Spider's Web

Wpisy z działu: Safari

Apple łata przeglądarkę. Jak zwykle ostatni

Apple z kilkoma rzeczami radzi sobie fantastycznie. Projektowanie produktów – idzie doskonale. Tworzenie spójnego ekosystemu sprzętu i softu – na medal. Zarabianie pieniędzy – obłędnie. Ale z paroma rzeczami firma nie radzi sobie zupełnie. Szkoda, że jedną z nich jest coś tak ważnego, jak łatanie własnych produktów.

Firma od kilku dni dostarcza użytkownikom Safari aktualizację, usuwającą z listy zaufanych dostawców certyfikatów SSL holenderski DigiNotar. Został on ostatnio zaatakowana przez włamywaczy, którzy przejęli pakiet certyfikatów (wydanych m.in. dla Google, Microsoftu, a nawet CIA i Mossadu) i próbowali wykorzystywać je do atakowania internautów.

2010 to rok przeglądarki Chrome

Wiele się mówi o Google’u w kontekście postępującej dominacji mobilnego systemu operacyjnego Android na rynku smartfonów, a nieco w cieniu pozostaje fenomenalny sukces przeglądarki Chrome na trudnym rynku przeglądarek. W ciągu niecałego roku Chrome podwoił swój udział w rynku i jest na najlepszej drodze to zaatakowania Firefoksa na pozycji numer 2 już w 2011 r.

Jeszcze w styczniu 2010 r., według badań Net Applications, zaledwie 5,22% użytkowników łączyło się z internetem za pomocą przeglądarki Chrome. W listopadzie było już ich 9,26%. Żaden z rywali Google’a nie pokazał w tym czasie podobnych wzrostów. Ba, większość traciła – Internet Explorer spadł w tym czasie prawie o 4 pkt proc (do 58,44%)., a Firefox o 2 pkt proc. (do 22,76%). Jedynie udział Safari wzrósł o 1 pkt proc. (do 5,55%).

Jednak ktoś używa Opery Mini na iPhone

Jaki jest najpopularniejszy telefon wśród użytkowników Opery Mini w USA, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Holandii, Hiszpanii, Francji i Włoszech? Pewnie jakaś tania Nokia… Otóż nie – iPhone. Czyli jednak nie chodziło tylko o PRową szopkę.

Pamiętacie awanturę z Operą Mini w App Store? W skrócie – jak twierdzili przedstawiciele Opery, Apple nie chciał przyjąć ich aplikacji ze względu na to, że konkurowała ona z wbudowaną przeglądarką Safari. Taka przynajmniej wiadomość poszła w blogosferę. Później okazało się, że Opera Software nigdy nie zgłosiła pierwszej wersji przeglądarki do App Store. Ale, jak w znanym dowcipie, niesmak pozostał.

Nadchodzi wielce emocjonujący czas dla przeglądarek internetowych

Rok 2010 zostanie zapamiętany jako rok wystrzału popularności przeglądarki internetowej Google’a – Chrome. Od nieco ponad 4% udziału w rynku na starcie 2010 r., Chrome osiągnął wynik 7,98% na koniec września, a pod koniec roku powinien wskoczyć na granicę 10%. To jedyny gracz na rynku, który pokazał tak mocne wzrosty. Jednak konkurenci łatwo pola nie oddają. Po latach przestoju, nadchodzi wreszcie wielce oczekiwany od lat wyścig na nowości w przeglądarkach, a każdy z czołowych graczy ma coś do udowodnienia.

Microsoft chce uratować pozycję słabnącego nieprzerwanie od lat kilku lidera – Internet Explorera, Mozilla utrzymać pozycję dominującego market challengera z Firefoksem, Google wynieść znaczenie Chrome’a do miana mobilnego systemu operacyjnego, Apple nie oddać pola Chrome’owi na Mac OS X, a norweska Opera utrzymać miano głównego innowatora rynku. Patrząc na to, jak wielce strategicznym produktem jest dziś przeglądarka internetowa, żaden z graczy nie chce oddać przedpola.

4 rzeczy, których ciągle brakuje w Safari (a są w Chrome)

Przeglądarka Safari wzięła i zaktualizowała się do wersji 5. Kilka dobrych tygodni po tym, jak przeglądarka Chrome wyszła oficjalnie z fazy beta. To wystarczająco dużo czasu na to, aby podpatrzeć kilka udogodnień u konkurencji i wdrożyć je we własnym produkcie (to nic zdrożnego?). Niestety, mimo wielu miłych poprawek do Apple’owej przeglądarki, ciągle brakuje w niej 4 małych, jednak niezwykle istotnych „tweaków” obecnych w Chrome, które czynią ją po prostu lepszym produktem w codziennym użytkowaniu.

