Spider's Web

Wpisy z działu: iPhone 3G

Fatalny błąd PRowy Steve’a Jobsa

Krótkie e-mailowe odpowiedzi Steve’a Jobsa to przejaw marketingowego geniuszu – to ciągle aktualne, ale z gwiazdką: „na tyle, ile szef Apple’a kontroluje to, co pisze”. Dzisiaj, w obliczu szybko rodzącego się problemu wizerunkowego z wadliwym działaniem anten w najnowszym iPhone 4, widać, że nawet taki guru marketingu jak Steve Jobs jednak potrzebuje „opieki” PRowców.

Uważnych obserwatorów sceny Apple’a problemy iPhone’a 4 nie powinny dziwić. W końcu wraz z premierą pierwszego iPhone’a w 2007 r. sytuacja była bardzo podobna, a przez wszystkie lata obecności smartfonu Apple’a na rynku towarzyszy mu słowny gag, że to rzeczywiście perfekcyjne urządzenie, byleby było lepszym telefonem. Problemy z wykonywaniem połączeń głosowych za pomocą iPhone’a to codzienność w przypadku amerykańskich jego użytkowników. Ponoć – co od lat sugerują przedstawiciele Apple’a – to problemy sieci AT&T, a nie Apple’a.

Zdobyłem scenariusz dzisiejszej konferencji Apple’a!

Nie powiem skąd i jakim cudem, ale zdobyłem scenariusz dzisiejszej konferencji Apple’a. Nie wszystko dograne było wczoraj (kiedy scenariusz imprezy zdobyłem) na ostatni guzik, stąd kilka znaków zapytania. Ale z grubsza ma być tak?:

Równo o 19:00 czasu polskiego na scenę w San Francisco wyjdzie Steve Jobs ubrany w czarny golf, niebieskie jeansy i białe trampki. Na sali z widzami ma się pojawić co najmniej 10 sekundowa owacja. Steve zacznie od podsumowania debiutu iPada i używając co najmniej czterokrotnie słów „amazing”, „fantastic” i „awesome” (kolejność ich wymówienia nie została jeszcze ustalona) poinformuje o tym, że w pierwszym dniu dostępności na rynku tabletu Apple’a sprzedało się go 300 tys., a w środę liczba ta skoczyła już do 500 tys. Steve ma przyrównać debiut iPada do premiery pierwszej generacji iPhone’a, aby liczby brzmiały niezwykle korzystnie dla iPada.

Palm vs Apple rok później

Dwa wydarzenia w dniu wczorajszym – Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Apple’a i oświadczenie prasowe firmy Palm. W pierwszym triumfalne oświadczenia firmy, która „nie wie” co ma zrobić z 40 mld dolarów w gotówce. W drugim dramatyczna informacja, że roczne wyniki będą „znacznie poniżej oczekiwań”.

Od co najmniej roku Palm – pomysłodawca i niegdysiejszy lider na rynku smartfonów (wtedy nazywanych PDA) – nazywany jest „małym Apple’m”. To dlatego, że firma zarządzana jest przez panel byłych prominentnych menedżerów Apple’a na czele z CEO Jonem Rubinsteinem, którego otaczała aura „jednego z najbardziej zaufanych wychowanków Steve’a Jobsa”. Oprócz Rubinsteina w Palmie pracują także m.in.: Mike Bell (wiceprezes ds. rozwoju produktów) – były wiceprezes Apple’a ds. oprogramowania CPU oraz Jeff Zwerner (wiceprezes ds. dizajnu marki), którzy bezpośrednio odpowiedzialni są za powodzenie powrotu firmy Palm do biznesowo żywych organizmów. W firmę inwestuje fundusz Elevation Partners, który wśród właścicieli ma jeszcze innych byłych wiceprezesów Apple’a

Mój nowy iPhone 3GS i jego bateria

2 doby i 5 godzin – tyle wytrzymała bateria po pierwszym naładowaniu w moim nowym iPhone 3GS. Naładowałem ją do pełna w ostatnią sobotę o godzinie 13:30. iPhone padł w poniedziałek dokładnie o 18:30; na chwilę przed zdążyłem zrobić dowodowe zdjęcie.

Częściowo zmuszony jestem odwołać swoją tezę, że handicap zakupowy nowego iPhone’a 3GS jest niewielki. Jeśli ponad 2 doby żywotności baterii stanie się standardem przy moim intensywnym użyciu iPhone’a, to będzie to zdecydowanie największe uzasadnienie konieczności aktualizacji smartfonu Apple. Jeśli jeszcze dodamy do tego fakt, który słusznie swego czasu zauważył Bartek Skowronek – że głównym biznesowym zadaniem iPhone’a 3GS było przekonanie do upgrade’u nie tyle użytkowników modelu 3G, ile właścicieli iPhone’ów pierwszej generacji, którym kończyły się dwuletnie umowy z operatorami – to można iPhone’a 3GS obwołać świetnym ruchem w zarządzaniu cyklem życia marki iPhone.

Polak zdjął simlocka z iPhone’a 3G – rok później

Komentarz do bardzo archiwalnego wpisu dodał dzisiaj w nocy Mirosław Rdzeń, pomysłodawca i twórca polskiej nakładki na kartę SIM, za pomocą której właściciele pierwszych iPhone’ów 3G mogli omijać simlock.

O ile pamiętam sprawę, to najpierw Pan Mirek był bohaterem, a później odsądzano go od czci i wiary. Warto przeczytać co ma do powiedzenia N3T, jak sam siebie nazywa. Swoją drogą niby tylko rok później, a rzeczywistość zupełnie inna… Szybko się rzeczy zmieniają.

ASA: tym razem reklama iPhone’a poprawna

Brytyjski regulator rynku reklamy wydał werdykt, w którym uznał, że Apple nie kłamało w spocie reklamowym iPhone’a 3G po tym jak przeciwko reklamie protestowali posiadacze smartfonu G1. Mając w pamięci poprzednie werdykty ASA można dostrzec jednak dziwną niekonsekwencję.

Advertising Standards Authority (ASA) analizowało zakwestionowany przez brytyjskich użytkowników G1 spot reklamowy iPhone’a, w którym padają następujące słowa: „Yep, there’s an app for just about anything. Only on the iPhone” (w wolnym tłumaczeniu: Tak, można znaleźć aplikację praktycznie do wszystkiego. Tylko na iPhone). Według zdenerwowanych widzów posiadających G1 tak skonstruowany przekaz reklamowy wprowadza w błąd, bo smartfon z systemem operacyjnym Google’a posiada podobne aplikacje.

Moje aplikacje na iPhone, cz. 9, te na 3.0

Wraz z debiutem nowej wersji mobilnego systemu operacyjnego iPhone 3.0 liczyłem na zalew nowych aplikacji, które będą wykorzystywały reklamowany przez Apple „push notification”. Dziwnym trafem na pulpit mojego iPhone’a trafiła do tej pory tylko jedna aplikacja obsługująca tą technologię. Nie jest to jednak żaden komunikator ani nawet mobilna wersja serwisu prasowego?; to gra – długo oczekiwany następca hitu od ngmoco:) – Rolando 2.

Na pełną recenzję z wrażeń z użytkowania iPhone 3.0 przyjdzie jeszcze czas, ale dziś mogę powiedzieć, że paradoksalnie w moim przypadku największe udogodniania nie przyniosło tak oczekiwane kopiuj/wytnij/wklej, lecz możliwość przeszukiwania zasobów mailowych (i to nie tylko tych na iPhone, ale także na serwerze!), zapamiętywanie formularzy i automatyczne logowanie na stronach internetowych przeglądanych w Safari, oraz dostępne dla posiadaczy usługi MobileMe – Find My iPhone.

(Nie)całkiem nowe reklamy iPhone’a 3GS

Po pierwszym – niezbyt według mnie udanym – spocie reklamowym nowego iPhone’a 3GS Apple wraca do poprzedniej konwencji. Dwa nowe spoty telewizyjne iPhone’a 3GS są jeszcze bardziej „turorialowe” niż seria reklam iPhone’a 3G. I bardzo dobrze.

Nic tak nie dodaje splendoru przekazowi reklamowemu niż konkretna prezentacja oferowanego produktu, szczególnie jeśli reklamowany jest produkt użytkowy, którego wartość niesie właśnie sposób jego użytkowania i unikalne cechy. Metaforyczne zabiegi pełne artystycznego polotu w przekazach nowych gadżetów elektronicznych dawno się już przejadły. Trudno bowiem konsumentowi przekonać się do wartości niematerialnych danego produktu, którego jeszcze nie widział, mimo iż mógłby on pochodzić od producenta, któremu ufa. Sztuką więc jest tak skonstruować trzydziestosekundowy przekaz promocyjny, aby z jednej strony prezentował unikalne własności produktu, a z drugiej budował pozytywne skojarzenia z marką.

Dwa lata iPhone’a w pigułce

Równo dwa lata temu zadebiutował na rynku iPhone. 29 czerwca 2007 roku pierwszy iPhone trafił w ręce amerykańskich klientów, którzy przez kilka dni koczowali przed salonami AT&T oraz sklepami Apple. Załączone obok zdjęcie obiegło cały świat.

W ciągu dwóch lat od debiutu Apple sprzedało ok. 40 milionów iPhone’ów oraz iPodów touch, czyli nowej generacji odtwarzacza multimedialnego z dotykowym ekranem, który różnił się od iPhone’a tylko tym, że nie można z niego wykonywać połączeń głosowych. Do Polski iPhone trafił niecały rok temu 22 sierpnia 2008 r. Według niepotwierdzonych informacji „Gazety Wyborczej” w ciągu niecałego roku udało się sprzedać ok. 300 tysięcy iPhone’ów.

Na drugie urodziny iPhone’a napraw go za darmo

Jakub Żukowski podesłał informację o promocji organizowanej przez serwis MacLife z okazji drugich urodzin iPhone’a, które wypadają 29 czerwca 2009 r.

