z dotykowym ekranem. Czyli zapewne w bardzo niedalekiej przyszłości.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji