Spider's Web

Wpisy z działu: Flash

Apple przejmuje Anobit za 500 milionów dolarów

Tim Cook, nowy CEO Apple, zapowiadając już od samego początku sporą aktywność, najwyraźniej nie rzucał słów na wiatr. Coraz bardziej prawdopodobne staje się bowiem jedno z największych przejęć od czasów NeXT, który stał się własnością firmy z Cupertino w 1996 roku za prawie 430 milionów dolarów. Tym razem, według informacji podanych przez Reuters, nowym nabytkiem twórcy m.in. iPhone i iPada ma stać się izraelska firma Anobit, zajmująca się produkcją pamięci Flash.

Cała transakcja miałaby opiewać na około 400-500 milionów dolarów, a w umowie znalazłby się również zapis dotyczący otwarcia w Izraelu pierwszego centrum badawczego Apple poza granicami USA.

Kolejna dziwna decyzja Google – Kongregate Arcade wycofane z Marketu.

Google wyrzucił z Android Market aplikację Kongregate Arcade. Kolejna kontrowersyjna decyzja w ostatnim czasie. Google to kopalnia tematów. Można byłoby stworzyć serię pod tytułem ?O co tym razem chodzi?. Jednak w wypadku Kongregate Arcade właściciel platformy Android balansuje już na bardzo cienkiej granicy. Coraz częściej posądzany o hipokryzję daje kolejny powód.

Kongregate Arcade to aplikacja, nad którą gigant gier online pracował od dłuższego czasu. W końcu dopieszczona we wtorek znalazła się w Android Markecie. A dziś już wycofana. Dlaczego? Google powołuje się na zapis regulaminu zabraniający umieszczania w sklepie programów ułatwiających dystrybucję aplikacji i treści znajdujących się poza Android Market. Czyli w szczególności alternatywnych Marketów. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Kongregate Arcade to produkcja pozwalająca na korzystanie z przeglądarkowych gier flashowych i zapisywanie ich w pamięci podręcznej. Czyli – to samo, co na stronie, ale możliwe też w wersji offline.

Google w panice, H.264 wcale nie w odwrocie.

Google zrobił bardzo dziwny ruch – niemal strzał w stopę. Świat obiegła zaskakująca informacja – Google w ciągu kilku miesięcy przestanie w Chrome wspierać tag <video> dla H.264. Tłumaczenia są niejasne i mocno kontrowersyjnie. Szalonych decyzji gigant z Mountain View ciąg dalszy. O co chodzi? Dlaczego? Jaki jest cel?

Celem wyjaśnienia – kodek H.264 to kodek wideo używany obecnie praktycznie wszędzie. Wiele filmów w sieci, Blu-ray, odtwarzanie wideo na PS3 czy Xboxie czy – co bardzo ważne – wideo dostępne z urządzeń mobilnych. Jest on standardem w HTML5. Mocno promowany przez Apple, ze wsparciem sprzętowym w jego urządzeniach. Ale nie tylko – H.264 odpowiada również za wyświetlanie wideo w Androidzie. Zaimplementowny w Safari i Chrome.

Flash i tak górą.

Mimo, iż Apple coraz mocniej próbuje wyprzeć Flasha są dziedziny w których ten trzyma się dobrze. HTML5 jest wydajniejszy przy materiałach wideo, ale nie oferuje możliwości grania. A rynek gier flashowych jest prężny i ma się dobrze o czym świadczą liczby. Dorzucając do tego dodatkowe możliwości skupione wokół gier przeglądarkowych okazuje się, że rynek to nie tylko Zynga i Facebook.

Od kilku lat popularność gier online we Flashu rośnie. Według przewidywań Close-Up Media w 2013 roku cały rynek gier online wart będzie 1,6 miliarda dolarów. Przy liczbach podawanych rzez gigantów z innych dziedzin nie jest to ogromna suma, ale warta uwagi. Cały rynek gier online, czyli nie tylko flashe, również wszystkie darmowe MMORPG i inne tego typu produkcje. Jednak patrząc na inne dane widać, że gry w przeglądarce cieszą się popularnością. Mochi Media, jedna z największych na świecie sieć dystrybucji gier przeglądarkowych podaje, że rozpowszechniane za jej pomocą ponad 15 tysięcy gier na 40 tysięcy stronach ma ponad 140 milionów miesięcznych, aktywnych użytkowników. Ilość budząca szacunek.

Jak to Apple zarobił 300 tys. dol. na braku Flasha w iPhonie. W trzy dni.

