Miejsca z seriali, które chciałbym odwiedzić w te wakacje

Top/Seriale 26.07.2017
Miejsca z seriali, które chciałbym odwiedzić w te wakacje

Wakacje to świetny czas, aby ruszyć w podróż śladem swoich ulubionych, serialowych bohaterów. Jak wygląda moja lista najciekawszych lokalizacji znanych z małego ekranu? Oto ona!

Lost – Zagubieni: Hawaje

Choć podróż z Polski może trwać więcej niż jeden dzień, Hawaje to mój numer jeden na wakacyjnej liście. Złociutki piasek, szumiący ocean i surfing, ale także soczyście zielona dżungla, intensywne wędrówki po zboczach wulkanów i piękne widoki. Aż chciałbym się tam przenieść w tej chwili!

Wyspa była w serialu tak naprawdę jednym z bohaterów. Wpływała na losy rozbitków, zsyłała na nich wizje i niedźwiedzie polarne. Z drugiej strony dawała też schronienie, wodę pitną i możliwość poszukiwania samego siebie. Niektórym przywracała nawet sprawność po wypadkach.

Sherlock: Londyn

Coś z zupełnie innej beczki. Nowoczesne miasto, które nigdy nie śpi. Pełne atrakcji i historii na każdym kroku. Ze świetnym metrem, a także bogatą ofertą rozrywkową.

W serialu pełni tło dla zagadek, z jakimi musi się zmierzyć Sherlock, który skądinąd jest znawcą skrótów miejskich i miejscowego czarnego, często okultystycznego rynku. W Londynie bohater ma swoje muzeum. Oczywiście przy Baker Street. Samego muzeum nie polecam, bo jest daleko od centrum i nie oferuje niczego ciekawego poza wystrojem z końca XIX wieku.

Narcos: Bogota i Medellin

Zanurzmy się w zupełnie innej kulturze. Metropolie Ameryki Południowej tętnią imprezowym życiem, uśmiechem i otwartością. Nawet slumsy mają swoje imprezowe przyczółki, ale trzeba wiedzieć, gdzie ich szukać.

Madellin było kiedyś ogniskową wojen karteli narkotykowych. Pod koniec lat 80. świat znał je jako najbardziej niebezpieczne miasto na świecie i siedzibę Pablo Escobara. Wówczas omijałbym je szerokim łukiem, ale teraz – dzięki innowacyjnym zabiegom rządzących i integracji różnych klas obywateli – umieszczam je bardzo wysoko na mojej liście miejsc do odwiedzenia.

Wikingowie: Skandy… Irlandia!

Wikingowie pochodzą ze Skandynawii, ale serial wcale nie jest tam kręcony. Rolę Nortumbrii (średniowieczne królestwo anglosaskie) i Francji przejęła Irlandia, a konkretnie prowincja położona na południe od Dublina – Wicklow.

Na pierwszy rzut oka trudno domyślić się, że nie podziwiamy Skandynawii. Mamy przecież piękne wzgórza, zaciszne jeziorka i przepastne doliny – zupełnie jak w południowej Szwecji.

Domyślam się, że filmowcy wybrali Irlandię ze względu na bliskość swojego studia. Podobnie zrobił kiedyś Peter Jackson (reżyser Władcy Pierścieni), który Nową Zelandię postawił przed Lofotami ze względu na ogromne koszty utrzymania ekipy w Norwegii.

Westworld: Utah w Stanach Zjednoczonych

Dziki, dziki zachód. W to miejsce chciałbym się przenieść nie tylko w przestrzeni, ale i w czasie. Pewnie długo bym nie pożył, ale jeśli grałbym „na kodach” jak bohaterowie serialu, to dlaczego nie.

Dziś miejsca takie jak Park Narodowy Arches i położne nieopodal Castle Valley czy Fisher Valley przyciągają miłośników niespotykanej nigdzie indziej przyrody i niesamowitych, zawieszonych w powietrzu formacji skalnych. W serialu służą one przeważnie za tło, np. dla rozbudowującego się parku.

Dolina Krzemowa: Dolina Krzemowa

Mekka technologicznych geeków i cel pielgrzymek młodych start-upowców marzących o ogromnych inwestycjach. Ponoć kawę można tu wypić z szefem marketingu Facebooka, a lunch zjeść z inną szychą z Google’a. Nie testowałem, ale kiedyś mam zamiar. Ci, którzy próbowali mówią, że smakuje lepiej.

Dolina Krzemowa w serialu nie jest jakąś wyjątkową lokalizacją. To raczej pewien symbol. Tego, że kilka buzzwordów, efektownych slajdów i opowieści o zmienianiu świata na lepsze może nas zaprowadzić od zera do milionera.

Gra o tron: moc pięknych miejsc

Tego serialu nie mogło zabraknąć. Jest w nim takie bogactwo ciekawych miejsc, że z trudem przychodzi je wszystkie spamiętać. Wymienię kilka moich ulubionych:

Hiszpania: Girona w Kataloni (Stare Miasto w Braavos), Zamek Santa Florentina w Barcelonie (Horn Hill), Alkazar w Sewilli (Wodne Ogrody Dorne),

Maroko: Essaouira (Astapor znane ze szkolenia Nieskalanych),

Islandia: Grjótagjá (w tej jaskini Jon i Ygritte… no wiecie), Vatnajökull (ziemie za Murem – skute lodem),

Autor: Chmee2

Chorwacja (czasami myślę, że Gra o tron to reklamówka Chorwacji): Dubrownik i Split (Królewska Przystań), Lokrum (Qarth),

Irlandia Północna: Castle Ward (Winterfell), Murlough Bay (Żelazne Wyspy),

Malta: Fort Manoel (Wielki Sept Baelora), Pałac San Anton (Czerwona Twierdza).

Wataha: Bieszczady

A może by tak rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? Przed podjęciem takiej decyzji warto obejrzeć Watahę. Serial HBO pokazuje nie tylko piękno polskich gór, ale również pracę pograniczników i niebezpieczeństw z niej wynikające.

Dodatkowo, w serialu można zobaczyć tresowanego niedźwiedzia i… wilka, którego odegrał wilczak czechosłowacki, czyli pies.

Ranczo: Jeruzal

To mój coming out: uwielbiam ten serial! Przypomina mi moją rolniczą wioskę, gdzie mieszkałem przed przeprowadzką do Warszawy. Każdą scenę w Jeruzalu (1,5 godziny samochodem na wschód od Warszawy) i okolicach darzę ogromnym sentymentem. To właśnie na sielskiej, polskiej wsi da się odpocząć, zresetować, ale trzeba również pamiętać, że to nie Arkadia.

W serialu, jak w krzywym zwierciadle, przedstawiono grzechy pijaństwa, nieróbstwa i ogólnej degrengolady, którą na szczęście da się zwalczyć pozytywną energią.

Autor: Konrad Wąsik

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...