Spider's Web

Wpisy z działu: windows phone

Windows Phone Apollo – sprawdzamy, czy ma szansę w starciu z Androidem i iPhone’em

iphone-android-windows

Kilka dni temu do Sieci wyciekły pierwsze dane na temat Windows Phone „Apollo”. Po raz pierwszy też nie są one plotkami: pochodzą bowiem z prezentacji przygotowanej przez Joe Belfiore z Microsoftu. Kto przegapił newsa, polecam chociażby moje małe podsumowanie. Obawiam się jednak, że Apollo, mimo imponującego skoku jakościowego, nie wyprowadzi Windows Phone z niszy.

Windows Phone to system uszyty specjalnie dla mnie. Bardzo mi się podoba to, na co kładzie nacisk: na jak najszybsze, jak najłatwiejsze i jak najwygodniejsze prezentowanie treści. Mobilne Okienka (a właściwie „kafelki”) stawiają na jak najczytelniejszy przekaz: wszystko, co jest zbędne, wylatuje. Zdaję sobie jednak sprawę, że należę do przytłaczającej mniejszości: z wynikami sprzedaży smartfonów z Windows Phone dyskutować się nie da. System ten trafia do niszy pomyleńców takich, jak ja (wg wszystkich badań, jakie widziałem, „consumer satisfaction rate” jest na poziomie, lub powyżej iPhone’a, więc diabelnie wysoko), i nigdzie więcej. Windows Phone Apollo będzie rewolucją. Ale rewolucją dla wyżej wspomnianej niszy. Żadna z dodanych funkcji nie spowoduje, że masy porzucą Androida i iPhone’a na rzecz mobilnych kafelków. Oto dlaczego.

Microsoft znów rozdaje smartfony z Windows Phone w zamian za historie o malware na Androidzie

DroidArmy

Microsoft kolejny raz postanowił rozdać smartfony z Windows Phone na Twitterze. Tym razem „wygrać” można 10 Samsungów Focus. „Wygrać” w cudzysłowie, bo smartfony rozdane zostaną w zamian za najlepsze historie o oprogramowaniu malware na Androida, okraszone hashtagiem #droidrage. Widocznie po targach CES i prezentacji Nokii Lumii 900 na amerykański rynek koncern poczuł się pewnie.  Albo, co bardziej prawdopodobne, Samsungi Focus, czyli smartfony z Windows Phone 7 pierwszej generacji, zalegają na magazynach.

To bardzo buńczuczne i ryzykowne akcje. Microsoft generuje niezły szum na Twitterze i w mediach technologicznych, i o #droidrage po prostu się mówi. Chociaż już nie tak dużo jak wcześniej, bo ile można czytać o tym, że Android jest taki zły, a Windows Phone cudowny? Tym bardziej, że to Android wciąż sprzedaje się w ogromnych ilościach, a smartfony z Windows Phone nawet po premierze Nokii stanowią graniczące z błędem statystycznym udziały. Microsoft to taki Dawid walczący z Goliatem, tylko że w tej konkretnej historii nie musi być biblijnego zakończenia.

Google zlitował się nad użytkownikami Windows Phone

Google chyba wziął sobie do serca moje rozterki związane z problemami synchronizacji kalendarzy Google z Windows Phone, bo wprowadził stosowne poprawki do swojej usługi synchronizacyjnej. Od teraz w łatwy sposób (a nie taki okrężny, jaki pokazaliśmy swego czasu na Spider’s Web) można włączyć synchronizację aż do 25 kalendarzy Google na smartfonach z Windows Phone. Dziękujemy, tylko że… szkoda, że trzeba było na to czekać prawie półtora roku od momentu pojawienia się mobilnego systemu Microsoftu. 

Ale to nie wszystko, bo Google wprowadza także inną nowość, o którą postulowali niezadowoleni użytkownicy usług Google na Windows Phonie – przeszukiwanie zawartości Gmaila z uwzględnieniem wiadomości, które nie zostały pobrane na telefon. Dotychczas, aby wykonać taką operację, trzeba było przenosić się do webowej wersji Gmaila w przeglądarce. Od teraz będzie to możliwe z pozycji aplikacji pocztowej.

