(Nie)całkiem nowe reklamy iPhone’a 3GS

01.07.2009
(Nie)całkiem nowe reklamy iPhone’a 3GS

(Nie)całkiem nowe reklamy iPhone’a 3GS

Po pierwszym – niezbyt według mnie udanym – spocie reklamowym nowego iPhone’a 3GS Apple wraca do poprzedniej konwencji. Dwa nowe spoty telewizyjne iPhone’a 3GS są jeszcze bardziej “turorialowe” niż seria reklam iPhone’a 3G. I bardzo dobrze.

Nic tak nie dodaje splendoru przekazowi reklamowemu niż konkretna prezentacja oferowanego produktu, szczególnie jeśli reklamowany jest produkt użytkowy, którego wartość niesie właśnie sposób jego użytkowania i unikalne cechy. Metaforyczne zabiegi pełne artystycznego polotu w przekazach nowych gadżetów elektronicznych dawno się już przejadły. Trudno bowiem konsumentowi przekonać się do wartości niematerialnych danego produktu, którego jeszcze nie widział, mimo iż mógłby on pochodzić od producenta, któremu ufa. Sztuką więc jest tak skonstruować trzydziestosekundowy przekaz promocyjny, aby z jednej strony prezentował unikalne własności produktu, a z drugiej budował pozytywne skojarzenia z marką.

Apple wypracowało świetny sposób prezentacji iPhone’a w reklamach telewizyjnych modelu 3G. Bez zbędnych ozdobników, metaforycznych uniesień bądź też klimatu rodem z wojen gwiezdnych Apple przedstawiało poszczególne cechy swojego smartfonu każdym kolejnym spotem wzmagając pożądanie u konsumentów.

Dlatego pierwszy spot iPhone’a 3GS mógł rozczarowywać. Apple zrezygnowało z wypracowanej w przypadku spotów promocyjnych iPhone’a 3G techniki na rzecz nawiązania do pierwszej reklamy tegoż produktu. W nieco zawoalowany sposób Apple nawiązywało także do gorączki medialnej towarzyszącej premierze nowego modelu iPhone’a, co mogło nawet sugerować potwierdzenie, że sama firma Jobsa tą gorączkę zręcznie podsycała. Niemniej jednak pierwszy spot reklamowy iPhone’a 3GS nie mówił wiele o produkcie. A powinien zdecydowanie więcej, szczególnie ze względu na fakt, iż nowy model smartfonu Apple wcale nie przynosi bogactwa nowych rozwiązań sprzętowych.

Potencjalny odbiorca oglądając ten przekaz zapewne uśmiechnął się pod nosem doceniając gag, który Apple sprzedało w tej reklamie. Na pewno jednak nie dowiedział się tego, co iPhone 3GS oferuje nad to co ma do zaoferowania iPhone 3G.

Pierwsza reklama iPhone’a 3GS



Wydaje się jednak, że była to zamierzona strategia Apple, ponieważ już dwa tygodnie później marketer przedstawił dwa nowe spoty, które wracają do udanej konwencji reklamowej spotów promujących iPhone’a 3G. Mimo to można mieć wrażenie, że Apple straciło sporo z potencjalnego impetu reklamowego pierwszego spotu iPhone’a 3GS “marnując” go na gry medialne i nawiązanie do debiutu 3G.

Obie nowe reklamy skupiają się w całości na nowych funkcjach. W pierwszej, zatytułowanej “Kopiuj/wklej”, przez całe trzydzieści sekund prezentowany jest sposób, w jaki Apple wdrożyło możliwość kopiowania treści i przenoszenia ich z aplikacji do aplikacji. Wprawdzie możliwość ta dostępna jest także dla wszystkich iPhone’ów – zarówno pierwszej generacji, jak i 3G – ale sposób w jaki Apple wdrożyło tą fundamentalną dla nowoczesnych telefonów funkcję jest przecież dość innowacyjny. Jest więc co pokazać i promować.

Kopiuj/wklej

W drugiej, zatytułowanej “Kontrola głosem”, przez całe trzydzieści sekund prezentowana jest opcja kontroli głosem nowego iPhone’a 3GS. Tu również zrezygnowano z jakichkolwiek elementów dodatkowych zostawiając suchą prezentację nowej funkcjonalności niczym wyjętą prosto z “tutoriala” na stronie internetowej.

Kontrola głosem

AKTUALIZACJA 02.07.2009: Pojawiła się właśnie kolejna reklama iPhone’a 3GS pt. Skateboard, która oparta jest na identycznym pomyśle reklamowym jak dwa poprzednie nowe spoty.


Dołącz do dyskusji

Advertisement