Nowe Safari zagraża istnieniu Spider’s Web

Jest nowe Safari a wraz z nim przycisk „Reader”, za pomocą którego czytelnicy danej strony internetowej mogą usunąć wszelkie przeszkadzajki na stronie skupiając się jedynie na tekście. Po co? Odpowiedź ma sam Apple – „aby usunąć wkurzające reklamy”. Ten mały przycisk to zagrożenie istnienia takich mediów jak Spider’s Web.

Apple nie wymyślił tu prochu, bo na rynku z powodzeniem od dawna występują rozwiązania typu Instapaper czy Readitlater. Jednak żaden z nich nie jest wbudowany w ustawieniach fabrycznych przeglądarek, a ich popularność – mimo że całkiem spora – ograniczona jest do zaawansowanych użytkowników, którzy dobrze znają sieć i jej najnowsze narzędzia. Teraz możliwość obchodzenia reklam dostaje 5% użytkowników internetu (na tyle gdzieś szacowany jest globalny udział przeglądarki Safari) w najbardziej widocznym z widocznych miejsc – w pasku adresu. W przypadku Spider’s Web Safari odpowiada za ponad 30% wszystkich odwiedzin. Można więc z powodzeniem założyć, że nagle liczba impresji reklamowych na Spider’s Web spadnie z dnia na dzień o? 30%.

Dlaczego zdradziłem Safari z Chrome na Mac

Dla wielu makuserów Safari to po prostu jedyna przeglądarka, jakiej używają. To w końcu jedna z ikon Mac OS X – jest szybka, świetnie wyglądająca i zunifikowana z systemem. Taka mała kwintesencja Apple’a na Maku, rzec by można. Ja też pałałem bezgraniczną miłością do Safari (także na Windows – wiem, to bliskie zboczeniu), ale w końcu zdradziłem.

Zdradziłem dla Chrome na Mac i nie żałuję, choć nowa kochanka wymaga ode mnie kilku poświęceń, na przykład w postaci kulawo działającej wtyczki (choć działającej) jednego z najlepszych, o ile nie najlepszego, programu na Mac OS X – 1Password oraz całkiem częstych „hibernacji” jednej z otwartych kart przeglądarki Google’a, która przez chwilę potrafi być niesterowalna (zgadnijcie w jakich sytuacjach ma to miejsce najczęściej?; tak, Flash to dobra odpowiedź). No, ale nie o problemach Chrome’a ma być to wpis, lecz o zaletach.

Internet Explorer po raz pierwszy poniżej 60% rynku

Po raz pierwszy w historii udziały rynkowe przeglądarki internetowej Microsoftu spadły poniżej 60% – donosi Net Applications. Na drugim miejscu pozostaje Firefox z 24,59% udziałem w rynku. Na trzecim miejscu pojawia się Chrome z najlepszym rezultatem w historii – 6,73%.

W ciągu niecałego roku przeglądarka Chrome potroiła swoje udziały w światowym rynku przeglądarek z 2,40% w czerwcu 2009 r. do 6,73% na koniec kwietnia 2010 r. Czwarte w zestawieniu Net Applications jest Safari z 4,72%, a piąta Opera (2,30%).

Jak czytać Operę Mini w AppStore

Najgłośniejszą informacją wczorajszej nocy był fakt zaakceptowania przez Apple’a alternatywnej do Safari przeglądarki mobilnej Opera Mini. Po trzech tygodniach od złożenia do akceptacji w AppStore, norwescy producenci Opery triumfalnie wkraczają na podbój iPhone’ów, iPodów touch i zapewne wkrótce iPadów. Safari ma się czego bać, choć w najważniejszej kwestii – poprawności i atrakcyjności wyświetlanych stron produkt Apple’a jest znacznie lepszy od produktu Norwegów.

Apple nie mogło odrzucić aplikacji Opera Mini, bo Norwegowie nie złamali zasad SDK, wykorzystując niesamowity trick, który może okazać się niezwykle ważny w kontekście układu sił na rynku przeglądarek mobilnych. Czemu Apple musiało zaakceptować Operę Mini? Otóż nie jest to w sensie technicznym przeglądarka, która wyświetla bezpośrednio strony internetowe, lecz program, który kompresuje strony internetowe na swoich serwerach i przy wywołaniu komendy o wyświetlenie wysyła je do przeglądarki. Sprytne?, szczególnie, że dla końcowego użytkownika iPhone’a i iPoda touch nie ma to żadnego znaczenia – dla niego Opera Mini wykonuje dokładnie te same czynności co Safari – wyświetla strony internetowe.

W Europie Windows bez systemowego Internet Explorera

Wczoraj Komisja Europejska wymusiła na Microsofcie zmiany, które mogą okazać się rewolucyjne dla układu sił nie tylko na rynku przeglądarek internetowych, ale również systemów operacyjnych. Sprzedając na terenie Unii Europejskiej Windowsy, Microsoft nie będzie mógł instalować Internet Explorera jako systemowej przeglądarki.

Już od marca Microsoft będzie uaktualniał Windowsy w Europie w taki sposób, że użytkownik PC logując się do systemu zauważy specjalny pop-up, w którym będzie proszony o wybór jednej lub więcej z 12 przeglądarek internetowych. Użytkownicy, którzy kupią nowe komputery PC w trakcie instalacji systemu będą musieli wybrać przeglądarki do instalacji.

Druga wojna światowa przeglądarek internetowych

Marc Andreessen ? człowiek legenda, który stworzył pierwszą masową przeglądarkę internetową Netscape i wprowadził internet do domu indywidualnych użytkowników ? przygotowuje nowy produkt. Nie musi tego robić i ryzykować reputacji legendy. Jest miliarderem, bo po klęsce Netscape?a w pierwszej wojnie światowej przeglądarek został jednym z najbardziej wziętych menedżerów w Stanach Zjednoczonych.

W 1994 roku Netscape uczynił dla Internetu to, co 10 lat wcześniej pierwszy system operacyjny Mac dla domowych komputerów ? uprościł i uatrakcyjnił graficzny interfejs na tyle, że przeglądanie zasobów sieci stało się łatwe i intuicyjne. Twórcę Netscape?a ? Marca Andreessena obwołano cudotwórcą, a jego produkt zainstalowany był na ponad 90% komputerach w obiegu. Jednak w połowie 1995 roku do akcji wkroczył Microsoft z bliźniaczo podobnym produktem ? Internet Explorerem, którego dołączył za darmo do swojego systemu operacyjnego Windows. Po krótkiej i nierównej walce ze skazanym na porażkę płatnym Netscape?m, Bill Gates i spółka całkowicie zdominowali rynek przeglądarek internetowych. Ten burzliwy okres przeszedł do historii jako pierwsza światowa wojna przeglądarek.

W Newsweeku o wojnie przeglądarek internetowych*

W najnowszym wydaniu tygodnika „Newsweek Polska” znajduje się mój artykuł pt. „Kod dostępu”. Pełen tekst artykułu opublikuję na Spider’s Web w najbliższą niedzielę, tj. 6 września. Tymczasem zapraszam do kiosków.

Artykuł jest o zbliżającej się wielkimi krokami „drugiej wojnie światowej przeglądarek internetowych”. Piszę o powrocie na rynek człowieka-legendy Marc’a Andreessena – twórcy pierwszej masowej przeglądarki Netscape – który przygotowuje nowy produkt RockMelt. Pola łatwo jednak nie odda Microsoft, który ze swoim Internet Explorerem ciągle kontroluje 70% rynku przeglądarek. Finalne starcie o prymat na rynku rozegra się w 2010 r., kiedy Google wyga swój system operacyjny oparty na przeglądarce Chrome. Wicelider rynku Mozilla z Firefoksem oraz Apple z Safari nie będą przyglądać się tej walce biernie.

Safari 4: lepiej czyli gorzej

Przeglądarka internetowa Safari 4 wyszła z fazy beta i podczas prezentacji keynote na konferencji WWDC została zaprezentowana jej oficjalna wersja. Zaskoczenie jest spore – Apple zrezygnowało z postępowych zmian testowanych w wersji beta i pokazało wygładzoną przeglądarkę pozbawioną nowych cech, do których można było przywyknąć używając wersji beta.

Dla przeciętnego użytkownika przeglądarki internetowej najważniejsze wydają się być trzy elementy: wygląd, rozplanowanie dostępnej przestrzeni oraz szybkość otwierania stron. Nieco bardziej zaawansowani użytkownicy poszukają także integracji z wtyczkami, które ułatwiają i przyspieszają komunikację z serwisami Web 2.0. Nową przeglądarkę internetową Apple testowałem na obu systemach operacyjnych, których używam – Mac OS X Leopard oraz Windows XP.

Przełącz do wersji mobilnej