App Phone a sprawa polska
Jak widać nie tylko mi smartfon kojarzy się z jakimś topornym PDA wyposażonym w geekowski system operacyjny. I nie tylko ja mam problem, by używać tej nazwy na określenie iPhone albo komórek z Androidem. Pouge promuje alternatywę – app phone. Ładne i celne, nie powiem. Zobaczymy czy się przyjmie.
Tak czy tak, app phone zgrabnie oddaje, o co w tym całym szaleństwie chodzi. Aplikacje głupcze! Jasne, instalowanie własnych programów nie jest żadną nowością, co na pewno od razu wypunktują symbianowi i windowsowi fanboje. Ich prawo. Tyle, że nie o odhaczenie kolejnego pola w tabelce ?funkcje? tu chodzi. Innymi słowy – nie o to, czy dana platforma coś może, tylko o to, czy robi to sensownie.