„29 czerwca 2007 r., firma Apple wypuściła na rynek iPhone’a – telefon, w którym zrezygnowano z klawiatury na rzecz 3,5 calowego dotykowego ekranu z technologią mutli-touch. W najbliższy poniedziałek, minie dwa lata od tego wydarzenia. Z tej okazji, MacLife – serwis pogwarancyjny Apple – urządza promocję pod nazwą „iPhone – urodzinowa promocja!”. Tego dnia, naprawy programowe będą bezpłatne, natomiast sprzętowe objęte będą 50% rabatem!

Już nie 500, lecz 750 tysięcy

Gene Munster, analityk Piper Jaffray, podwyższył swoje estymacje sprzedaży iPhone’a 3GS w pierwszym weekendzie jego dostępności na rynku amerykańskim. Munster uznał, że jego poprzednia estymacja 500 tysięcy sprzedanych iPhone’ów 3GS była zbyt konserwatywna. Spływają także pierwsze pozytywne dane z Europy.

750 tysięcy iPhone’ów 3GS w pierwsze trzy dni dostępności to już „tylko” o 25% mniej niż 1 milion iPhone’ów 3G sprzedanych w pierwszy weekend ich dostępności w lipcu 2008 roku. Pierwszy milion iPhone’ów pierwszej generacji Apple sprzedało w ciągu 74 dni. Munster z ekipą Piper Jaffray spędził weekend badając sprzedaż iPhone’ów 3GS w Nowym Jorku i Minneapolis. Na 256 klientów, którzy zgodzili się odpowiedzieć na pytania ankieterów Piper Jaffray 28% zmieniało sieć komórkową, aby kupić iPhone’a 3GS. To mniej niż 38% w 2008 roku i aż 52% dwa lata wcześniej.

Debiuty iPhone OS X 3.0 oraz iPhone 3GS

Dzisiaj, tj. 17 czerwca 2009 roku o godz. 19 czasu polskiego debiutuje nowy mobilny system operacyjny firmy Apple – iPhone OS X 3.0. Dwa dni później, 19 czerwca, na ośmiu rynkach (USA, UK, Kanada, Niemcy, Francja, Szwajcaria, Włochy i Hiszpania) dostępna będzie nowa wersja smartfonu Apple – iPhone 3GS. W Polsce nowy iPhone planowany jest na lipiec.

Nowa wersja mobilnego systemu operacyjnego nie przynosi rewolucyjnych zmian w funkcjonalności iPhone’a. Zmiany zaprezentowane przez Apple w nowym mobilnym OS były postulowane przez większość użytkowników poprzednich dwóch generacji iPhone’a. Z najważniejszych nowych funkcjonalności warto wymienić: kopiuj/wklej, horyzontalną klawiaturę dla wszystkich aplikacji, obsługę wiadomości multimedialnych, nowy ekran z zaawansowanym wyszukiwaniem, możliwość udostępniania połączenia internetowego oraz synchronizację notatek. iPhone OS X 3.0 będzie dostępne dla wszystkich generacji iPhone’a w obiegu, czyli: pierwszej generacji, 3G oraz 3GS.

Potencjał zakupowy nowego iPhone’a 3GS jest niewielki

Potencjał zakupowy nowego iPhone’a 3GS jest niewielki, szczególnie dla posiadaczy iPhone’a 3G, czyli około 15 milionów ludzi. iPhone 3GS jest szybszy, ma lepszy aparat fotograficzny z możliwością nagrywania sekwencji wideo, kompas oraz nieco lepszą baterię. Ale czy warto wydawać na niego ponad 2 tysiące złotych lub podpisywać nowe i kosztowne umowy z operatorem na dwa kolejne lata?

Myślę, że nie. Szczególnie za względu na fakt, że w swoim dobrodziejstwie (co nie zdarza się zbyt często) Apple pozwala na instalację nowego oprogramowania fabrycznego 3.0 na wszystkich iPhone’ach w obiegu, czyli zarówno modeli pierwszej generacji, jak również 3G. Nowe modele 3GS oczywiście fabrycznie wyposażone będą w najnowszy mobilny OS. Jak wiadomo Apple niejako wymusza na posiadaczach klasycznych iPodów (tych nie dotykowych) upgrade do każdego nowego modelu poprzez nie serwowanie najnowszego oprogramowania na poprzednie modele. Użytkownicy na przykład iPodów nano chcący cieszyć się najnowszymi funkcjami oprogramowania, muszą wysupływać kilkaset złoty praktycznie co sezon. Apple traktuje także rozłącznie iPhone’a oraz iPoda touch, każąc płacić posiadaczom tych drugich po 9,99 dolarów za każde większe uaktualnienie firmware’u. To oznacza, że najlepiej od Apple jednak kupić iPhone’a. Ale czy mając iPhone’a 3G trzeba sięgać po 3GS?

Przełącz do wersji mobilnej