Spider's Web

Wpisy z działu: Blip

Polska królowa pop zaćwierkała

Nadszedł dzień, w który nie wierzyli już chyba nawet najwięksi zwolennicy Twittera. Wczoraj w tym serwisie swojego pierwszego tweeta napisała bez wątpienia jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiego show biznesu – Doda.

Mikroblogi to zjawisko, które jest z nami od dłuższego czasu, chociaż gdy na świecie biło rekordy popularności w naszym kraju nie przebiło się nawet do medialnego mainstreamu. Zanim jeszcze na Twitterze zaczęto pisać po polsku głównym ośrodkiem mikroblogwej komunikacji był Blip. I tam też właśnie swoich sił próbowało kilku polityków, na czele z Lechem Wałęsą oraz skromnych celebrytów, jak choćby kontrowersyjna Frytka. Najpopularniejszy na Blipie okazał się bloger Kominek. Gratulując tego sukcesu naszemu koledze należy jednak stwierdzić, że fakt ten wybitnie unaoczniał jak niszowym trendem były i nadal są w naszym kraju mikroblogi.

Mikroblogi w Polsce żyją i mają się bardzo dobrze

Nie wierzycie? Zajrzyjcie tu, tu, ewentualnie też tu. Właśnie byliście świadkami tego, że mikroblogging w Polsce żyje i ma się bardzo dobrze. Nie mam racji? To jak w takim razie wytłumaczyć fakt, że Twitter stał się jedną z twarzy kampanii wyborczej, Moblo zgarnia co miesiąc kilkadziesiąt tysięcy użytkowników a mikroblog Wykopu stanowi jedno z najaktywniejszych miejsc w sieci?

Nawet Blip, który w opinii wielu swoją świetność ma już dawno za sobą według Google AdPlannera notuje ponad 200 tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie. Nie są to oczywiście liczby pobudzające wyobraźnie na miarę 100 milionów zarejestrowanych użytkowników Twittera na świecie, ale mimo to trzeba przyznać, że mikroblogi na stałe wpisały się w krajobraz polskiego internetu.

Przetłumaczmy sobie Twittera na polski, bo warto

Twitter w Polsce wciąż nie przedostał się do świadomości przeciętnego użytkownika internetu. Polacy nie pokochali mikroblogów tak jak stało się to w innych krajach. Powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilka. Gdy popularność Twittera wybuchała w Stanach Zjednoczonych i przenosiła się na kolejne terytoria u nas na fali wzrostowej była Nasza Klasa. Potem NK.pl uruchomiło kompletnie nietrafionego Śledzika, GG Networks stworzyło Blipa, o2 Pingera, a Twitter wciąż pozostawał gdzieś z boku w bezruchu. Ostatnio jednak Twitter przypomniał sobie o Polsce i rozpoczął tłumaczenie serwisu na nasz język, a przy okazji stworzył ciekawą inicjatywę mającą pokazać swoją siłę i wpływ – Opowieści Twittera.

Wszyscy, którzy interesują się chociaż trochę mediami społecznościowymi wiedzą co to Twitter i potrafią wymienić kilka sytuacji, w których odegrał bardzo ważną rolę. Pamiętamy, że pierwsza relacja z nalotu na kryjówkę Osamy Bin Ladena odbyła się właśnie dzięki Twitterowi. Wiemy, że podczas zamieszek w Egipcie to Twitter odegrał rolę łącznika Egipcjan ze światem, wszystko przez zwięzłość, zasięg i ogromne możliwości dostępu. Wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ważnego jest Twitter – w Iranie, na Wall Street czy w Chinach. I nikogo to już nie dziwi, bo serwisowi może daleko to liczby użytkowników takiej jak ma Facebook, za to przez kilka lat istnienia wyrósł na podstawowe źródło zdobywania informacji “z pierwszej ręki” i dzielenia się nimi.

INFOGRAFIKA: powyborcze opinie internautów na podstawie raportu Spider’s Web oraz IMM

Serwis Spider’s Web oraz Instytut Monitorowania Mediów prezentują raport na temat powyborczych opinii internautów na podstawie analizy ponad 15 tys. materiałów z mediów społecznościowych, które pojawiły się pomiędzy 10 a 12 października 2011 r., czyli tuż po ogłoszeniu najpierw sondażowych, a następnie oficjalnych wyników ostatnich wyborów parlamentaranych. Pod uwagę wzięto portale społecznościowe, w tym ogólnodostępne wpisy na forach, blogach, mikroblogach i serwisach społecznościowych. 

TĘCZOWY KOŃ WYBORÓW – 44% DLA PALIKOTA CZYLI POWYBORCZE OPINIE INTERNAUTÓW [INFOGRAFIKA]

Raport Spider’s Web oraz Instytutu Monitorowania Mediów na temat powyborczych opinii internautów w mediach społecznościowych

Serwis Spider’s Web oraz Instytut Monitorowania Mediów prezentują raport na temat powyborczych opinii internautów na podstawie analizy ponad 15 tys. materiałów z mediów społecznościowych, które pojawiły się pomiędzy 10 a 12 października 2011 r., czyli tuż po ogłoszeniu najpierw sondażowych, a następnie oficjalnych wyników ostatnich wyborów parlamentaranych. Pod uwagę wzięto portale społecznościowe, w tym ogólnodostępne wpisy na forach, blogach, mikroblogach i serwisach społecznościowych. 

TĘCZOWY KOŃ WYBORÓW – 44% DLA PALIKOTA CZYLI POWYBORCZE OPINIE INTERNAUTÓW [INFOGRAFIKA]

Twitter to jednak nie jest serwis społecznościowy

Przypomniał o sobie Twitter – CEO firmy Dick Costello pochwalił się, że ten serwis mikroblogowy ma 100 mln aktywnych użytkowników. Dużo. Wprawdzie nikt już nie mówi o konkurowaniu z Facebookiem, który zarejestrowanych użytkowników ma już dziś ponad 750 mln, ale mimo to 100 mln to potężna liczba i ciągle wielki potencjał na kapitał. Tyle, że wydaje się, że Twitter już osiągnął swoje apogeum. I to niekoniecznie związane z liczbą aktywnych użytkowników, ale z tym czym ten serwis jest albo mógłby być. Dziś już widać, że Twitter nie jest jednak serwisem społecznościowym. Jest serwisem dystrybucji treści internetowych. Tylko.

W zasadzie przykro mi pisać słowa, które piszę, ale w ostatnim czasie Twitter mi się znudził i zapewne nie będę odosobniony w tej opinii. A kiedyś Twitter był moim zdecydowanie ulubionym serwisem internetowym opartym na społeczności – zdecydowanie mniej inwazyjny niż Facebook, w ciągu roboczego dnia bardziej działający w tle aniżeli w przeszkadzającym centrum, z wieloma świetnymi użytkownikami, których próżno było szukać w innych miejscach. Jeszcze dwa lata temu wiele mówiło się o tym, jak to Twitter zmienia sposób w jakim komunikują się pomiędzy sobą ludzie – miał czynić SMS, czy nawet e-maile niepotrzebnymi. Dziś już wiadomo, że owszem Twitter wiele zmienił, ale jedynie w sposobie dystrybucji treści medialnych. I to na dodatek nie w Polsce.

O czym tweetują blipowicze (INFOGRAFIKA)

Świetną infografikę przygotowali twórcy serwisu Blipi (zajmuje się statystykami polskiego serwisu miniblogowego – Blip). Zebrali ponad 10 tys. tweetów od 905 blipowiczów korzystających z Twittera. Analizując tweetnięcia, wyodrębnili 18 najczęściej używanych tagów. Następnie sprawdzili jakie tagi są używane wraz z tymi najpopularniejszymi, co w efekcie dało 180 tagów, 225 połączeń pomiędzy nimi i kilka ciekawych wniosków.

O czym więc najczęściej tweetują blipowicze? W zaskakującym biegu wypadków o… Apple.

