Magic Mouse na trzy

29.12.2009
Magic Mouse na trzy

Magic Mouse na trzy

Najwyraźniej magiczna myszka od Apple nie jest dla wielu klientów koszmarem (jak dla niektórych u nas) i w Stanach Zjednoczonych firma Jobsa w listopadzie, po raz pierwszy w historii, wywalczyła ponad 10% rynku – doniosła analityczna firma NPD Group.

Apple jest trzecie i wprawdzie daleko jej do liderów: Logitech i Microsoftu, ale dzięki Magic Mouse, Apple podwoiło swój udział w amerykańskim rynku komputerowych myszek. A NPD Group liczyła jedynie osobną sprzedaż Magic Mouse, bez uwzględnienia sprzedaży nowego iMaka, w zestawie z którym nowy gryzoń z jabłkiem jest sprzedawany. Prawdopodobnie licząc także i tę sprzedaż, udział Magic Mouse w rynku byłby dużo większy, gdyż iMac był najlepiej sprzedającym się komputerem stacjonarnym w listopadzie w USA.

Utrzymanie tak korzystnego trendu na dłuższą metę będzie jednak trudne. Jak czytam na AppleInsider, podobny wystrzał sprzedaży miał przy debiucie produkt Time Machine, ale po około 3 miesiącach sprzedaż nieco klapnęła. Nie należy również oczekiwać, że Apple zaatakuje pozycję dwóch liderów na rynku myszek, gdyż Logitech i Microsoft są daleko z przodu, a swoją pozycję budowały przez lata świetnymi produktami.

Niemniej jednak ja sam używam Magic Mouse od 5 listopada i dziś nie zmieniłbym ani zdania w mojej optymistycznej recenzji po pierwszym dniu. Dla mnie to produkt, który zdecydowanie zmienia relację myszka – komputer w kierunku zdecydowanie bardziej intuicyjnej. Może będzie to nieco dziwne, co napiszę, ale wydaje mi się, że aby docenić wszystkie zalety Magic Mouse, wielu użytkowników przyzwyczajonych do swoich Logitechów musiałoby się najpierw oduczyć sztucznych zachowań, które weszły im w krew poprzez długoletnie ich używanie.

To nawet dość zabawne, że należałoby się oduczać sztucznych nawyków, aby powrócić do tych naturalnych związanych ze standardową pracą ręki oraz palców na powierzchni sterującej. Ja nie miałem problemów, gdyż nawigacja Magic Mouse jest podobna do tej znanej z iPhone’a.

Jedno wiem na pewno – do “standardowych” myszek już nie wrócę.

Tagi: ,

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement