Fatalny błąd PRowy Steve’a Jobsa
Krótkie e-mailowe odpowiedzi Steve’a Jobsa to przejaw marketingowego geniuszu – to ciągle aktualne, ale z gwiazdką: „na tyle, ile szef Apple’a kontroluje to, co pisze”. Dzisiaj, w obliczu szybko rodzącego się problemu wizerunkowego z wadliwym działaniem anten w najnowszym iPhone 4, widać, że nawet taki guru marketingu jak Steve Jobs jednak potrzebuje „opieki” PRowców.
Uważnych obserwatorów sceny Apple’a problemy iPhone’a 4 nie powinny dziwić. W końcu wraz z premierą pierwszego iPhone’a w 2007 r. sytuacja była bardzo podobna, a przez wszystkie lata obecności smartfonu Apple’a na rynku towarzyszy mu słowny gag, że to rzeczywiście perfekcyjne urządzenie, byleby było lepszym telefonem. Problemy z wykonywaniem połączeń głosowych za pomocą iPhone’a to codzienność w przypadku amerykańskich jego użytkowników. Ponoć – co od lat sugerują przedstawiciele Apple’a – to problemy sieci AT&T, a nie Apple’a.