4 perełki z iOS4

26.06.2010
4 perełki z iOS4

4 perełki z iOS4

Weekend to dobry czas na mniej poważne i analityczne teksty. Ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że rezygnuję z tematów, które wydają mi się zbyt błahe dla głównego grzbietu Spider’s Web (szczególnie jak skonfrontuję moje pomysły z tekstami Jacka?). Dlatego od dzisiaj soboty ustalam dla siebie czasem na mniej poważne?, ale równie ważne publikacje (a Artymiaka w weekendy w sieci zazwyczaj nie ma, więc może nie będzie czytał?).

Dzisiaj o czterech perełkach w najnowszej wersji mobilnego systemu operacyjnego Apple’a – iOS4, który zainstalowałem na swoim iPhone 3GS. W recenzji iOS4 byłem dla nowej wersji systemu nieco krytyczny, twierdząc m.in., że multitasking w wydaniu aplikacji iPhone’owych jest przereklamowany, a tak w ogóle to dużo mniej znacząca aktualizacja niż poprzednio iPhone OS 2.0 i 3.0. Dalej tak twierdzę?, choć im dłużej używam nowego OS, tym więcej użytecznych rzeczy w nim znajduję.

Dziś chciałem zwrócić Waszą uwagę na cztery małe, ale niezwykle przyjemne nowości, które czynią iPhone’a dużo bardziej biznesowym narzędziem (a taki dla mnie ma być przede wszystkim). Zapewne dla wielu osób moje odkrycia nie będą żadnymi odkryciami, ale? może nie wszyscy o nich wiedzą i nie korzystają, a warto.

Otwieraj załączniki w aplikacjach

Szczerze? Kompletnie przeoczyłem tę nowość zarówno podczas keynote (była pokazana w ogóle?), jak i po samej aktualizacji. A okazuje się, że to jedna z najważniejszych dla mnie nowych funkcjonalności! O co chodzi? Przychodzi do Was mail z załącznikiem np. w PDF, który teraz możecie otworzyć i zachować np? w iBooks, a następnie zsynchronizować z komputerem w iTunes. To samo dotyczy innych przesyłanych przez pocztę plików, których formaty obsługiwane są przez zainstalowane na iPhone aplikacje i to niekoniecznie te natywne od Apple’a.

Ta nowa możliwość, w połączeniu z kompletnie przebudowanym klientem maila, to zdecydowanie najważniejsza nowość dla biznesu. Teraz mam nie tylko służbowego, lotusowego maila natywnie w iPhone, ale na dodatek mogę nie tylko otwierać załączniki w aplikacjach, ale również je tam zachowywać. Zważywszy na liczbę różnych raportów, analiz i dyrektyw przesyłanych do mnie właśnie w PDF, to po raz pierwszy od trzech lat iPhone w pełni pozwala mi na pracę on-the-go.

Synchronizacja notatek w chmurze

Wreszcie, rzec by można. Trudno było dotychczas pojąć dlaczegóż to kontakty, kalendarze i poczta mogły się synchronizować automatycznie z kontem MobileMe, a notatki dopiero po podłączeniu iPhone’a kablem do iTunes. W iOS4 wreszcie można, wreszcie można więc traktować iPhone’owe notatki jako w pełni przygotowane do biznesu narzędzie.

Wyłącz/włącz kalendarz

Kolejną niezrozumiałą dla użytkowników nie-Apple’a (bo użytkownicy Apple’a musieli jakoś to rozumieć?) niedogodnością w iPhone’owym OS było to, że można było albo subskrybować i wyświetlać wszystkie aktywne kalendarze, albo tylko jeden. W końcu iOS4 naprawia ten absurd. Teraz można sobie dowolnie odznaczać i zaznaczać wyświetlane kalendarze. Jak jeszcze dodamy to, że mogę sobie dodać korporacyjny kalendarz Lotusa bez konieczności wyłączania konta MobileMe, to? teraz jestem na bieżąco ze wszystkimi moimi wcieleniami.

Twórz playlisty w iTunes

To tylko pozornie rzecz niezwiązana z biznesem? W końcu menedżerowie często w podróży są, a w podróży słuchają muzyki. W końcu na iOS4 można tworzyć własne listy odtwarzania, które po podłączeniu do iTunes zsynchronizują się z listami na komputerze.

Niby cztery małe rzeczy, a jak cieszą i pomagają.

Tagi: , ,

Dołącz do dyskusji