Tracę nadzieję na Wichry zimy. George R.R. Martin woli być kronikarzem

Felieton/E-booki 24.07.2017
Tracę nadzieję na Wichry zimy. George R.R. Martin woli być kronikarzem

Telewizyjna Gra o tron już dawno przegoniła fabularnie serię książek George’a R.R. Martina. Po ostatniej wypowiedzi autora sagi Pieśń lodu i ognia już nie ma co się łudzić, że Wichry zimy trafią do sprzedaży przed zakończeniem emisji serialu HBO.

Pieśń lodu i ognia to saga fantasy, która docelowo ma składać się z siedmiu tomów. Do tej pory pojawiło się pięć z nich. Kolejny, czyli Wichry zimy, powstaje w bólach. Autor zajmuje się wieloma projektami i nadal nie jest gotowy, by w ogóle zapowiedzieć oficjalnie premierę nowej powieści.

George R.R. Martin jeszcze nigdy nie kazał tak długo czekać na nową książkę.

Gra o tron, czyli pierwsza powieść opowiadająca o świecie Westeros, trafiła na księgarniane półki w 1996 roku. Jej kontynuacje pojawiały się dość nieregularnie. Na Starcie królów (1999) trzeba było czekać 3 lata, a zaledwie rok później do sprzedaży trafiła Nawałnica mieczy (2000).

Potem było już tylko gorzej. Znacznie dłużej, bo aż 5 lat trzeba było czekać na Ucztę dla wron (2005). Oczekiwanie na Taniec ze smokami (2011) wydłużyło się do 6 lat i premiera tej książki zbiegła się w czasie z debiutem serialowej Gry o tron od HBO, której pierwszy sezon był adaptacją pierwszego tomu sagi.

Kolejny, szósty tom, nie ma jeszcze ustalonej daty premiery, ale już teraz minęło 6 lat od wydania poprzedniej części sagi.

Fani spodziewali się, że George R.R. Martin weźmie się ostro do pracy, żeby samodzielnie zakończyć opowiadanie tej historii. Sam byłem z początku przekonany, że zobaczymy dwie ostatnie książki (zatytułowane Wichry zimy i Sen o wiośnie), jeszcze zanim serial się zakończy. Nic bardziej mylnego.

Wszystko wskazuje na to, że przed końcem serialu, który zaplanowany został na przyszły rok, nie pojawi się ani jedna z nich. Już w zeszłym roku oglądaliśmy na ekranie wydarzenia, których George R.R. Martin jeszcze nie opisał. Na domiar złego na Wichry zimy możemy poczekać nawet do 2019 roku.

George R.R. Martin przyznał, że Wichry zimy nie są nawet bliskie ukończenia.

Przed premierą 7. serii Gry o tron od HBO pojawiły się spekulacje, że Martin ma już napisaną książkę w szufladzie. Przemawiać za tym miało to, że autor angażuje się w wiele innych aktywności poza pisaniem, a swego czasu pisarz obiecywał, że skupi się na pisaniu, dopóki nie skończy Wichrów zimy.

George R.R. Martin zdementował te doniesienia – jak również te, które sugerowały, że nawet nie rozpoczął pisania. Przyznał otwarcie, że ukończenie książki zajmie mu jeszcze kilka miesięcy. Zamiast pisać kolejny rozdział opowieści o walkę o władzę w Westeros, poświęca czas na wiele innych aktywności.

George R.R. Martin ma coś dla fanów na otarcie łez.

Rozpoczęła się właśnie przedsprzedaż zbioru opowiadań o tytule The Book of Swords, który zadebiutuje pod koniec roku. Jednym z autorów jest twórca Pieśni lodu i ognia, a w ramach antologii zostanie po raz pierwszy opublikowane opowiadanie Sons of the Dragon pióra Martina.

Głównymi bohaterami Sons of the Dragon będą Aenys I Targaryen i Maegor Okrutny, czyli dwaj synowie Aegona Zdobywcy. Opowiadanie powstało dawno temu i do tej pory nie było publikowane, aczkolwiek autor odczytywał je w przeszłości na konwentach. To zresztą nie koniec zapowiedzi.

Nadchodzi Fire and Blood, czyli taki… GRRMarillion.

Wichry zimy to nie jedyna książka w uniwersum Westeros, nad którą pracuje teraz George R.R. Martin. Najwidoczniej pogodził się z tym, że zakończenie Pieśni lodu i ognia poznamy w serialu i pracuje teraz nad Fire and Blood, czyli kroniką rodu Targaryenów przed wydarzeniami z Gry o tron.

Fire and Blood ma mieć taką objętość, że kronika zostanie podzielona na dwa tomy. Pierwszy z nich opowie o czasach od rządów Aegona Zdobywcy aż do panowania Aegona III. Drugi tom będzie o kolejnych latach i zakończy się na rebelii Roberta Baratheona.

George R.R. Martin zdradził, że pierwszy tom jest praktycznie ukończony, ale premiery spodziewać się możemy dopiero pod koniec 2018 lub na początku 2019 roku.

Drugi pojawi się dopiero za kilka kolejnych lat. Otwartym pozostaje pytanie, gdzie przy tych planach swoje miejsce ma 6. tom sagi. George R.R. Martin nie ma niestety dla fanów dobrych informacji. Nie wiadomo nawet, która z książek – Fire and Blood czy Wichry zimy – trafi do sprzedaży jako pierwsza.

Autor chciałby, by w przyszłym roku została wydana przynajmniej jedna z nich, a może nawet obie. Niewykluczone jednak, że cały 2018 roku upłynie fanom na dalszym oczekiwaniu, a na kolejną powieść o świecie Westeros poczekamy do 2019 roku, co… pewnie byłoby na rękę włodarzom stacji HBO.

Telewizyjna Gra o tron jest obecnie jednym z najpopularniejszych seriali świata.

Skoro to na antenie dowiemy się, jak zakończą się przygody Jona, Daenerys, Tyriona i spółki, to nic się nie stanie, jeśli książki Martina pojawią się już po zakończeniu emisji serialu. George R.R. Martin przegapił moment, w którym mógł samodzielnie opowiedzieć tę historię do końca.

HBO przejęło stery nad tą opowieścią i pisarz najwyraźniej się z tym pogodził. Jeśli Wichry zimy nie będą miały premiery przed końcem serialu, to uwaga fanów nie zostanie tym samym podzielona. Wydanie nowej powieści mogłoby namieszać widzom w głowach, ponieważ obie wersje tej opowieści różnią się kilkoma detalami.

Teksty, które musisz przeczytać:

Brian i Jessica? Zapomnij, teraz rodzą się Khaleesi i Arye

W Polsce popularność zdobywają imiona Brian i Jessica, a na Wyspach brytyjskich króluje Gra o tron. W ubiegłym roku urodziło się tam 69 dziewczynek, które nazwano Khaleesi, a najpopularniejszym imieniem z serialu okazało się to, które nosi jedna Starkówna, Arya.

News/Seriale 22.09.2017

Dołącz do dyskusji (16)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...