Najtrudniejszy okres Nokii w historii

nokiamapy

Nokia zaprezentowała najgorsze wyniki kwartale odkąd specjalizuje się w produkcji i sprzedaży telefonów komórkowych. Operacyjna strata w wysokości prawie miliarda euro oraz 21% spadek przychodów to dramatyczne dane. Po wynikach za ostatni kwartał 2011 r., który dla firm technologicznych w dobrej kondycji rynkowej zawsze są najlepsze w całym roku, widać w jak dużym kryzysie jest fiński producent. Rok 2012 r. wydaje się być decydującym czasem dla rynkowej przyszłości Nokii.

W ogólnym ujęciu sprzedaż telefonów komórkowych Nokii spadła o 8% do 113,5 mln sztuk (licząc rok do roku). Na to złożyła się słabsza o 1% sprzedaż ficzerfonów (93,9 mln sztuk) oraz wielki spadek sprzedaży smartfonów – o 31% do 19,6 mln sztuk. Porównajmy to do rekordowego kwartału sprzedaży iPhone’a (37 mln sztuk), a zobaczymy rozmiar aktualnej porażki rynkowej Nokii – lider rynkowy dostępny na rynku zaledwie w 3 modelach sprzedaje się dziś o 100% w większej liczbie niż wszystkie łącznie modele smartfonów Nokii. (przy okazji – modeli z linii S40 – jak poinformowała wczoraj Nokia niejako przygotowując rynek na słabe dane ostatniego kwartału – łącznie sprzedało sięponad 1,5 mld sztuk na całym świecie). Nie ma co ukrywać – tradycyjny lider rynku mobilnego właśnie przyjmuje potężny knock-down od pretendenta, który na rynku jest od zaledwie 4 lat.

Nokia sprzedała ponad milion Lumii i już ma prawie połowę rynku Windows Phone?

nokia_ces

To wciąż nie są jeszcze oficjalne dane, bo na takowe przyjdzie zapewne poczekać do czasu publikacji danych finansowych Nokii, ale jeśli analitycy pytani przez Bloomberga mają rację, to można chyba mówić o pierwszych dobrych sygnałach dla fińskiego producenta po przejściu na platformę Windows Phone. Według uśrednionych prognoz 22 analityków branży mobilnej pytanych przez Bloomberga, Nokia sprzedała 1,3 mln sztuk smartfonów z serii Lumia do operatorów i kanałów dystrybucyjnych od czasu wprowadzenia do sprzedaży w listopadzie do końca roku. 

1,3 mln sztuk w niecałe dwa miesiące to nie jest w żadnej mierze wynik pozwalający się bezpośrednio mierzyć ze sprzedażą iPhone’a, czy topowych modeli Samsunga z Androidem, ale mimo wszystko dla producenta z tak poważnymi problemami rynkowymi jak Nokia przed przejściem na Windows Phone’a, wynik na pewno zadowalający i pozwalający mieć dobre nastroje w oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków. W końcu sprzedaż smartfonów z Symbianem spadła w dwóch kwartałach poprzedzających debiut serii Lumia aż o 36%, a perspektywy dalszych spadków były bardzo wyraźne. Jak faktycznie radzą sobie Nokia Lumia oaz smartfony z Symbianem dowiemy się już 26 stycznia, kiedy Nokia będzie raportować wyniki ostatniego kwartału 2011 r.

Synchronizacja kalendarzy w chmurze to wciąż koszmar

icloud_cal

Podstawowe wydawałoby się usługi technologicznej chmury, takie jak  synchronizacja kontaktów, maila i kalendarzy nie powinny już dziś przysparzać żadnych kłopotów użytkownikom. Niestety, konsumencka chmura ciągle cierpi na brak cross-platformowej usługi – albo jesteś na wszystkich urządzeniach od jednego producenta, albo masz problemy. Gigantyczne problemy.

