Nie tylko Gwiezdne wojny. Na planie Blade Runnera 2049 również zmiany kadrowe

News/Film 13.09.2017
Nie tylko Gwiezdne wojny. Na planie Blade Runnera 2049 również zmiany kadrowe

Dużo piszemy o zmianach w reżyserskich szeregach prawie każdej realizowanej aktualnie gwiezdnowojennej produkcji. Tymczasem jeden z najbardziej oczekiwanych filmów cyberpunkowych również zmienia nazwiska twórców. Zdaje się, że na gorsze.

Przydzielenie J.J. Abramsa do reżyserowania Epizodu IX czy Rona Howarda do filmu o młodym Hanie Solo to dziwne i niepokojące wieści z obozu Gwiezdnych wojen. Te przyćmiły jednak zmiany kadrowe w innym, niesłychanie ważnym dla filmów gatunku science-fiction, tytule. Mowa tu rzecz jasna o filmie Blade Runner 2049, który już za niecały miesiąc pojawi się w kinach.

Reżyserii filmu podjął się Denis Villeneuve. Sama ta informacja należała niewątpliwie do ekscytujących, ale istotny był również fakt, że reżyser miał realizować swoje dzieło ze sprawdzonym przez siebie zespołem, dzięki któremu jego poprzednie filmy świetnie wyglądały i brzmiały.

Dlatego też do zdjęć zatrudniono Rogera Deakinsa. Muzykę miał napisać nominowany do Oscara genialny Jóhann Jóhannsson. Nieco ponad miesiąc temu ogłoszono jednak, że pracę kompozytora wesprą Hans Zimmer i Benjamin Wallfisch. Potem na plakatach promujących film zabrakło nazwiska kompozytora. Teraz wiemy już, dlaczego tak się stało.

Jóhann Jóhannsson stracił posadę. Muzyka w filmie Blade Runner 2049 wyłącznie od nowych kompozytorów.

Powyższą informację potwierdził agent kompozytora. Jóhannssonowi podziękowano za jakąkolwiek dalszą współpracę. Niestety, nie wiemy nawet dlaczego. Jak twierdzi agent kompozytora, podpisana z wytwórnią filmową umowa zabrania mu opowiadania o szczegółach tego rozstania. Nie wiemy więc, czy Jóhannsson, pisząc kolokwialnie, dał ciała, czy też jego wizja artystyczna i zapowiadane przez niego ambientowe wariacje dzieł Vangelisa nie przypadły do gustu wytwórni.

Bez wątpienia Wallfisch i Zimmer – zwłaszcza ten drugi – to wyjątkowo uzdolnieni kompozytorzy. Umieram z ciekawości, by się przekonać, jak potraktowali tak charakterystyczne i niepowtarzalne motywy muzyczne z Łowcy androidów i jak je przenieśli na nowy film. Estetyka muzyczna stosowana do tej pory przez Jóhannssona jest jednak równie oryginalna, co ta vangelisowa. I, przyznam szczerze, trochę żałuję.

Blade Runner 2049 pojawi się w polskich kinach już 6 października. Obecność w zasadzie obowiązkowa.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...