Brak możliwości odtwarzania treści Flashowych w iPhonie (podobnie jak w iPadzie i iPodzie touch) obrosło już w taką legendę, na temat której popełniono już tyle dyskusji, że trudno podchodzić do niego w sposób w pełni poważny.

Niemniej jednak przypadek alternatywnej przeglądarki do iPhone’a – Skyfire zasługuje na specjalną uwagę. To produkt, dzięki któremu można na smartfonie Apple’a przeglądać treści Flashowe. Robi to w dość sprytny sposób konwertując Flasha do HTML w czasie rzeczywistym. Skyfire okazał się potężnym sukcesem. W ciągu trzech dni od debiutu Skyfire został pobrany ponad 300 tys. razy z AppStore. Program kosztuje 2,99 dol, więc całościowy przychód ze sprzedaży Skyfire w pierwszy weekend dostępności na rynku wyniósł ok. 1 mln dolarów.

Apple porzuca Flasha w Makach – szaleńcy i ignoranci, czy pionierzy?

Trzeba przyznać, że Steve Jobs jest bezkompromisowo stanowczy – skoro uznał, że technologia Flash nie przystaje do aktualnego stanu rozwoju internetu i urządzeń mobilnych, to usuwa ją także z komputerów Mac. To bardzo ryzykowne działanie, które przyprawi Apple’a o kolejne niewybredne epitety – szaleńcy, ignoranci, hegemoni narzucający swoją wizję świata. Lecz może to kolejna rewolucja Apple’a, na miarę tej, kiedy jako pierwsi w 1997 r. porzucali w komputerach stacje na dyski floppy.

Sytuacja i reakcje świata są podobne co w 1997 r. Wtedy też gremialnie krytykowano Apple’a za to, że na siłę próbuje zmieniać świat, przy okazji ograniczając i utrudniając życie użytkownika komputerów Mac. I tym razem Jobs zrobił to w swoim stylu – niby nie ogłosił wszem i wobec, że Maki porzucają Flasha, ale rzucił mediom na pożarcie nowe MacBooki Air, pierwsze komputery Apple’a, na których fabrycznie nie zainstalowano wtyczki Flash. Oczywiście wszystkie relacje, recenzje, omówienia i testy nowych MacBooków Air zaczynają się od informacji o braku Flasha. W ten sposób wieść o nowościach Apple’a poniesie się jeszcze dalej niż zazwyczaj.

Windows Phone 7 nadchodzi. Z wieloma brakami. Choć może to zalety.

Na 99% oficjalną datą premiery wielce oczekiwanego powrotu Microsoftu na rynek mobilnych systemów operacyjnych jest 11 października 2010 r. To właśnie na ten dzień Microsoft zwołał duży spęd medialny do Londynu. I pewnie wtedy oficjalnie zadebiutuje półkowa wersja Windows Phone 7 wraz z pierwszymi smartfonami. Na pierwszy rzut oka nowy mobilny OS Microsoftu wygląda na wielce wybrakowany. Jednak gdy przyjrzeć się bliżej pomysłowi na interfejs użytkownika, można zrozumieć, że braki niekoniecznie oznaczają wady.

Pierwsza, tzw. producencka wersja systemu Windows Phone 7 trafiła do producentów smartfonów 1 września. Wtedy też trafiły do nich bardzo enigmatyczne – bo skąpe – wymagania sprzętowe dla przyszłych urządzeń z WP7: aparat fotograficzny, kompas, GPS, czujnik zbliżenia, akcelerometr oraz dotykowy ekran; opcjonalnie dochodzić mogła fizyczna klawiatura QWERTY. Z medialnych przekazów wynika, że zainteresowanie produkcją smartfonów z najnowszym dziełem Microsoftu wyrazili: HTC, LG, Samsung, Dell, Asus, Sony Ericsson oraz Toschiba.

Apple pozwala na aplikacje Flash w AppStore

Apple podjął dziś bardzo istotną decyzję w sprawie przygotowywania aplikacji do programu AppStore – zdjął wszystkie restrykcje związane z narzędziami do pisania aplikacji pod system iOS jeśli tylko nie pobierają żadnego kodu. To oznacza, że aplikacja może zostać przygotowana w technologii Flash, ale w taki sposób, że nie będzie pobierać dodatkowego kodu Adobe.