Wiele obiecywałem sobie po iCloud. W końcu po kompromitujących problemach z MobileMe Apple nie mógł znowu zepsuć swojej usługi chmurnej – mówiłem sobie. Niestety zawód jaki spotkał mnie po premierze iCloud był chyba jeszcze większy niż na początku w przypadku MobileMe. Nie dość, że jakość synchronizacji e-maila na koncie me.com wcale się nie polepszyła w stosunku do tej z poprzedniej wersji usługi (szybkość synchronizacji w desktopowych programach pocztowych ma się nijak do tej, którą oferuje Google, a webowy klient to już zupełny brak ergonomii), to na dodatek Apple posunął się do najgorszego działania - iCloud obsługuje jedynie synchronizację iCloud. Nici więc z synchronizacji kontaktów i kalendarzy Google’a w iCloud. To dyskwalifikuje w moich oczach usługę Apple’a w przedbiegach.

Najciekawsze aplikacje na smartfony Nokia z Windows Phone, cz. 3 (społeczności)

Kontakty

Serwisy społecznościowe – relatywnie nowy wielki fenomen internetu swój dynamiczny rozwój zawdzięczają w dużej mierze urządzeniom mobilnym. To dzięki nim, fani Web 2.0 mogą w każdej chwili uczestniczyć w życiu swojej społeczności, być w ciągłym kontakcie ze znajomymi, czy uczestniczyć w społecznościowych grach. Na przykład, z najpopularniejszego serwisu społecznościowego świata – Facebooka, korzysta za pomocą urządzeń mobilnych ponad 150 mln osób na całym świecie. 

Wkrótce na polskim rynku zadebiutują pierwsze smartfony Nokia z systemem Windows Phone: Lumia 800 oraz Lumia 710. Wspólnie z firmą Nokia prezentujemy przegląd najciekawszych aplikacji mobilnych, którymi będzie można wzbogacić smartfony z serii Lumia. W kolejnej, trzeciej już części prezentujemy najważniejsze aplikacje społecznościowe. Z czwórki zaprezentowanych poniżej aplikacji na uwagę zasługuje przede wszystkim aplikacja Kontakty – dostarczana fabrycznie w nowych telefonach Nokia z Windows Phone. Aplikacja ta to społecznościowy kombajn, który łączy wiadomości z różnych serwisów społecznościowych z aktywnościami głosowymi i tekstowymi w telefonie.

Najciekawsze aplikacje na smartfony Nokia z Windows Phone, cz. 2 (muzyka)

LittleSnapper

Współczesne smartfony przejmują wiele funkcji od innych urządzeń przenośnych: oprócz połączeń głosowych, które są najbardziej pierwotnymi usługami związanymi z telefonami komórkowymi, dzisiaj coraz częściej korzystamy z nich jako podstawowego aparatu fotograficznego czy nawigacji samochodowej. Często również smartfony to podstawowe odtwarzacze multimedialne fanów muzyki. Dzięki aplikacjom firm trzecich, słuchanie muzyki, czy radia na smartfonie może być niezwykle przyjemne. 

Wkrótce na polskim rynku zadebiutują pierwsze smartfony Nokia z systemem Windows Phone: Lumia 800 oraz Lumia 710. Wspólnie z firmą Nokia prezentujemy przegląd najciekawszych aplikacji mobilnych, którymi będzie można wzbogacić smartfony z serii Lumia. W drugiej części cyklu prezentujemy najciekawsze aplikacje muzyczne. Poniżej infografika prezentująca cztery najciekawsze naszym zdaniem aplikacje muzyczne dostępne w polskiej wersji sklepu Windows Marketplace.

Dla Jojo Mobile 2011 rok był rokiem Windows Phone

jojomobile

Poprzedni rok miał być rokiem technologii mobilnych. Smartfony, telefony komórkowe z milionem funkcji, popularność aplikacji mobilnych – to wszystko miało zawładnąć naszą wyobraźnią. Czy zawładnęło? Ciężko powiedzieć – sam jestem użytkownikiem, który bez internetu w telefonie nie widzi sensu jego posiadania, ale jak to wygląda w szerszej skali? Według wszelkich danych jakimi jesteśmy zasypywani, popularność iOS, Androida oraz niektórych alternatywnych systemów cały czas rośnie. Wśród alternatyw znajduje się też Windows Phone.

