Pokój 104 wymyka się wszelkim schematom. Zapowiada się świetny serial

Recenzje/Seriale 31.07.2017
Nasza ocena:
Pokój 104 wymyka się wszelkim schematom. Zapowiada się świetny serial

Pokój, który łączy losy różnych ludzi. Pokój, w którym dzieją się rzeczy niewiarygodne. Pokój 104, czyli nowy serial braci Duplass, którego pierwszy odcinek można obejrzeć już na HBO GO. Zapowiada on coś dobrego, czego chce się zobaczyć więcej.

Do tej pory miałam krótką przygodę z twórczością braci Duplass. Bliskość, ich serial emitowany w HBO, zdjęto niedługo po premierze, a mnie nie przypadł do gustu już po pierwszym odcinku. Z rezerwą więc podchodziłam do nowej produkcji ich autorstwa. I choć widziałam dopiero pierwszy epizod Pokoju 104, który dostępny jest w HBO GO, mam wrażenie, że z tą produkcją nie rozstanę się tak szybko. Co więcej, już nie mogę doczekać się kolejnego odcinka.

Pokój 104 to serial, który jest antologią. Motywem przewodnim, spajającym wszystkie odcinki, jest tytułowy pokój.

To w nim ważą się ludzkie losy, to on prowokuje do przemyśleń, to w nim dzieją się dziwne rzeczy. Pokój jest powiernikiem sekretów i świadkiem zbrodni. To jego ściany słyszą nasz płacz, widzą gniew i przerażenie. To główny bohater produkcji, łącznik.

Koncept, choć nie jest może najbardziej oryginalny, przemawia do mnie i sam w sobie jest intrygującym początkiem do rozpoczęcia wielu świetnych opowieści. I to niekoniecznie z takim samym ładunkiem emocjonalnym.

Twórcy wymykają się wszelkim schematom i w Pokoju 104 odnajdziemy elementy thrillera, horroru, komedii i dramatu.

Pierwszy odcinek serialu opowiada historię kilkuletniego chłopca. Ojciec dzieciaka wychodzi na spotkanie i załatwia mu opiekunkę, która ma zająć się dzieckiem podczas nieobecności rodzica. Zachowanie kilkulatka budzi zdziwienie i jest niepokojące – chłopiec nie chce wyjść z toalety i zatrzaskuje kobiecie, która przyszła się z nim opiekować, drzwi przed nosem. To, co wydarzy się potem, nie mieści się w głowach zwykłych śmiertelników.

recenzja serialu pokój 104 odcinek 1

Podoba mi się, że twórcy nie mówią wprost, o co chodzi. Kreują wizję świata i nam ją przedstawiają. My to kupujemy, albo i nie. Ja, przynajmniej jeśli chodzi o otwarcie serialu, kupuję ten pomysł w całości. Nie zawsze chodzi o to, by wszystko rozumieć. Napięcie, atmosfera, niedopowiedzenia są nieraz ciekawsze, od dowiedzenia się kto, co i dlaczego. Bracia Duplass nie dają nam odpowiedzi, dlaczego w pokoju 104 wydarzyła się ta straszna historia.

Nigdy nie poznamy kontynuacji tej fabuły, bo każdy odcinek ma snuć inną opowieść.

A w nich zobaczymy dostawcę pizzy, który otrzymał więcej, niż chciał, zakochaną parę osiemdziesięciolatków, kobietę szukającą dostępu do innego poziomu rzeczywistości z pomocą kapłana i dwójkę mormonów pogrążonych w kryzysie wiary. Łącznie pierwszy sezon serialu liczyć będzie dwanaście półgodzinnych odcinków.

Coś czuję, że będę oglądała je regularnie. W każdą sobotę, w HBO GO.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...