Czy półtora miliarda to półtora miliarda?

15.07.2009
Czy półtora miliarda to półtora miliarda?

Czy półtora miliarda to półtora miliarda?

W oficjalnej informacji prasowej Apple poinformowało o tym, że w ciągu roku od powstania AppStore, użytkownicy iPhone’a i iPoda touch pobrali z niego 1,5 miliarda aplikacji. Czy tych kolejnych rekordów aby nie za dużo?

Tym razem odbyło się bez odliczania oraz konkursu na pobranie półtoramiliardowej aplikacji. Była jedynie informacja prasowa sygnowana przez Steve’a Jobsa, który nie omieszkał dorzucić w swoim stylu: “to największy sklep z aplikacjami na świecie”, “rynek nie widział wcześniej niczego podobnego”, “innym będzie niezwykle trudno dorównać”.

W AppStore znajduje się już ponad 65 tysięcy aplikacji (dla uściślenia: 58 tysięcy w amerykańskim AppStore plus 7 tysięcy, które są dostępne tylko w lokalnych wersjach AppStore). Na całym świecie znajduje się już ponad 40 milionów urządzeń z dostępem do AppStore (razem iPhone’ów oraz iPodów touch), które generują coraz większą liczbę pobrań. Kiedyś zapewne ten dynamiczny wzrost pobrań i sprzedaży aplikacji w AppStore nieco osłabnie, ale na razie krzywa pobrań nie daje wytchnienia i na pewno budzi respekt nie tylko przedstawicieli mediów, ale również konkurencji, która gremialnie kopiuje pomysł Apple na dystrybucję oprogramowania mobilnego.

Wrażenie mogą robić bardziej szczegółowe dane statystyczne wynikające z informacji Apple: każdego dnia pojawia się w AppStore około 370 nowych aplikacji i pobieranych jest średnio 6,2 miliona programów!

Są jednak tacy, którzy poddają w wątpliwość sukces Apple w sklepie AppStore nazywając kolejne buńczuczne informacje prasowe Cupertino “obrazą dla inteligentnych ludzi”. Bardzo ciekawy komentarz do medialnej histerii wokół AppStore przedstawił Jason D. O’Grady z ZDNet zadając konkretne pytania:
– jak Apple liczy pobrania? Czy razem z uaktualnieniami i ponownym instalowaniem już wcześniej pobranych aplikacji?
– dlaczego Apple nie podaje dokładnego podziału pomiędzy aplikacjami płatnymi a darmowymi?
– ile razy zdarzyło ci się, że usunąłeś aplikację zaraz po jej pobraniu?
– ile z tych 1,5 miliarda aplikacji zostało uruchomionych więcej niż jeden raz.

Kilka pośrednich odpowiedzi na pytania O’Grady’ego można znaleźć na 148biz.com – portalu monitorującym wszelki ruch w AppStore. Z najnowszych danych 148.biz.com wynika, że na 58 tysięcy aktywnych aplikacji w amerykańskim AppStore 22,54% to programy darmowe. Średnia cena płatnych aplikacji to 2,85 dolara, a suma jaką trzeba by wydać na zakup wszystkich aplikacji płatnych w AppStore to ponad 135 tysięcy dolarów.

Należałoby więc zapewne wypośrodkować hurraoptymistyczne informacje prasowe Apple (skądinąd warto pamiętać, że polityka PR firmy Jobsa nie musi skupiać się na ewentualnych lukach w fenomenie AppStore…) z realną oceną znaczenia niebotycznie wysokich liczb z AppStore.

Jedno natomiast nie ulega wątpliwości – jakkolwiek oceniać realny wymiar sukcesu AppStore nie sposób nie dostrzec, że nie tylko zmienia on całą branżę mobilną i po części komputerową, ale również pobudza mnóstwo innych aspektów biznesu do dynamicznego rozwoju: marketingu, mikropłatności, literatury, mediów pisanych, nawigacji samochodowej, bankowości internetowej i zapewne jeszcze wielu innych rynków.

Dołącz do dyskusji

Advertisement