Razem ze wzrostem popularności systemów mobilnych rośnie zapotrzebowanie na tworzenie aplikacji. Dlatego też, aby wypełnić lukę agencje interaktywne zaczęły tworzyć nowe podmioty w ramach swoich struktur tylko po to by wzbogacić ofertę o produkcję przeznaczone na smartfony. Jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać firmy i firemki specjalizujące się w tworzeniu aplikacji mobilnych. Byliśmy świadkami sytuacji podobnej do tej, gdy popularność zdobywał Facebook, wszelkie działania prowadzone były wtedy w myśl zasady “wszyscy mają Mambę, mam i ja”. Niektóre firmy bardzo szybko znalazły swoje nisze i zgarnęły znaczy kawałek tortu, wśród nich jest Jojo Mobile.

Najciekawsze aplikacje na smartfony Nokia z Windows Phone, cz. 1

apps_i

Smartfon bez świetnych aplikacji mobilnych, które można na nim zainstalować traciłby co najmniej 50% swojej wartości. To dzięki nim smartfon staje się prawdziwym „inteligentnym telefonem”, ponieważ aplikacje znacznie poszerzają zakres możliwości jego użycia. W ostatnim czasie świat oszalał na punkcie aplikacji mobilnych – jest ich wszystkich już ponad milion, a my, użytkownicy smartfonów, pobraliśmy ich już w niewyobrażalnych miliardowych liczbach.  

Wkrótce na polskim rynku zadebiutują pierwsze smartfony Nokia z systemem Windows Phone: Lumia 800 oraz Lumia 710. Wspólnie z firmą Nokia prezentujemy przegląd najciekawszych aplikacji mobilnych, którymi będzie można wzbogacić smartfony z serii Lumia. W części pierwszej prezentujemy najciekawsze aplikacje z kategorii „informacje”. Poniżej infografika prezentująca cztery najciekawsze naszym zdaniem aplikacje informacyjne dostępne w Windows Marketplace. 

Koniec wzrostów HTC. Teraz czas na prawdziwą walkę

htc-brilliant-logo

Krótko i bardzo enigmatycznie – w taki sposób HTC właśnie podał swoje kwartalne wyniki finansowe. Czemu tak zrobił? Odpowiedź jest jasna – wyniki nie są najlepsze, a w takim wypadku sztuka public relations stanowi: komunikuj jak najmniej. O 25,5% spadł zysk netto rok do roku, a przychody o 20,3% – dużo, szczególnie, że rynek smartfonów rośnie dziś przecież w ponad 100% tempie. Skąd więc takie słabe liczby ostatniego kwartału HTC?

Już w pod koniec zeszłego roku tajwański producent smartfonów i tabletów ostrzegał przed gorszymi wynikami kończącego rok kwartału. Listopad miał być dla firmy katastrofalny, co przełożyć się miało na słabe wyniki całego kwartału. Dzisiaj HTC nie informuje o najważniejszym – liczbie sprzedanych urządzeń, trudno więc do końca wyrokować o jakości całego kwartału. Wiemy jednak jedno – czas bardzo szybkiego wzrostu HTC powoli mija. Teraz Tajwańczycy będą musieli zmagać się z codzienną walką o każdy ułamek rynku.

Łatwy transfer kontaktów do Nokia Lumia 800 (wideo)

nokia_transfer

Jednym z podstawowych problemów, z którymi zmagają się użytkownicy nowych telefonów to transfer kontaktów z poprzedniego urządzenia na nowe. Nie każdy synchronizuje kontakty w usługach technologicznej chmury. Co więcej, najczęściej jest tak, że kontakty posiadamy rozsiane po różnych usługach i urządzeniach. Jeśli od dłuższego czasu użytkujemy daną kartę SIM, to najprawdopodobniej i tam przechowujemy część naszych kontaktów. To wszystko skutkuje tym, że transfer wszystkich kontaktów z jednego urządzenia na drugie jest zawsze problemem.