Google Plus – mój najszybszy 1000 obserwujących w historii, ale…

W nowym serwisie Google’a – Google+ obserwuje mnie (w przypadku serwisu Google’a – dodało mnie do kręgów) już tysiąc osób. To mój najszybszy tysiąc w mediach społecznościowych w historii, zdobyty w czasie niecałych dwóch tygodni – ani na Facebooku, ani na Twitterze, ani tym bardziej na Blipie (gdzie mój licznik zatrzymał się na trzystu paru) tak szybko pierwszego tysiąca obserwujących nie zdobyłem. Jednak za tym szybkim tysiącem na razie nie idzie to, co dla blogera bardzo ważne – kliki. Bardzo niewielki ruch przekierowuje na razie Plus od Google’a, przynajmniej w przypadku Spider’s Web.

Nie ma co zbytnio kokietować, że jest inaczej – media społecznościowe są dla blogera jednym z podstawowych narzędzi promocji swojego medium i wpisów. W ostatnim czasie Web 2.0 w pewnym sensie zastąpił kanał RSS na stanowisku dystrybutora treści, przy czym zmienił się nieco kierunek dystrybucji – wcześniej to czytelnik zapisywał się do kanału danego medium, a w wersji Web 2.0 czeka aż mu medium zaproponuje treści. I albo kliknie, albo nie…

Mistewicz: Twitter zgromadził pokoleniową elitę

Rozmowa z Erykiem Mistewiczem, konsultantem marketingu i PR pracującym z politykami i biznesem, któremu w ciągu ostatnich dwóch lat udało się wypromować w Polsce mikroblogowy serwis Twitter czyniąc z niego najbardziej powszechne medium społecznościowe naszych elit, polityków, artystów i ludzi mediów, dla niektórych ciekawsze od Facebooka. Czy uda się Twitterowi w Polsce utrzymać to miejsce? Jakie według Mistewicza zalety Twittera sprawiają, że pokonał on w tej grupie inne serwisy mikroblogowe? Czego polscy politycy, dziennikarze, artyści i celebryci szukają właśnie na Twitterze? Dlaczego stał się on modny? I jaka jest jego przyszłość?

Przemysław Pająk, Spider’s Web: Jeszcze rok temu pisałem o Twitterze entuzjastycznie m.in. w „Newsweeku”, Pan pisał m.in. w „Anatomii władzy”, a dziś się zastanawiam czy serwis ten przyjął się w Polsce. I mam wrażenie, że jednak nie, nie przyjął się Twitter w Polsce.

Pytania Facebooka. Co za dużo, to niezdrowo.

Facebook stara się skupić jak największą aktywność użytkowników z internetu. Wprowadza dziesiątki rozwiązań, które mają zminimalizować potrzebę wychodzenia „na zewnątrz”. Kolejnym projektem, o którym wiadomo już od dawna, są „Pytania”. Projekt, który oficjalnie ma bardzo mocno przydać się użytkownikom, a w praktyce jak zwykle wykorzystany zostanie przez speców od marketingu.

Idea jak często w przypadku Facebooka jest prosta – zadaj pytanie wszystkim swoim znajomym. Wyświetli się ono w ich streamie. Jeśli któryś odpowie, to pytanie udostępni się także znajomym znajomego… I tak dalej. W nieskończoność? Po dodaniu Questions do konta w panelu zarządzania po lewej stronie pojawia się skrót. Całość opiera się na sieci znajomych, którzy pytają i odpowiadają sobie nawzajem. Oparte na dobrze znanym interfejsie ściany bardzo przypominają statusy, ale skupione w jednym miejscu są bardziej przejrzyste.

Rynek sieci społecznościowych nasycony, miejsca brak.

Serwisy społecznościowe żyją własnym życiem – Facebook ma już prawie 650 milionów użytkowników, Twitter naciera i przybiera nowe strategie, a w Polsce NK.pl wciąż popularna. Na rynku brakuje jednak miejsca na nowe portale. Jest on tak bardzo nasycony i podzielony, że każdy nowy projekt niemal z góry skazany jest na porażkę.

Z danych Megapanelu/PBI Gemius wynika, że Naszą Klasę w grudniu odwiedziło 250 tysięcy użytkowników więcej (łącznie 12,25 miliona) niż w listopadzie. Facebooka 440 tysięcy więcej (łącznie 9,6 miliona). Tym samym Nasza Klasa jest 3 w ogólnym rankingu polskich witryn, Facebook 10.

