Jim Carrey obecnie jest… malarzem. A jego dzieła są niesamowite!

Artykuł/Film 09.08.2017
Jim Carrey obecnie jest… malarzem. A jego dzieła są niesamowite!

Jeśli zastanawialiście się, co ostatnio działo się z Jimem Carreyem i czemu coraz rzadziej pojawia się w filmach, to mam dla was odpowiedź. Aktor zabrał się za malarstwo.

W dokumencie, który można obejrzeć w serwisie Vimeo „Jim Carrey: I Needed Color”, aktor pamiętany z takich filmów jak „Maska”, „Ace Ventura” czy „Truman Show” otwarcie wspomina o swojej depresji i o tym, że ukojenie znalazł w malarstwie. Bo – jak twierdzi – bardzo potrzebował koloru w swoim życiu.

Tym, na co warto zwrócić uwagę, jest przede wszystkim jakość jego dzieł. Obrazy autorstwa Jima Carreya są niesamowite!

W ostatnich latach życie dość mocno doświadczyło Carreya.

W mediach coraz częściej mówiło się o jego depresji, która zresztą jest dość powszechną chorobą panoszącą się pośród komików. Od kilkunastu miesięcy fani aktora byli mocno zaniepokojeni, nie tylko jego absencją w kinie, ale też zmianą jego wyglądu.

W dodatku, w 2015 roku jego ówczesna dziewczyna, Cathriona Wright, popełniła samobójstwo trzy dni po tym, jak Carrey z nią zerwał. Były mąż kobiety w 2016 roku oskarżył aktora o przyczynienie się do śmierci Wright.

Ponad 20 lat temu Jim Carrey miał świat u stóp.

Niemalże każdy jego nowy film stawał się kasowym przebojem.”Głupi i głupszy”, „Ace Ventura”, „Maska” stanowiły jego serię hitów, które uczyniły z aktora króla komedii i jedną z największych gwiazd na świecie.

Od około dekady filmy z jego udziałem są coraz gorsze, stają się wielkimi klapami finansowymi, których prawie nikt nie ogląda. On sam też zaczął dostawać coraz mniej propozycji, częściej pojawiając się na drugim czy trzecim planie w podrzędnych produkcjach.

Obecnie na premierę czeka film „True Crimes”, thriller kryminalny produkcji polsko-amerykańskiej, który kręcony był po części w Krakowie. U boku Jima wystąpią m. in. Agata Kulesza i Zbigniew Zamachowski. Jest to jednak skromny film, który będzie miał dość ograniczoną dystrybucję, więc nie ma co liczyć na to, że będzie to wielki powrót Carreya.

Krótkometrażowy dokument „Jim Carrey: I Needed Color” przynosi więc odpowiedź na pytanie, co się działo w ostatnim czasie z aktorem i jak sobie radzi z ciężarami, które spadły na jego barki. Miejmy nadzieję, że malarstwo przyniosło mu ukojenie i pozwoliło pokonać wewnętrzne demony.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...