Nokia wychodzi temu na przeciw przygotowując aplikację Transfer, dzięki której w prosty sposób użytkownicy nowych smartfonów Nokia Lumia 800 przeniosą kontakty z poprzedniego telefonu na nowy, i to niekoniecznie jedynie z innego smartfonu Nokia. Transfer kontaktów dokonywany jest za pośrednictwem połączenia bluetooth i wykonywany jest jednorazowo.

Telefon pełen sprzeczności – recenzja Nokii Lumii 800

Nokia Lumia 800 stock

Przyznaję się od razu – z produktów Nokii nie korzystam już od kilku dobrych lat, a po przygodzie z modelami takimi jak 5110, 5510 czy (ostatnim w mojej karierze) 6630, nowe urządzenia praktycznie w ogóle nie zwracały na siebie mojej uwagi. Z drugiej strony, z Windows Phone korzystałem całkiem niedawno już na kilku telefonach, choć do momentu dłuższej przygody właśnie z najnowszym produktem fińskiego koncernu nie miałem jeszcze wyrobionego dokładnego zdania na jego temat. Do testu Nokii Lumii 800 podszedłem więc bez sentymentu, ale też bez praktycznie żadnych uprzedzeń – ani specjalnie nie szaleję (ani nie szalałem) za Nokią, ani nie zraził mnie do siebie Windows Phone. Po prostu „coś nowego”.

Jednocześnie mam świadomość, że jest to jedna z najważniejszych recenzji (które przyszło mi napisać), dotycząca przecież najważniejszego produktu Nokii, która właśnie od niego planuje rozpocząć walkę o odzyskanie korony największego producenta smartfonów na świecie. Czy całkowita zmiana systemu operacyjnego, nowy wygląd i nowe funkcje są wystarczające, aby pokonać konkurentów tworzących urządzenia z Windows Phone i czy (przede wszystkim) Nokia Lumia 800 jest w stanie przekonać do siebie miliony obecnych użytkowników smartfonów z innymi systemami operacyjnymi? Przekonajmy się!

Niby wiadomo, co z przyszłością Windows Phone 7… Ale tak naprawdę nie wiadomo nic

WP7

Co z tym Windows Phone’em? Wczoraj do sieci wyciekły dwa ciekawe materiały - jeden to rozpiska planów aktualizacji systemu, a drugi to wypowiedzi byłego pracownika Microsoftu twierdzącego, że największym zagrożeniem dla Windows Phone jest sam Microsoft. Trudno się z nim nie zgodzić – Microsoft, mimo że zrobił interesujący i “inny” system, wciąż ma problem z tożsamością i brakiem umiejętności kreowania trendów. Słowem, Microsoft wciąż goni konkurencję, a nie kreuje nowości. Na dodatek po dobrym starcie pokazującym, że można aktualizować wszystkie telefony w jednym czasie pojawiły się obawy, że jeśli Microsoft chce posiadać popularny system bez produkowania własnego sprzętu, to będzie musiał poświęcić właśnie aktualizacje.

Cały czas plan Microsoftu na podbicie świata jest niespójny. Z jednej strony stworzono system, którego siłą jest brak fragmentacji (choć na początku i Android nie miał tego problemu), z drugiej Microsoft zaczyna rozumieć, że początkowe wejście wymuszające na producentach tworzenie smartfonów o cenie większej niż przeciętna było lekkim strzałem w stopę – uniknięto fragmentacji, ale jednocześnie spowodowano pojawienie się wielu identycznych sprzętowo i systemowo urządzeń w dosyć podobnych, wyższych niż przeciętne cenach. Dalszą historię wszyscy znamy: ostatnie poważne badania rynku pokazują, że udział WP7 wciąż mieści się w granicach błędu statystycznego. Z pewnością mała liczba urządzeń wpływa na łatwość aktualizacji, co jednak stanie się, jeśli Windows Phone zmieni wymagania minimalne i rozszerzy możliwości?

Przełącz do wersji mobilnej