Jaki jest polski Android?

W tym roku Android ma być wiodącą platformą na świecie. Wszystko za sprawą tego, że producenci dostają system za darmo, a płacą jedynie za aplikacje Google (tzw. with Google). Dodatkowo dostęp do kodu źródłowego powoduje, że platforma jest bardzo elastyczna i każdy z twórców smartfonów może ją dostosowywać do własnych potrzeb. Ma to swoje plusy i minusy, ale nie o tym dzisiaj chciałem pisać. Dzięki uprzejmości dwóch developerów aplikacji na Androida mam dosyć ciekawe dane dotyczące rodzimego rynku. Mimo, że część danych była rozbieżna postanowiłem podzielić się swoimi spostrzeżeniami i wnioskami z przeanalizowania tych liczb.

Do czego służy mikroblog?

Podczas wczorajszej awarii sieci Orange, mikroblogi były najbardziej aktualnym źródłem informacji o tym, co się dzieje. Szkoda, że operator nie wykorzystał okazji by przekazać swój komunikat tym kanałem.

Awaria w Orange była trochę nietypowa – nie padł kawałek sieci na pewnym określonym obszarze. Wysypały się połączenia głosowe i SMSy we wszystkich prepaidach i w części postpaidów. Co więcej, na uszkodzone numery można było się dodzwonić. Czasem dało się z nich też zadzwonić albo wysłać SMSa. Telefony były zalogowane do sieci, działało przesyłanie danych.

Śledzik odpływa, czyli nie lubimy mikroblogów

nk.pl wycofuje Śledzika. Rok temu taka informacja wywołałaby radość większości użytkowników jeszcze wtedy Naszej Klasy. Dziś jest to po prostu kolejne info, które nie wywołuje nic, prócz myśli ?w końcu?. Polacy jak widać nie lubią mikroblogów. Bijące rekordy popularności na świecie usługi na naszym gruncie nie przyjmują się zbyt dobrze.

Śledzik został uruchomiony w sierpniu 2009 roku jako innowacyjna w polskich serwisach społecznościowych usługa. Głośna premiera, swojska nazwa, ogromna baza potencjalnych użytkowników z rozbudowaną bazą kontaktów – wydawać się mogło, że Śledzik to murowany sukces. Jednak już po kilku dniach okazało się, że zamiast wiwatujących i mikroblogujących tłumów wytworzyło się grono przeciwników. Pojawiło się multum spam-łańcuszków, dzięki którym to Śledzik niby miał zostać wyłączony, poradniki jak usunąć tę funkcję – istna burza antyrybna. Nie pomogło mocne promowanie Śledzika przez gwiazdy polskiego szołbiznesu, takie jak Krzysztof Ibisz, kabaret Łowcy.B czy nawet Anna Dymna. Funkcja mikroblogu na nk.pl pozostała mało popularna, a teraz znika całkowicie.

Twitter prze do przodu. A co z Blipem?

Najciekawszy do tej pory wywiad na konferencji Web 2.0 w San Francisco był udziałem współzałożyciela serwisu Twitter – Evana Williamsa. Były CEO serwisu był bardzo otwarty jak na korporacyjne standardy. Mówił wiele o rozwoju Twittera o nowe innowacyjne opcje oraz przepraszał deweloperów za błędy w zarządzeniu ekosystemem. Tymczasem wokół polskiego odpowiednika Twittera, serwisu Blip cisza jak makiem zasiał.

Szybko się rzeczy dzieją na rynku finansowania rozwoju rynku Web 2.0. Jeszcze nie zdążyłem opublikować na Spider’s Web swojego tekstu z najnowszego wydania „Newsweeka Polska” (zrobię to w niedzielę), w którym przedstawiam sylwetkę najważniejszego aktualnie globalnego inwestora w internecie 2.0 – Jurij Milnera, szefa Mail.ru, a już krystalizują się plany jego kolejnej wielkiej inwestycji. Tym razem chodzi właśnie o Twittera, który jeśli przyjmie rosyjskie miliony będzie wyceniany na 3 mld dolarów. Williams odpowiada wymijająco – mamy mnóstwo pieniędzy w banku.

Przełącz do wersji mobilnej