W informacji prasowej Apple’a (zacytowana w całości po angielsku na koniec wpisu) nie ma oczywiście słowa na temat technologii Flash, ale nie można odczytywać jej w inny sposób – Steve Jobs luzuje swoją postawę przeciwko Flashowi po słynnym liście „Rozważania na temat Flasha„, w którym oskarżył technologię Flash o to, że powoduje najwięcej kłopotów urządzeniom komputerowym.

Flash vs. HTML5 – znajdź różnice

Wojna formatów wyświetlania interaktywnych treści w internecie wywołana przez Apple’a decyzją o niewspieraniu technologii Flash w swoich urządzeniach mobilnych prawie nikogo nie pozostawia obojętnym. Każdy ma swoje zdanie na ten temat: dla jednych to zamach na wolność internetu, dla innych walka o pełną kontrolę nad treściami wyświetlanymi na urządzeniach komputerowych, podczas gdy dla jeszcze innych nadzieja na wybawienie od szczególnie uciążliwej i obciążającej procesor i baterie przestarzałej technologii.

W wojnie formatów Flash vs HTML5 do ugrania jest niezwykle dużo – miliony dolarów z przepływu pieniądza dzięki reklamom i płatnym treściom wideo oraz informacja na temat globalnych preferencji użytkowników internetu. Dotychczasowym hegemonem był/jest Adobe i jego technologia Flash. To w tym formacie kodowanych jest ponad 2/3 wszystkich interaktywnych treści w sieci.

Nowa wersja Chrome automatycznie aktualizuje Flasha

Fakt, że Google samoistnie aktualizuje przeglądarkę Chrome bez pytania użytkownika o zgodę na wykonanie tejże czynności przez wielu traktowany jest jak zamach na wolność poczynań na własnych komputerach. Jest jednak dobra strona takiego rozwiązania – Google właśnie wdrożył automatyczną aktualizację Flash Playera w najnowszej wersji swojej przeglądarki Chrome (dla Windows, Mac i Linux).

To oznacza, że od tej pory użytkownicy Chrome’a nie będą musieli pobierać i instalować ręcznie Flasha na swoich komputerach, co – w naszym odczuciu – było (jest) absurdalnym rozwiązaniem w dobie symplifikacji wszelkich rozwiązań webowych.

Adobe wydał Flash Player 10.1 dla komórek, ale zapomnij, że go użyjesz

Adobe wydał wczoraj długo oczekiwaną aktualizację Flash Playera dla urządzeń mobilnych oznaczoną jako 10.1. Wydał to dobre określenie, bo ono wcale nie oznacza, że właściciele smartfonów obsługujących tę interaktywną technologię (czyli wszyscy oprócz posiadaczy iPhone’ów) mogą uaktualnić swoje urządzenia.

Na dziś Flash Player 10.1 dla urządzeń mobilnych może być instalowany jedynie na? systemie Google Android 2.2 (potocznie zwane Froyo). Na dziś Android w wersji 2.2 nie ma nawet jednego procenta na własnym podwórku, gdyż ograniczony jest do nowych wersji Google Nexus One, który – jak wiemy – nie sprzedaje się tak zbyt dobrze. Adobe informuje, że inne platformy, czyli: BlackBerry, Symbian, MeeGo, webOS oraz przyszłe wersje Windows Phone będą obsługiwać nowego Flasha „w przyszłości”. Co to oznacza? Ni mnie ni więcej to, że oczekiwany Flash Player 10.1 dla komórek jest, a jakoby go nie było. Adobe wyraźnie daje do zrozumienia producentom, że to od nich zależy integracja nowej wersji Flasha w swoich platformach.

Hulu zostaje przy Flashu i tłumaczy dlaczego

To wydaje się być dość ważny punkt dla Adobe w medialnej potyczce z Apple’m o przyszłość technologii Flash: Hulu, jeden z największych amerykańskich dostawców internetowej telewizji ogłosił, że zostaje przy Flashu. I ogłosił to w bardzo intrygujący sposób.

Na blogu wiceprezes firmy Hulu, Eugene Wei, tłumaczy to w ten sposób: Odtwarzacz Hulu to coś więcej niż tylko streaming wideo. Musi także raportować statystyki reklamodawcom oraz zabezpieczać przesyłany materiał – to zadania, w których Flash jest po prostu lepszy (przyp. red. od HTML5). Nie wszystkie strony z treścią wideo mają takie potrzeby, ale dla naszego biznesu to są bardzo ważne i często wynikające z umów wymagania.

Przełącz do wersji mobilnej